Po tragedii na drodze w Daleszycach: prokurator chce 25 lat więzienia

Elżbieta Zemsta
Elżbieta Zemsta
Na miejscu tragicznego wypadku w Daleszycach.
Na miejscu tragicznego wypadku w Daleszycach.
Udostępnij:
25 lat więzienia chce prokurator i pełnomocnik pokrzywdzonych dla 40-latka oskarżonego o to, że kierując po pijanemu samochodem potrącił śmiertelnie kobietę i jej czteroletnią córeczkę w ubiegłym roku w Daleszycach. Mężczyzna i jego obrońca proszą o najniższym wymiar kary – wyrok w tej sprawie ma zapaść 7 czerwca.

- Oskarżony stwierdził, że „miał pecha zabijając dwie osoby na raz”. To nie był pech. To była głupota, brawura i poczucie boskości, że na drodze może wszystko. Oskarżony może i w swym mniemaniu był bogiem, ale bogiem śmierci dla kobiety i jej malutkiej córeczki – mówiła prokurator Agnieszka Szcześniak z Prokuratury Rejonowej Kielce - Wschód podczas głosów storn w procesie dotyczącym tragedii w Daleszycach.

W ocenie prokuratora, 15 sierpnia 2021 roku, na Rynku w Daleszycach oskarżony w towarzystwie kolegów już od południa pił różnego rodzaju alkohol. - W pewnej chwili zniknął, jego koledzy myśleli, że poszedł spać bo się upił. Nagle jednak pojawił się jadąc samochodem, który wcześniej zabrał bez wiedzy i zgody właściciela – relacjonowała prokurator Szcześniak.

Następnie, jak wynika ze śledztwa, mężczyzna wraz z dwoma kolegami, pojechał w stronę Górna. On sam, jak podkreślał potem w sadzie, czuł się dobrze za kierownicą. Miał kontrolować jazdę, chociaż jechał powyżej przepisowych 50 km/h. Biegli ocenią, że w chwili wypadku, około godziny 18.30 mężczyzna mógł poruszać się nawet 105 km/h. - Dojeżdżałem o łuku drogi w Daleszycach, chciałem wyprzedzić ciężarowego tira, zjechałem na lewy pas i tam przez ułamek sekundy, kątem oka zauważyłem coś na drodze. Myślałem, że lusterkiem zawadziłem o tego tira – wyjaśniał w sądzie 40-letni oskarżony.

Niestety jednak volkswagen passat, którym kierował mężczyzna uderzył z impetem w dwie osoby: 38-letnią kobietę i jej czteroletnią córeczkę. Obie zginęły na miejscu. Mąż kobiety i jego sześcioletni syn tylko cudem uniknęli zderzenia. Po wszystkim 40-letni kierowca odjechał z miejsca, wrócił do domu, wcześniej z auta wysadził kolegów.

- Niebezpieczna jazda 40-latka stanowiła zagrożenie także dla innych osób znajdujących się na drodze, z naszych ustaleń wynika, że nawet osiem osób mogło zostać poszkodowanymi. Zachowanie oskarżonego, stan jego upojenia, który wynosił prawie 3 promile alkoholu oraz prędkość z jaką się poruszał wyczerpują znamiona zarzutu dotyczącego sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym – podkreślała prokurator Szcześniak.

Co jednak było dla prokuratora i pełnomocnika oskarżonego istotne, to postawa oskarżonego zarówno po zdarzeniu jaki w trakcie procesu. - Na żadnym etapie mężczyzna nie przeprosił pokrzywdzonego, nie wyraził skruchy. Jakby nie docierał do niego ogrom tragedii. Na rozpacz pokrzywdzonego reagował kamienną twarzą – podkreślali oskarżyciele.

Zupełnie odmiennego zdania jest obrońca mężczyzny. - Mój klient nosi ból w sobie, w swym sercu. On ma świadomość, że będzie musiał żyć z tą tragedią. Przyznał się do winy – tłumaczył adwokat mężczyzny i dodawał: - To trudne, ale należy zauważyć, że postępowanie na drodze pokrzywdzonych było wysoce niebezpieczne. Nikt nie powinien nawet pomyśleć o tym, żeby w niedozwolonym miejscu przebiegać z małymi dziećmi przez ruchliwą jezdnię. Wypity przez oskarżonego alkohol i prędkość z jaką poruszał się samochód z pewnością miały główny wpływ na wypadek, ale być może, gdyby piesi znajdowali się na przejściu, w miejscu gdzie widoczność jest lepsza tragedia nie musiałaby się rozegrać – podkreślał obrońca.

Prokurator i pełnomocnik pokrzywdzonego wnosili o najwyższą karę łączną – 25 lat więzienia. 40-latek i obrońca proszą o najniższą karę. Wyrok zapadnie 7 czerwca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jaki proces czeka teraz sprawcę ataku w Kopenhadze?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie