Pół miliarda za Gołoborze i Puszczę Jodłową. Kontrowersje wokół ich wyceny

Lid
Udostępnij:
Pół miliarda złotych - na tyle wyceniono Świętokrzyski Park Narodowy. Zrobiono to na żądanie Najwyższej Izby Kontroli, ale wątpliwości ile warte jest Gołoborze pozostały.

Na braki w dokumentacji - czyli wyceny majątku zwrócili uwagę inspektorzy NIK. Powołując się na ustawę o rachunkowości, z której wynika, że wszystkie grunty Skarbu Państwa muszą zostać wycenione przez zarządców zażądali takiej wyceny od dyrektorów wszystkich parków narodowych. Zadanie było karkołomne, bo dyrektorom trudno ocenić ile kosztują skarby przyrody na przykład Giewont czy Łysica. Polecenie jednak wykonać musieli.

Majątek ŚPN to 7600 hektarów, z czego 7500 jest własnością skarbu państwa i właśnie ich wartość określono na pół miliarda. Jest to ocena szacunkowa, bo nikt nie potrafi ocenić wartości na przykład Gołoborza, przecież nie jest to nieużytek. Podobnie jest z Puszczą Jodłową, która ma wartość większą od wartości rosnących w niej drzew czy ziemi. Dokonując oceny korzystano także ze średnich cen gruntów położonych w tej części regionu, którymi dysponuje Urząd Wojewódzki.

Dyrektorzy parków od razu, w lutym wystosowali wniosek do Ministra Środowiska prosząc o wyłączenie ich z konieczności wyceny gruntów jednak nie uzyskali nań odpowiedzi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
ff
Jakim my jesteśmy narodem? - wszystko co państwowe posprzedawali. ręce opadają. Tu potrzeba rewolucji nic wiecej
l
leszek
nazwa mowi ze park ten jest narodowy ciekaw jestem ile wart jest ten narod?
G
Gość
NIEDŁUGO PO BĘDZIE SPRZEDAWAŁO SPOŁECZEŃSTWO.HAHA
G
Gość
Wycena majątku SPN to pierwszy krok do jego SPRZEDAŻY. ***

***tj... prywatyzacji...

Nooo, a świętojebliwi ojczulkowie już by wiedzieli co zrobić z taką kupą drewna! Nawet gołoboże by na kamień fundamentowy sprzedali. Po nich tylko klasztory i ... pustynia!
G
Gość
Ten kto wymyśla takie przepisy o wycenie pomników przyrody powinien niezle pir.....ąć się w łeb. Ale od dawna przecież wiemy że żyjemy w kraju absurdu, którym kierują patałachy.

A Ty głosowałes na tych patałachów.
G
Gość
Wycena majątku SPN to pierwszy krok do jego SPRZEDAŻY. ***

***tj... prywatyzacji...
S
STEFEK
NIECH SWOJE D....SKA WYCENIĄ OD PARKU PASZOŁ WON!!!!!
s
sygi
sorki za ewentualne moje niekompetencje,ale to nie w celu "dialektyki"
tylko kuśwa patrzmy na dobro jodły i gołoborza i okolic jak Zeromski i bez względu na aktualną wiedzę i koniunkturę.
Może trzeba przypomnieć słowa śp. dziadka Brauna "żeby chcieć trzeba czuć"
Mi się wydaję, że to czuję tak jak Żerom.
Tyle.
Pewnie jestem 100 do tyłu.
A jodła pachnie.
s
sygi
Zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś, z wyjątkiem jednego. Biopreparat zastosowany przez prof. zw. dr hab. inż. Stanisława Wiąckowskiego nie ocalił Puszczy Jodłowej. Opryski biologiczne przeciwko zwójkom jodłowym, prowadzone z powietrza (z użyciem biopreparatów Dipel i Thuricide, zawierających bakterie Bacillus thuringensis) miały znaczenie bardzo ograniczone. Zastosowano je jedynie na terenach rezerwatów częściowych, tymczasem gradacja zwójek ustąpiła w całym Parku, również w rezerwatach ścisłych (gdzie nie wolno stosować takich środków). Po prostu, jak zawsze, przyroda obroniła się sama. Po kilku latach drapieżcy i pasożyty zwójek się bardzo rozmnożyły i wytępiły zwójki na tyle, że do dziś nie ma już ich masowego pojawu. I tak jest zawsze w przyrodzie, jak człowiek nie pomaga, ani nie przeszkadza.
A prof. Wiąckowski oczywiście chciał dobrze, niemniej był później za tę akcję krytykowany. Ja go zresztą świetnie rozumiem, może sam bym tak zrobił, bo w tamtych czasach jeszcze nie można było wielu rzeczy przewidzieć.
G
Gość
Ideą objęcia tego terenu pod państwową ochronę w okresie międzywojennym była m.in. konieczność ocalenia resztek tej puszczy przed wycinką przez angielską firmę,która uzyskała koncesję na wycinkę drzew i ją wykonywała.

