Potężny wybuch gazu. Marcelek i Amelka Sokólscy ze Skarżyska - Kamiennej ciężko poparzeni. Pomóżmy! Uwaga, niektóre zdjęcia są drastyczne

Paulina Baran
Paulina Baran
Marcelek i Amelka mają poparzone buzie i ciała. Pomóżmy, aby ich koszmar jak najszybciej się skończył.
Marcelek i Amelka mają poparzone buzie i ciała. Pomóżmy, aby ich koszmar jak najszybciej się skończył. Siepomaga
Udostępnij:
Amelka i Marcel ze Skarżyska - Kamiennej pojechali odwiedzić dziadków mieszkających w miejscowości Sadek w powiecie szydłowieckim. Babcia miała upiec ciasto, miał być szczęśliwy czas spędzony razem. Ułamek sekundy wystarczył, aby wnuki i dziadkowie musieli teraz walczyć o życie. W pomieszczeniu, gdzie wszyscy przebywali, wybuchła butla z gazem. Siła uderzenia była tak ogromna, że ściany domu popękały, a szyby z okien roztrzaskały się o ziemię. Po wybuchu wszyscy trafili do szpitali. W najgorszym stanie jest Amelka, która przebywa na oddziale oparzeniowym w szpitalu w Warszawie. Dziewczynka ma poparzoną twarz, drogi oddechowe i rączki. Pomóżmy!

Koszmar! Marcelek i Amelka Sokólscy ze Skarżyska - Kamiennej poparzeni po wybuchu butli z gazem

Zbiórka na pomoc rodzinie odbywa się na portalach Siepomaga i Szczytny cel

Do zdarzenia doszło wieczorem, 20 stycznia, kiedy w domu razem z dziećmi przebywali 63 - letni dziadek z 58 -letnią babcią. Po wybuchu wszyscy trafili do szpitali. W najgorszym stanie jest Amelka, która przebywa na oddziale oparzeniowym w szpitalu w Warszawie.

- Dziewczynka ma poparzoną twarz, drogi oddechowe i rączki. Przez blisko tydzień przebywała w śpiączce. Gdy się wybudziła była w ogromnym szoku i nie wiedziała co się dzieje. Jej strach był spotęgowany także przez upośledzenie umysłowe. Pojechał do niej tata, ponieważ mama przebywała w szpitalu w Radomiu z jej bratem. Marcelek ma poparzone rączki i nóżki oraz twarz, jednak mama mogła być z nim w szpitali od samego początku. Niestety zostali zamknięci na sali, ponieważ u Marcela wykryto koronawirusa, dlatego mama przebywa z nim na kwarantannie.

Z pewnością przed nimi jeszcze długie tygodnie szpitalnego leczenia, ale z pewnością po wyjściu do domu nadal będą potrzebować pomocy. Specjalne maści i opatrunki kosztują fortunę, trzeba też zadbać o rehabilitację, aby na rękach i nogach nie doszło do przykurczy. Błagamy o pomoc dla Amelki i Marcela!

- czytamy na Siepomaga. Aby wpłacić pieniądze na zrzutkę kliknij tutaj:Wybuch gazu sprawił, że życie Marcelka i Amelki nie będzie już nigdy takie same - pomóż!

Dom został dosłownie rozerwany
Z apelem o pomoc wystąpili także dziadkowie Amelki i Marcelka, który sami także są bardzo poważnie poparzeni.

- Nasze życie ocalało cudem, za co Bogu niech będą dzięki. Los jednak doświadczył nas okrutnie

- napisali Michał i Zofia Sokólscy na portalu szczytny-cel.pl.

- Nasze ciała uległy bardzo poważnym poparzeniom. Ból, który nie minął jest ogromny. Cierpimy. Każdy ruch sprawia nam dodatkowe cierpienie. Twarz naszego wnuka jest poparzona niemal w całości. Łzy na naszych policzkach płyną nieustannie. Straciliśmy wszystko. Zdrowie, szczęście, poczucie bezpieczeństwa, a także nasz dom, który został rozerwany wybuchem gazu. Ogromna temperatura wybuchu wywołała pożar i spowodowała oparzenia naszych ciał. Wszyscy przebywamy w różnych szpitalach. Powrót do zdrowia potrwa jeszcze długie miesiące. A my nie mamy już nawet bezpiecznego domu

- wyznają zrozpaczeni dziadkowie.

Pomóżmy!
Potrzeb jest bardzo wiele. Z jednej strony dom Państwa Sokólskich wymaga odbudowy - obecnie grozi zawaleniem, bo jego konstrukcja jest uszkodzona i musi zostać jak najszybciej wzmocniona. Najważniejszy jest jednak powrót rodziny do zdrowia, który także niesie za sobą ogromne wydatki. Drogie maści, leki i rehabilitacja, środki opatrunkowe, wizyty u specjalistów i kosztowne dojazdy. To wszystko zmusiło rodzinę Sokólskich, aby prosić o pomoc.

- Koszmar, z którym przyszło nam się zmierzyć wywrócił nasze życie do góry nogami. Nic nie jest i już nigdy nie będzie takie jak wcześniej. Straciliśmy nasze dawne życie. Nie jesteśmy w stanie samodzielnie odbudować naszego domu. Nie posiadamy też wystarczających środków, które pomogłyby nam zawalczyć o nasze zdrowie.Otwarcie błagamy Was o pomoc. Spójrzcie tylko na to, co nas spotkało. Opisywanie naszego bólu jest nadaremne. Nasze twarze mówią same za siebie. Na zakończeni chcielibyśmy tylko Wam podziękować z całego serca. Nie jesteśmy w stanie, by naszą wdzięczność wyrazić w przedstawionych tu słowach. Nigdy nie zapomnimy Wam wsparcia, którym nas obdarzyliście

- podkreślają dziadkowie. Aby wpłacić pieniądze na zrzutkę odbywającą się na portalu szczytny-cel.pl kliknij tutaj:Wybuch gazu w Sadku pod Szydłowcem. Błagamy Was o pomoc

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wsparcie psychologiczne dla ukraińskich dzieci

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie