Protest w Kielcach. Pracownicy szpitala w Morawicy domagają się podwyżek

Paula Goszczyńska
W piątek o godzinie 8 przed siedzibą Świętokrzyskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Kielcach odbyła się pikieta związków zawodowych ze Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii w Morawicy. Pracownicy głośno sprzeciwiali się pogarszającym się warunkom pracy oraz płac.

– Utworzyliśmy porozumienie wszystkich związków zawodowych działających na terenie szpitala psychiatrycznego w Morawicy. Występujemy więc w imieniu wszystkich pracowników. Od 2009 roku nie otrzymaliśmy wzrostu wynagrodzeń – obecnie 270 osób otrzymuje dodatek wyrównawczy do najniższego wynagrodzenia. Można sobie zatem wyobrazić, że są ludzie, którzy zarabiają jedynie 1200 złotych. Poza tym popieramy stanowisko dyrektora naszego szpitala wobec nieadekwatnej propozycji finansowania świadczeń medycznych do istniejących faktycznie kosztów świadczenia tych usług. Dziś odbywają się negocjacje z dyrekcją Narodowego Funduszu Zdrowia, nie wiemy co zostanie ustalone, ale mamy nadzieje, że nasz dyrektor nie podpisze tego kontraktu. Od wielu lat jego wysokość jest na tym samym, złym poziomie. Psychiatria w Polsce jest wyjątkowo niedofinansowana.

Wnioskujemy o zaprzestanie oszczędzania na pacjentach leczonych w szpitalu psychiatrycznym w Morawicy, bo dzieje się tak już od 10 lat. Żądamy wyższego kontraktu o 10 milionów złotych - to pozwoli uregulować płace wszystkim pracownikom szpitala. Prosiliśmy również o udział przedstawicieli związków zawodowych w negocjacjach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia, jednak dyrektor Małgorzata Kiebzak nie wyraziła zgody – mówiła w piątek Edyta Głuszek, Przewodnicząca Okręgowego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Morawicy.

Beata Szczepanek, rzecznik prasowy Świętokrzyskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia zapewnia, że instytucja nie ma wobec szpitala żadnych zobowiązań, a wszystko jest wypłacane na bieżąco. – Podczas pikiety zaprosiliśmy kilkuosobową delegację związków zawodowych na osobistą rozmowę z dyrektor Małgorzatą Kiebzak i wicedyrektorem Jerzym Staszczykiem. Jak najbardziej rozumiemy to, że personel szpitala w Morawicy zarabia za mało, natomiast nie jesteśmy właściwym adresatem tych postulatów. Ponadto odnieśliśmy wrażenie, że pikietujący albo nie mają pełnej wiedzy, albo zostali wprowadzenie w błąd. Domagano się wyższego kontraktu, a tymczasem w ostatnich latach wzrósł on o około 5 milionów. Kolejną kwestią jest fakt, że wycena punktu jest dużo wyższa niż średnia krajowa – w większości regionów oddziały psychiatryczne są niżej wyceniane niż u nas. W związku z tym nieprawdą jest, że kontrakt dla szpitala w Morawicy stoi w miejscu. Wszystkie nadwykonania, jakie występują w lecznicy są opłacane. Co więcej, szpital przez wiele lat wykonywał mniej świadczeń niż otrzymywał pieniędzy – podkreśla rzeczniczka.

W Narodowym Funduszu Zdrowia w Kielcach trwały negocjacje w sprawie aneksu do kontraktu, w których wzięły udział dyrekcje obu placówek. Dyrektor szpitala w Morawicy Jacek Musiał na razie go nie podpisał. – Strony zastanawiają się nad trzema różnymi rozwiązaniami tej sytuacji. Mają je dokładnie przeanalizować i spotkać się za tydzień. Pragnę jednak zapewnić, że pacjenci w żaden sposób nie ucierpią i ten konflikt ich nie dotyczy – mówi Beata Szczepanek.

Przedstawiciele związków zawodowych ze Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii w Morawicy prowadzili również rozmowy w Urzędzie Marszałkowskim w Kielcach do którego należy szpital.

– Nie padły jednak żadne konkretne propozycje. W poniedziałek o godzinie 9 spotykamy się z dyrektorem Jackiem Musiałem w szpitalu w Morawicy. Członek Zarządu Województwa Świętokrzyskiego Marek Szczepanik także obiecał przyjechać. Pod lecznicą odbędzie się również dalsza część pikiety – dodaje Edyta Głuszek.

ZOBACZ TAKŻE: Pożar auta w centrum Świdnika

(Źródło: kurierlubelski.pl)

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cezary
W dniu 24.06.2017 o 11:03, Ania napisał:

Traktują poważnych ludzi z rodziny pacjenta jak śmieci, pacjentów również. Jak widzą, że niektórych pacjentow rzadko odwiedza rodzina to tym bardziej ignorują go. Tak traktują ludzi, którzy pracują na ich pensje. Każdy powinien dobrze zarabiać, ale jak jest kompetentny w tym co robi, tam jest niewielu takich specjalistów.

Oczywiście że mam kontakt z tamtejszą placówką i tak część personelu jest taka jak pani mówi ale to niestety wina tego iż są tam takie śmieszne płace bo tylko tacy "specjaliści" się zgadzają na pracę za takie pieniądze( bo na pracę w normalnej placówce z taką wiedzą i podejściem do pacnięta nie mają co liczyć), Ale też nie ma możliwości walki z takimi patologiami(ostatnio pani "dr" psychiatra bez badania tylko na oko wyleczyła moją babcię z Aizchimera i miała gdzieś badania i diagnozy specjalistów np neurologa, A jedynie przyślijmy do niej bo jej poprzedniczka nieczytelnie napisała diagnozę a potrzebna była innemu lekarzowi do przepisania pampersów, Mama się rozpłakała jak panienka jej zaczęła wytykać swoje wąty iż choć mama się opiekuje babcią od 7 lat że nie pakujemy w nią leków i co tydzień nie jeździmy 50 km na wizyty do niej, a na pytanie co pani może zlecić dała jakiś lek nie potrafiąc nawet podać jego działania "tak ogólnie pomoże") ani rzecznik praw pacnięta nie przyjął zgłoszenia ani dyrektor placówki skargi.

G
Gosciu

Konował Krzysztof pierwszy w szeregu. Na cele stoi i zbója sie boi.

A
Ams

ZADNYCH PODWYZEK!!!

J
Janusz

Witam jestem z wami. Często nie jest łatwo pracować w tym zawodzie i to za takie pieniądze. Należy się podwyżka każdej z pielęgniarek. Pani Aniu chyba Pani nigdy nie widziała pracy pielęgniarki i nie wie Pani jaka to odpowiedzialność. Pytanie kiedy politycy się obudzą i zobaczą że jest już nie dużo pielęgniarek bo już nie ma kto pracować. Co to za obstawa oddziałów psychiatrycznych 3 pielęgniarki w tym jedna wyłączona bo cały dyżur na sali obserwacyjnej? Kiedy ma ta pielęgniarka podejść do pacjenta? Chyba po pracy.

A
Ania

Traktują poważnych ludzi z rodziny pacjenta jak śmieci, pacjentów również. Jak widzą, że niektórych pacjentow rzadko odwiedza rodzina to tym bardziej ignorują go. Tak traktują ludzi, którzy pracują na ich pensje. Każdy powinien dobrze zarabiać, ale jak jest kompetentny w tym co robi, tam jest niewielu takich specjalistów.

A
Ania

Pracownicy nie powinni dostać złotówki podwyżki!!!! Pielęgniarki opryskliwe, nadete pani. Lekarze niekompetentni. Diagnoza lekarza: "proszę pani na starość nie ma lekarstwa, mózgu się nie wymieni"- profesjonalne podejście konowala! Brak kadry z powołania, pracują tam i myślą że im wszystko wolno, pielęgniarki pyskate po szkołach wieczorowych bez podejścia do pacjenta.

J
Jan

Rzecznik NFZ manipuluje danymi. Pół prawdy to nie cała prawda tylko jak powiedział ksiądz Jerzy Tischner : "gównoprawda". Istotnie szpital w Morawicy otrzymuje od kilku lat kontrakt powiększony o ok 5 mln. zł lecz jest to wynikiem nie opiekuñczości i dobrej woli NFZ tylko przejęciem kieleckiej psychiatrii "Na Stadionie" wraz z pacjentami, personelem i kontraktem od Szpitala Wojewódzkiego w Kielcach.

Dodaj ogłoszenie