Za "komuny" dr Wiąckowski/może nawet profesor?/ antykomunista ocalił ją - opryski z biopreaparatów,

Teraz jedyną wartość przedstawi się w rozbudowanym arkuszu excela,przez wynajętego analityka, który poza Excelem nie widzi świata.

Panowie walnęliśmy się o 100 lat do tyłu?

I nie czarujmy się,że wynika to z tego który polityczny ryj jest aktualnie przy korycie.

Zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś, z wyjątkiem jednego. Biopreparat zastosowany przez prof. zw. dr hab. inż. Stanisława Wiąckowskiego nie ocalił Puszczy Jodłowej. Opryski biologiczne przeciwko zwójkom jodłowym, prowadzone z powietrza (z użyciem biopreparatów Dipel i Thuricide, zawierających bakterie Bacillus thuringensis) miały znaczenie bardzo ograniczone. Zastosowano je jedynie na terenach rezerwatów częściowych, tymczasem gradacja zwójek ustąpiła w całym Parku, również w rezerwatach ścisłych (gdzie nie wolno stosować takich środków). Po prostu, jak zawsze, przyroda obroniła się sama. Po kilku latach drapieżcy i pasożyty zwójek się bardzo rozmnożyły i wytępiły zwójki na tyle, że do dziś nie ma już ich masowego pojawu. I tak jest zawsze w przyrodzie, jak człowiek nie pomaga, ani nie przeszkadza.
A prof. Wiąckowski oczywiście chciał dobrze, niemniej był później za tę akcję krytykowany. Ja go zresztą świetnie rozumiem, może sam bym tak zrobił, bo w tamtych czasach jeszcze nie można było wielu rzeczy przewidzieć.
s
sygi
Ideą objęcia tego terenu pod państwową ochronę w okresie międzywojennym była m.in. konieczność ocalenia resztek tej puszczy przed wycinką przez angielską firmę,która uzyskała koncesję na wycinkę drzew i ją wykonywała.

Za "komuny" dr Wiąckowski/może nawet profesor?/ antykomunista ocalił ją - opryski z biopreaparatów,

Teraz jedyną wartość przedstawi się w rozbudowanym arkuszu excela,przez wynajętego analityka, który poza Excelem nie widzi świata.

Panowie walnęliśmy się o 100 lat do tyłu?

I nie czarujmy się,że wynika to z tego który polityczny ryj jest aktualnie przy korycie.
T
T
NIEDŁUGO PO BĘDZIE SPRZEDAWAŁO SPOŁECZEŃSTWO.HAHA
T
T
TOTALNE WARIACTWO. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
G
Gość
Wycena majątku SPN to pierwszy krok do jego SPRZEDAŻY.
s
sygi
"majątek Swiętokrzyskiego Parku Narodowego"

Żeromski w grobie się przewraca,

prezcież ta puszcza jest niczyja, nie moja nie twoja jeno Boża.

Czekam jeszcze na kretyna co wyceni wartość rynkową swojej matki.
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie