Protest rolników w czwartek znów ruszy z Włostowa. Mają szereg postulatów do rządzących

Stanisław Wrobel
Stanisław Wrobel
Tak wyglądał jeden z ostatnich protestów we Włostowie. Jak będzie w czwartek?
Tak wyglądał jeden z ostatnich protestów we Włostowie. Jak będzie w czwartek? Krzysztof Krogulec
W czwartek, 12 listopada o godzinie 11 z placu po starej cukrowni we Włostowie koło Opatowa znów wyruszą na trasę protestujący rolnicy. Jeszcze nie podają, którą trasą pojadą. Cały czas walczą o to samo – by zaprzestać prac na nowelą ustawy o ochronie zwierząt, czyli tak zwaną „piątka dla zwierząt”.

Poprzedni projekt noweli ustawy „piątka dla zwierząt” został odrzucony, a nowo powołany minister rolnictwa Grzegorz Puda wraz z grupą posłów rozpoczął pracę nad zmianami od początku. Wedle pierwszych informacji, w noweli mają być pozostawione zapisy o zakazie uboju rytualnego i hodowli zwierząt futerkowych. Różnica polega na tym, że ma zostać powołana instytucja do kontroli gospodarstw - Inspekcja Ochrony Zwierząt.

CZYTAJ TEŻ: Protest rolników na trasie Włostów - Opatów - Ostrowiec. Mocne hasła [ZDJĘCIA, WIDEO]

Rolnicy, którzy znów organizują protest, całkowicie sprzeciwiają się tym przepisom. Twierdzą, że uderzą w całą branżę rolną obniżając ceny nie tylko wołowiny, drobiu, ale nawet i zbóż. Zahamowany zostanie znacząco eksport tych produktów, a skorzystają na tym rolnicy z innych państw Europy, gdzie ubój rytualny jest dozwolony. Podobnie w przypadku hodowli zwierząt futerkowych. Uważają, że jeśli nie będą tych hodowli prowadzili gospodarze z Polski, to rynek przejmą w innych krajach.

Rolnicy dodają, że protesty będą powtarzane co tydzień, aż do skutku. Oczekują też od rządzących pomocy w innych kwestiach, jak chociażby te związane z pandemią koronawirusa. Wielu z nich sprzedaje swoje płody rolne do hurtowni, które zaopatrują restauracje i bary. Obecnie lokale są znów zamknięte i jest to problem nie tylko restauratorów, ale i wszystkich, którzy dostarczają im produkty.

Ponadto gospodarze liczą, że na czwartkowy protest przyjadą także parlamentarzyści z województwa świętokrzyskiego, by z nimi porozmawiać.

Oto wszystkie postulaty rolników:

  • Całkowite odstąpienie od ustawy „5 dla zwierząt” oraz zaprzestanie pisania nowych ustaw które mają na celu niszczenia każdej gałęzi Polskiego Rolnictwa.
  • Import płodów rolnych z Ukrainy ma być objęty ścisłą kontrola na zawartość substancji czynnych zabronionych w Polsce.
  • Sprawozdanie z obecnej sytuacji ASF w Polsce. Czyli realna walka a nie niszczenie hodowli wieprzowiny w Polsce.
  • Skrócenie łańcucha dostaw do sklepów wielkopowierzchniowych oraz sklepów lokalnych celem promowania Polskiej żywności.
  • Wprowadzenie zniesienia ciszy nocnej podczas wykonywania prac polowych sezonowych dla aktywnych Rolników.

Do nowych przepisów odniósł się na swoim facebokowym profilu były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który głosował przeciwko „piątce dla zwierząt”. Czytamy:
„Szanowne Koleżanki i Koledzy Rolnicy,

Z coraz większym niepokojem obserwuję próby, wbrew logice i stanowisku rolników, wprowadzenia „piątki dla zwierząt” w innej formie, z zachowaniem kontrowersyjnych, nieakceptowanych przez nas wszystkich, zaangażowanych w obronę rolnictwa, celów ustawy. Wydawało się, że moje argumenty, by nie likwidować w bardzo krótkim czasie i bez stosownych odszkodowań, łamiąc zasady państwa prawa, całej branży rolniczej, jaką jest legalna hodowla zwierząt futerkowych i wycofać się z zakazu uboju według wymogów religijnych bydła, poparte protestami rolniczymi w nieznanym od lat natężeniu, przyniosły skutek i ta zła, szkodliwa ustawa przestanie straszyć. Jeszcze raz dziękuję rolnikom, którzy protestowali lub wspierali protesty, że rozumiejąc, jak wielkie straty dla całego rolnictwa, będącego systemem złożonych zależności i gospodarczych powiązań, pokazali siłę polskiej wsi i zamanifestowali, że nie godzą się, by tworzyć prawo dotyczące żywotnych interesów rodzin rolniczych, bez konsultacji ze środowiskiem rolniczym.

