Pogrzeb lekarza Stanisława Śliwy z Wodzisławia odbędzie się 27 grudnia. Przyjaciele wspominają jego postać [WSPOMNIENIA]

albo
Zmarł Stanisław Śliwa - lekarz stomatolog, pasjonat sztuki, historii, miłośnik Wodzisławia. Na zdjęciu z wójtem Wodzisławia, Dominikiem Łukasikiem. Dominik Łukasik
W piątek, 20 grudnia w wieku 85 lat zmarł pochodzący z Wodzisławia lekarz stomatologii, bibliofil, fotograf, kolekcjoner malarstwa na szkle, rzeźby, pocztówek o motywach patriotycznych i ekslibrisów oraz miłośnik ziemii wodzisławskiej, Stanisław Śliwa. Pogrzeb świętej pamięci Stanisława Śliwy zaplanowano na piątek, 27 grudnia o godzinie 11 w Wodzisławiu. Przyjaciele wspominają jego postać.

Przypomnijmy, że już w sobotę, 21 grudnia o postaci Stanisława Śliwy w swoich wspomnieniach opowiadał wójt Wodzisławia Dominik Łukasik.

Czytaj tutaj: Zmarł doktor Stanisław Śliwa z Wodzisławia. Lekarz stomatolog, pasjonat historii Wodzisławia, kolekcjoner sztuki miał 85 lat

Malarz Zbigniew Kasprzak pisze tak:
- Dziś jest mi smutno, bowiem odszedł od nas Stanisław Śliwa - regionalista, miłośnik Ponidzia, znakomity malarz, dokumentalista. Łączyła nas sztuka, wielogodzinne rozmowy o historii i tradycji naszej małej ojczyzny. Wspólne wystawy w ramach Towarzystwa Miłośników Wodzisławia. Uwielbiałeś wędrówki z aparatem dokumentując przydrożne kapliczki, dwory, pałace, przyrodę. Łączyły nas wierzby rosochate, które swoimi konturami budziły niepokój. Mieliśmy tyle planów - wystawy w małych miasteczkach skąpanych w słońcu. Stworzyłeś "Galerię pod Brzozą" dokumentując piękno i historię. Z wielką przyjemnością przyjeżdżałem do tego ciepłego, polskiego domu gdzie urocza małżonka serwowała kawę i ciasto, podzielając Twoją pasję. Czuję się osamotniony w tym zagmatwanym świecie - przy Tobie odnajdywałem ciepło twórcze i intelektualny dostatek. Przez swoją sztukę i działalność będziesz żył wśród nas. Zaszczepiłeś w nas miłość do piękna wodzisławskiej ziemi i jej bogatej, patriotycznej tradycji. Żegnaj nasz drogi przyjacielu.

Towarzystwo Przyjaciół Wodzisławia
- Z przykrością informujemy, że zmarł pan doktor Stanisław Śliwa. Niniejszym pragniemy przekazać jego rodzinie i bliskim wyrazy współczucia. Wiedząc o kłopotach ze zdrowiem pana Stanisława wielu z nas spodziewało się, że może odejść w każdej chwili, ale mimo wszystko liczyliśmy na to, iż będzie on z nami jeszcze przez długi czas. O panu Stanisławie można by napisać niejedną książkę i zapewne opublikowanych zostanie w najbliższym czasie wiele wspomnień o nim, więc napiszę tutaj tylko krótko, że był człowiekiem instytucją i wielu z nas to on zaraził fascynacją Wodzisławiem i jego okolicą. Był niesamowicie energicznym, ale jednocześnie ciepłym człowiekiem. Ciągle działał i miał mnóstwo planów na przyszłość. Wiele osób, dużo młodszych od niego pewnie nie raz się zastanawiało nad tym skąd on czerpał tyle energii. Panie Stanisławie, dziękujemy za wszystko co pan zrobił dla naszej małej ojczyzny i dla nas. Pana dokonania i pana osoba nie zostaną nigdy zapomniane.

Michał K. Nowak - Wodzisław nieznany
- Urodził się 24 maja 1934 roku. Dzieciństwo i młodość spędził w Wodzisławiu. Czas okupacji niemieckiej w latach 1939 – 1945 odcisnął silne piętno w jego pamięci. Po latach przeżycia te Stanisław Śliwa opisał w opowiadaniu "Czerwona kokarda". (...) Wkrótce wrócił do Wodzisławia, gdzie stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych stomatologów. Aktywność Stanisława Śliwy nie ograniczała się do leczenia zębów, choć zawód ten był dla niego źródłem utrzymania siebie i rodziny. Ożenił się z Izabelą z Musielewiczów, z którą mieli dwoje dzieci Grażynę i Sławomira. ( Po śmierci Izabelii ożenił się ponownie z Jadwigą pimo voto Madetko) W roku 1985 został członkiem założycielem Towarzystwa Przyjaciół Wodzisławia, a w wydawanym przez towarzystwo roczniku "Przyjaciel Wodzisławia", opisywał wiele zapomnianych w naszej społeczności osób, które w ten lub w inny sposób związane były z Wodzisławiem. Fascynowała go postać dziewiętnastowiecznego grafika Kajetana Wincentego Kielesińskiego, pisał o powstańcach styczniowych Bogdanie Bończy Tomaszewskim i Teodorze Belardim, jak i też o legioniście Czesławie Bankiewiczu. Z pod jego pióra wyszło też szereg innych artykułów przyczynkarskich o przeszłości Wodzisławia. Stanisław Śliwa, mimo iż nie miał historycznego wykształcenia swoje prace starał się dobrze udokumentować literaturą sięgając niejednokrotnie też i do źródeł archiwalnych. Jego zainteresowanie historią nie ograniczało się tylko do piśmiennictwa. Był wielkim adoratorem Józefa Piłsudskiego. W latach dziewięćdziesiątych dzięki staraniom małżeństwa Śliwów komenda Marszu Szlakiem Pierwszej Kompani Kadrowej ponownie ustanowiła w Wodzisławiu postój na nocleg, a stałym punktem programu kadrówki stało się składanie wiązanki kwiatów na grobie wspomnianego Czesława Bankiewicza.

Inną z wielu pasji Stanisława Śliwy było kolekcjonerstwo. Wraz z małżonką Izabellą zgromadzili bogaty zbiór pocztówek o tematyce świątecznej, patriotycznej, obyczajowej. W posiadaniu państwa Śliwów znalazły się także obrazy namalowane na szkle przez siostrę słynnego narciarza Bronisława Czecha. Zbiór ten wzbogacony został kolekcją ceramiki ludowej. Gromadzone przez lata zbiory udostępnione zostały w 2006 roku w Galerii pod brzozą, którą Śliwowie umieścili w domu wybudowanym jeszcze przed II wojną światową przez Tomasza Musielewicza, ojca Izabelli. Galeria pod brzozą przez wiele lat była chlubą i wizytówką Wodzisławia. Wobec braku jakiejkolwiek izby regionalnej pełniła ona funkcje mini muzeum. Osoby odwiedzające to miejsce miały możliwość zapoznać się bowiem nie tylko ze wspomnianymi zbiorami, ale także i z historią Wodzisławia. Na planszach wyeksponowane były liczne fotografie ukazujące ludzi i miasteczko. Stanisław Śliwa gromadził je przez wiele lat zabiegając o ich udostępnienie wśród wodzisławskich rodów. W galerii znalazło się też wiele innych pamiątek związanych z przeszłością Wodzisławia, co wraz z innymi zbiorami tworzyło jej niepowtarzalny klimat. Pan Stanisław dbał też, by wszyscy jego goście poczynili wpis do księgi pamiątkowej. W Galerii pod brzozą wielokrotnie gościły też dzieci i młodzież szkolna ucząc się tu nie tylko historii lokalnej, co i zamiłowania jakie można żywić do swojej rodzinnej miejscowości. Przez wiele lat pan Stanisław dopominał się gdzie tylko mógł o to by Wodzisław odzyskał prawa miejskie. Żył nadzieją, że doczeka kiedyś tej chwili.

Inną wielką pasją Stanisława Śliwy była fotografia. Pierwsze czarno białe zdjęcia zaczynał robić jeszcze w latach pięćdziesiątych. (...) Swoich sił próbował także w malarstwie. Stworzył też wiele ekslibrisów.
Kiedy choroba zaczęła niszczyć jego organizm część ze zbiorów Galerii pod brzozą przekazał gminie Wodzisław, Towarzystwu Przyjaciół Wodzisławia, Izbie Pamięci imienia profesor Karoliny Lanckorońskiej.

Stanisław Śliwa odszedł od nas opatrzony świętymi sakramentami w pojednaniu z ludźmi i z Bogiem.

FLESZ: Koronawirus torpeduje gospodarkę, traci także Polska

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3