Prawdziwa historia Typowego Mirka. Ujawniamy, kim jest bohater Internetu! (zdjęcia, video)

Izabela MORTAS [email protected]
Udostępnij:
Nieprawdopodobna historia o tym jak kielczanin sprzedający na giełdzie Jaguara S-Type trafił do sieci i stał się fenomenem internetowym. O Typowym Mirku mówią niemal wszyscy. Nie każdy jednak wie, że to Gustaw Brzeziński, mieszkaniec Kielc. Odkrywamy prawdziwą tożsamość człowieka, który…prawdopodobnie nie wie, że zna go niemal cała Polska.

[galeria_glowna]

To zdjęcie Dawida Łukasika, naszego redakcyjnego kolegi, zainspirowało internautów. Zostało zrobione w październiku 2012 roku, kiedy pan Gustaw Brzeziński

To zdjęcie Dawida Łukasika, naszego redakcyjnego kolegi, zainspirowało internautów. Zostało zrobione w październiku 2012 roku, kiedy pan Gustaw Brzeziński sprzedawał na giełdzie samochodowej przy ulicy Mielczarskiego w Kielcach Jaguara S-Type.

To zdjęcie Dawida Łukasika, naszego redakcyjnego kolegi, zainspirowało internautów. Zostało zrobione w październiku 2012 roku, kiedy pan Gustaw Brzeziński sprzedawał na giełdzie samochodowej przy ulicy Mielczarskiego w Kielcach Jaguara S-Type.

Użytkownicy internetu doskonale znają Typowego Mirka. Jednak mało kto wie, kim jest w rzeczywistości. Naprawdę nazywa się Gustaw Brzeziński i mieszka w Kielcach. W październiku sprzedawał na giełdzie samochodowej przy ulicy Mielczarskiego w Kielcach Jaguara S-Type. Tyle wystarczyło, żeby stać się wkrótce gwiazdą internetu.

ZDJĘCIE Z GIEŁDY

Wszystko zaczęło się od jednego zdjęcia. Jego twórcą jest Dawid Łukasik, nasz redakcyjny kolega, który, robił zdjęcie do notowań z giełdy. - To, że sfotografowałem akurat tego człowieka było czystym przypadkiem. Sprzedawał samochód, który nieczęsto pojawia się na giełdzie, dlatego wybór padł na niego - opowiada Dawid Łukasik.
Zdjęcie naszego fotoreportera zostało opublikowane na naszym portalu internetowym poświęconym motoryzacji - regiomoto.pl w październiku i od razu zostało przechwycone przez internautów.

Jak twierdzi Tomasz Krawczyk, zastępca dyrektora do spraw rozwoju redakcyjnego w Mediach Regionalnych, wydawcy "Echa Dnia" i miedzy innymi regiomoto.pl, oryginalne zdjęcie często staje się podstawą żartu internetowego. - Zdarza się też tak, że materiał zostaje przerobiony do tego stopnia w Photoshopie, że nie poznaje się oryginału. Mem Typowego Mirka to właśnie fenomen tego rodzaju - mówi znawca internetu.

INTERNETOWA LEGENDA

Zdjęcie Dawida Łukasika przerobiono w prosty, lecz sugestywny sposób. Zmieniono tło, obok Jaguara S-Type postawiono Volkswagena Golfa, oczy ocenzurowano. Tak stworzono Typowego Mirka - handlarza samochodów. Powstały mem zrobił furorę w sieci. - Nie wiadomo, co tak naprawdę zdecydowało o jego popularności, ubiór, postawa czy może samochód. Pewne jest, że sprzedawca auta został uznany za pewnego rodzaju symbol - mówi Tomasz Krawczyk.

Typowy Mirek stał się uosobieniem handlarza-kombinatora, którego towar nie zawsze jest najwyższej jakości. Jego zdolności reklamowe przekraczają jednak wszelkie standardy. Wie doskonale, jak zachęcić do kupna towaru. Najbardziej przekonującym tekstem stało się słynne "Panie kochany, Niemiec płakał, jak sprzedawał", które dało początek pasmu kolejnych, dowcipnych haseł reklamowych.

