Pokaz Sztuk Walki w Stąporkowie pełen emocji (zdjęcia, video)

Piotr STAŃCZAK stanczak2@echodnia.eu
Marcin Kij (na górze), szef Brawler Fight Club Końskie w pokazowej walce MMA w parterze z Marcinem Rosą.
Marcin Kij (na górze), szef Brawler Fight Club Końskie w pokazowej walce MMA w parterze z Marcinem Rosą. fot. Piotr Stańczak
W sobotę w hali sportowej odbył się Pokaz Sztuk Walki, Runda 1. Zaprezentowano różne style. Zbierano także pieniądze na rzecz pogorzelców z Wielkiej Wsi.

[galeria_glowna]
To był wyjątkowy wieczór - w hali sportowej w Stąporkowie odbyła się ciekawa impreza pod nazwą Pokaz Sztuk Walki, Runda 1. Swoje umiejętności, wyszkolenie, sprawność zaprezentowali przedstawiciele różnych stylów. Przy okazji odbyła się także zbiórka pieniędzy na rzecz Zofii Kurpińskiej oraz jej syna Jarosława Zyśka, pogorzelców z Wielkiej Wsi, którzy w sylwestra stracili dach nad głową w czasie pożaru.

Sporty walki w Stąporkowie mają swoją bogatą tradycję, ale po raz pierwszy przed miejscową publicznością (zjawiło się około 500 osób) wystąpili przedstawiciele większości sportów walki.

Otwarcie dla Brawlera

Uczestników oraz widzów powitała burmistrz miasta i gminy Dorota Łukomska. Potem na macie, położonej na arenie głównej stąporkowskiej hali, pojawiali się przedstawiciele kolejnych sekcji. Pierwszy blok Mieszanych Sportów Walki (czyli MMA) należał do reprezentantów Brawlera Fight Club Końskie, prowadzącego treningi również w Stąporkowie. Klub w ostatnim roku rozwinął się sportowo, organizacyjnie. Na macie mogliśmy zobaczyć duety: Marcin Kij-Marcin Rosa, Kamil Szlęzak-Mateusz Sikora, Tomasz Skarus-Piotr Garus, Mikołaj Moskwa-Stanisław Kalinowski, Jakub Rurarz-Mateusz Mołdawa. Zobaczyliśmy walkę w stójce, popularne "tarczowanie" czyli blokowanie uderzeń przeciwnika, pojedynki w parterze, chwyty, dźwignie, "duszenie" oraz inne elementy, charakterystyczne dla MMA.

Mata dudniła od upadków

W drugim bloku nastąpiła odmiana - swój pokaz dali judocy Żaka Kielce. Nie zabrakło rzutów, przewrotów. Mata dudniła od upadków zawodników i zawodniczek. Ci są jednak dobrze w tym wyćwiczeni. W każdym razie nic nie wyglądało na niby. Po judokach do akcji wkroczyli trenujący aikido w sekcji pochodzącego ze Stąporkowa Jacka Czerniachowicza. To styl pozbawiony agresji, wykorzystuje się raczej siłę rywala przeciwko niemu samemu. Widzowie zobaczyli pokazowe pojedynki na żywo. Ciekawostką jest fakt, że tę sztuka uprawia znany amerykański gwiazdor kina akcji Steven Seagal. Wojownicy walczyli wręcz, z użyciem mieczy.

Dziewczyna kontra uliczny chuligan

Całkowitą nowością w regionie świętokrzyskim był pokaz wing-tsun. Sztuka ta, w porównaniu z wyżej wymienionymi, jest mało znana dla przeciętnego kibica. Okazuje się jednak, że skuteczna, bo uczą się jej policjanci, agenci i wojskowi z wielu krajów. Grupa pokazowa przyjechała z Krakowa. Widzów ciekawiły zwłaszcza pokazowe walki uliczne, zakapturzony chuligan kontra stróż prawa. Wrażenie robiło też, gdy młode dziewczyny, na pierwszy rzut oka nie wyglądające wcale na zaprawione w bojach gladiatorki, odpierały ataki nawet kilku napastników. Finał należał do karateków ze Stąporkowa i Starachowic, prowadzonych przez trenerów Jarosława Jankowskiego i Łukasza Migałkę. Były pokazy walk, kata (tzw. pojedynek z cieniem), wreszcie tameshi wari, czyli rozbijanie twardych przedmiotów, płyt kartongipsowych, zaś w przypadku dzieci styropianowych. Czas umilały widzom dziewczęta ze stąporkowskiego zespołu Rebels.

Wspierali pogorzelców

- Impreza jest bardzo fajna, miejmy nadzieję, że przyciągnie dzieci i młodzież do sportów walki, że dzisiejszy pokaz zaprocentuje w przyszłości - mówił Marcin Kij, prezes i trener Brawlera Końskie, szef Świętokrzyskiego Stowarzyszenia MMA.

- Jestem pod wrażeniem, że Stąporków zorganizował tak ciekawą imprezę, podobały mi się wszystkie pokazy - chwalił pomysł Zbigniew Zaborski, długoletni szkoleniowiec karateków ze Skarżyska-Kamiennej, sam wielokrotnie organizujący w tym mieście festiwale sztuk walki. Wszystko potoczyło się sprawnie pod względem organizacyjnym, w czasie kilku pokazów z głośników popłynęła muzyka, znana z filmów "Kickboxer" czy "Ostatni Mohikanin". To dodawało smaczku.

W trakcie imprezy wolontariuszki zbierały pieniądze na rzecz pogorzelców z Wielkiej Wsi koło Stąporkowa Zofii Kurpińskiej i jej syna Jarosława Zyśka. W noc sylwestrową stracili dach nad głową podczas pożaru, od miesiąca w gminie i nie tylko trwa akcja pomocowa. Ile pieniędzy zebrano w sobotni wieczór, tego na razie nie wiadomo. Jak poinformowała Anna Kobierska, asystentka burmistrz Łukomskiej, wszystkie puszki, z tej i poprzednich zbiórek, zostaną otwarte po koncercie charytatywnym 17 lutego.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hmm

Sprostowanie: Sekcja Wing-Tsun (Kung-Fu) nie przyjechała z Krakowa jak się pisze lecz z Warszawy. Reprezentował ją sam sam Si-Fu Dariusz Gradowski 5 stopień mistrzowski i Grzegorz Piórkowski.

Kyokushin podczas tameshiwari nie rozbijał płyt kartongipsowych ale suporeksowe bloczki.

Dodaj ogłoszenie