Jednak okazuje się, że nowa ustawa, przygotowywana znowu w konspiracji, nie przez rząd, ale ponoć przez jakąś grupę posłów, ma zawierać zapisy o likwidacji hodowli futerkowych i wprowadzić zakaz uboju rytualnego bydła. Jedynym novum ma być sprecyzowanie utworzenia nowej Inspekcji Ochrony Zwierząt, co przy generowaniu ogromnych kosztów i problemach organizacyjnych w każdym powiecie, biorąc pod uwagę stan budżetu państwa, wydaje się być działaniem pochopnym i nielogicznym.

Przy argumentowaniu za ustawą dochodzi do mówienia nieprawdy, przedstawiania fałszywych danych i oszukiwania opinii publicznej. Czyżby cel, w tym przypadku błędny i oparty na fałszywej aksjologii relacji człowieka i zwierząt, uświęcał środki?

Pan Minister Rolnictwa Grzegorz Puda raczył był w programie „Tydzień” stwierdzić, że wprowadzenie zakazu uboju rytualnego wynika z przepisów unijnych, które Polska przyjęła. Otóż, nic bardziej mylnego, o czym mogą wyraźnie wytłumaczyć pracownicy ministerstwa. Wyjaśnię niewiedzącym, że, regulujące zasady uśmiercania zwierząt, Rozporządzenie Rady (WE) nr 1099/2009 z dnia 24. września 2009 r., w Art. 4 ust. 1 zawiera przepis, że: „Zwierzęta są uśmiercane wyłącznie po uprzednim ogłuszeniu”, ale ust. 4 tego samego Art. 4 Rozporządzenia mówi: „W przypadku zwierząt poddawanych ubojowi według szczególnych metod wymaganych przez obrzędy religijne wymogi ust. 1 (czyli ogłuszenia) nie mają zastosowania, pod warunkiem że ubój ma miejsce w rzeźni”. Przytaczam bardzo precyzyjnie, by nikt nikogo nie wprowadzał w błąd powołując się na Unię Europejską. Również kuriozalnym jest twierdzenie, że jak u nas nie będzie uboju rytualnego bydła, bo jak mamy rozumieć, w przypadku kręgowców, jakimi są ptaki, przesłanka moralna zakazu uboju bez ogłuszenia już sumień osób kochających zwierzęta nie drażni, to łatwiej nam będzie sprzedawać mięso na rynek unijny.

Warto zauważyć (dane z raportu Biblioteki Kongresu USA), że spośród wszystkich krajów Europy (UE i pozostałe) nie ma ograniczeń uboju rytualnego w 33 krajach, w 5 krajach jest wymóg wcześniejszego ogłuszenia, w kolejnych 5 krajach wymagane ogłuszenia po wykonaniu cięcia, a w jednym kraju, Finlandii, wymagane jest znieczulenie (sedacja) w czasie uboju. Jeszcze raz powtórzę, że jeżeli nie będzie uboju w Polsce, to z zadowoleniem przeprowadzą go w innych krajach unijnych, ze stratą dla polskich rolników i przedsiębiorców, a także z większym cierpieniem zwierząt transportowanych na duże odległości do innych krajów.

Szanowni Rolnicy, determinacja posłów i senatorów broniących polskiego rolnictwa może nie wystarczyć, by zablokować ten, jak wszystko wskazuje, znowu szkodliwy projekt ustawy. Ideologiczny sojusz Zjednoczonej Prawicy z ortodoksyjną Lewicą oraz częścią pozostałej opozycji może szkodliwe zapisy przeforsować. Proszę liderów polskich organizacji rolniczych o czujność i wytężoną pracę, by do tego nie dopuścić.

Osobną kwestią, szczególnie bolesną dla mnie, człowieka prawicy, konserwatywnej, opartej na polskiej tradycji wizji rozwoju ojczyzny, jest samobójstwo polityczne Prawa i Sprawiedliwości na wsi, co szczególnie uderza w lokalnych działaczy samorządowych i Parlamentarzystów ciężko pracujących o zdobycie głosów w środowiskach mniejszych miejscowości, tej Polski poza Warszawą i wielkimi miastami. Ci wartościowi ludzie, którzy nie znajdą się przecież w kolejnych wyborach na czołowych miejscach list, są takimi decyzjami, jak uderzająca w interesy wsi i rolnictwa ustawa o ochronie zwierząt, czy inne działania wyzwalające niechęć do PiS, skazani na klęskę, podobnie jak cała formacja. Zjednoczona Prawica jest Polsce potrzebna i nie wolno jej z powodu różnych nieprzemyślanych fanaberii niszczyć”.

Czy będą kolejne bankructwa przez rządowe decyzje?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3