ŹRÓDŁO INSPIRACJI

W tej chwili slogany, takie jak "Panie, Niemiec do granicy za mną gonił, bo się rozmyślił", "Szwagier chciał brać ode mnie, ale w głowie by mu się poprzewracało, gdyby taki miał" albo "Jaka tam rdza, to bursztyn metalik" to efekty inspiracji internautów wizerunkiem Typowego Mirka. Jego legenda nieustannie się tworzy.

Jak twierdzi Tomasz Krawczyk, ciężko przewidzieć co, kiedy i dlaczego staje się obiektem zainteresowania w sieci. - Myślę, że tego typu działania są efektem zbiorowego poczucia humoru i inteligencji internautów. Nie da się ustalić, jakie czynniki wywołują zbiorowe zainteresowanie. Łańcuszek nakręca jedna osoba, która przerobi oryginalne zdjęcie, potem bawi się już cała społeczność. Każdy doda coś od siebie. Swoją drogą jest to naprawdę fascynujące zjawisko - mówi Tomasz Krawczyk.

PRAWDZIWA TOŻSAMOŚĆ

Typowy Mirek to w rzeczywistości Gustaw Brzeziński. Udało nam się ustalić, że mieszka w Kielcach. Niestety nie zastaliśmy go w domu, ponieważ najprawdopodobniej wyjechał ze swoją rodziną na dłuższy czas za granicę. Jego sąsiad poinformował nas, że pan Gustaw prawdopodobnie nie wie o całym zamieszaniu wokół jego osoby. - Moi sąsiedzi mają dusze wędrowników. Bardzo często wyjeżdżają i naprawdę ciężko ich zastać w domu. Bywa, ze nie ma ich przez kilka miesięcy, dlatego bardzo trudno określić, kiedy wrócą. Wiem o całym zamieszaniu wokół osoby pana Gustawa i chciałem mu nawet pokazać, jaką furorę robi w sieci. Wydaje mi się, że zupełnie nie wie, że stał się takim źródłem inspiracji. Ciężko mi określić, jak mógłby zareagować na to zjawisko, ale wydaje mi się, że nie ma powodów do gniewu - mówi sąsiad pana Gustawa.

Nie wiemy, czy Gustaw Brzeziński handluje samochodami na co dzień. Jak twierdzi znawca internetu, wizerunek wykreowany w sieci może zupełnie nie mieć pokrycia w rzeczywistości. - Osoba, która staje się obiektem inspiracji internautów, wcale nie musi wiedzieć lub zgadzać się na to, co dzieje się w sieci. Gdy coś trafi do internetu i spodoba się innym użytkownikom, nie ma szans, żeby to przerwać. Popularność Typowego Mirka minie dopiero wtedy, gdy pojawi się coś, co zainteresuje bardziej - twierdzi Tomasz Krawczyk.

BYĆ TYPOWYM

Póki co Typowy Mirek króluje w sieci. Ma nawet własny funpage, szereg filmików na youtube.pl, a także profil na facebook'u, który lubi około 1300 użytkowników. Produkcja memów nie ustaje. W tej chwili w internecie tworzy się nowe stereotypowe sylwetki, które nawiązują do Typowego Mirka. Na facebook'u powstała strona Typowi.pl, gdzie wrzuca się zdjęcia osób, które według twórców odzwierciedlają przeciętnych ludzi, spełniających utożsamiane z nimi funkcje. Tak na przykład powstał mem coraz popularniejszego Typowego Seby - osiedlowego ziomka, który zwykł mówić "Jak Mati nie gra, to ja też" i "Taki kozak? To cho za garaże".

Wiele śmiechu dostarczają też memy z Typową Mamą, która na pytanie: "Mamo, za ile obiad?, odpowiada: "Jak ziemniaki się ugotują". Typowa Babcia to zaś uosobienie troskliwości, stąd jej dbałość o zdrowie wnuczków, przejawiające się w hasłach: "Zapnij się pod szyją, bo cię przewieje", czy ''To jeszcze małego kotlecika, wnusiu". Internauci nie podarowali nawet Typowemu Szwagrowi, który zna sposób na wszelkie bolączki, więc radzi "Polej, szwagier".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

hahaahaha

i
io
Gutek antyk teraz jest w Londynie
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie