reklama

Reportażystka Justyna Kopińska na spotkaniu w Kielcach o swojej pracy. "Wiele razy byłam w piekle" [ZDJĘCIA]

Lid

Wideo

Zobacz galerię (9 zdjęć)
Jestem osobą, która pisze – przedstawiła się na spotkaniu z czytelnikami w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Kielcach Justyna Kopińska, autorka wstrząsających kryminalnych reportaży i książek.

Na spotkanie przyszło bardzo wiele osób ciekawych rozmowy z kobietą, która swymi tekstami powoduje zmianę prawa.

Ona sama powiedziała o tematach, którymi się zajmuje: - Wiele razy byłam w piekle. Czuję się spełniona, mimo różnych gróźb, jakie słyszałam pod swoim adresem - mówiła autorka. Przyznała też, że motorem napędowym jej pracy jest chęć ukarania oprawcy, by to on zaczął się czuć niekomfortowo, by poczuł strach.

- Nigdy nie obiecuję ofiarom, że coś załatwię – mówiła pisarka. - Często po moich tekstach czytelnicy im pomagali, ale to oni, a nie gazeta. Obawiałam się, że osoba, która ma obiecaną pomoc, może zacząć koloryzować, a mnie zależy na prawdzie.

Jak sama przyznała, pisząc reportaż, wybiera tematy, które sprawiają, że jej samej dreszcze chodzą po plecach. - Muszą to być rzeczy nowe i poruszające, także dla czytelnika.

Pisanie reportażu nie jest sprawą prostą, wymaga mnóstwa rozmów, sprawdzania każdego śladu. - I rozmów ze wszystkimi stronami – podkreślała Kopińska. - By zrozumieć, co się stało, trzeba oddać głos ofiarom, ale i oprawcom. Ja zawsze to robię. Nawet jeśli wymigują się od odpowiedzi, mówią, że jeszcze nie teraz, zamieszczam taką informację.

Zbieranie materiałów i pisanie reportażu takiego, jak o siostrze Bernadetcie zajmuje 8 miesięcy. To setki stron, z których do gazety powstają trzy, zawierające najtrafniejsze, najistotniejsze rzeczy.

Justyna Kopińska po każdym ze swych tekstów otrzymuje wiele listów od osób, które temat poruszył. Kiedy napisała o żonie Trynkiewicza, odezwały się żony mafiozów, by napisać także o nich. Musiała odmówić, podobnie, jak odmówiła kobietom, które spotkało to samo, co zgwałconą tłumaczkę w Elblągu. - Nie napisałabym, nic nowego – tłumaczyła.

Żona Trynkiewicza była dla niej fenomenem, kobieta chwaląca się, że tyle innych do niego pisało, a on ją wybrał.
- Sprawdzałam, okazuje się, że kobiety i to te wykształcone chętnie nawiązują kontakt z mordercami. Sprawdziłam, czy to samo dzieje się w drugą stronę, ale na przykład do mamy Madzi odsiadującej wyrok za zabicie dziecka nikt nie pisze.

Przyznała także, że często obserwuje sprawców. Dlatego, że bardzo rzadko leczy się osoby z zaburzeniami seksualnymi i pedofile, po przerwie, szukają kontaktu z dziećmi. - Obserwuje, by w razie potrzeby napisać ciąg dalszy.

Pytana o satysfakcję z pracy mówiła o podziękowaniach wychowanków sióstr, którym uratowała życie, a także o zmianach w prawie, do jakich doszło po jej tekstach. - W Polsce jest ogromna siła autorytetu, ksiądz, lekarz to osoby niepodważalne. Dlatego zakładów prowadzonych przez siostry zakonne praktycznie nie kontrolowano, a kiedy bite dzieci skarżyły się w szkole, nauczyciele dzwonili do przełożonej i podawali imię tego, który się skarżył.

Pisarka przytoczyła też inne zdumiewające fakty: to siostra Bernadeta otrzymała pomoc psychologiczną po skandalu z wykorzystywaniem i maltretowaniem wychowanków, a nie dzieci, żaden z chłopców nie dostał takiego wsparcia.

Justyna Kopińska przypomniała, jak korespondent wojenny Krzysztof Miller ostrzegał ją, że za dużo na siebie bierze i nie zna ceny takiego angażowania się. On wkrótce potem zapłacił za swoje zaangażowanie w pracę, popełnił samobójstwo.

Kopińska wycofuje się z dziennikarstwa, zostaje pisarką. Niedawno ukazał się jej fabularyzowany reportaż „Obłęd”.
- Wszystkie postacie w tej książce są fikcyjne, wiele z nich to kompilacja kilku osób, niektóre dialogi są autentyczne – opowiadała. - Pisząc tę fikcję, miałam pełną dowolność. Mogłam wreszcie pisać także o ofiarach, nie bojąc się, że je podwójnie wiktymizuję. Ta książka jest o tym, skąd się bierze zło, co je uruchamia.

Jednocześnie zapowiedziała kolejną książkę, tym razem o wartościach, o dobru i tym, co je uruchamia. - Tę pisze mi się bardzo trudno - przyznała. Udziela się także filmowo. Na taśmie utrwalona zostanie historia siostry Bernadety. Kopińska jest także konsultantem od spraw kryminalnych na planach filmowych.

Czytała i czyta bardzo dużo, określa siebie, jako osobę bardzo tolerancyjną, żałowała nawet koleżanki z redakcji, która napisała do wydawnictwa, by to obniżyło jej zaliczki . - Tracę cierpliwość tylko wtedy, gdy widzę niekompetencję, kiedy ktoś robi rzeczy, na których kompletnie się nie zna.

Radziła, by unikać toksycznych ludzi. - Życie jest za krótkie by tracić na to czas - powiedziała.- Ja staram się bywać z osobami mądrymi i dobrymi.

Justyna Kopińska

Justyna Kopińska jest polską reportażystką i socjologiem. Zajmuje się tematyką kryminalną, jest autorką zaangażowanych społecznie reportaży. Rozgłos przyniosła jej książka "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadecie?". To zapis śledztwa prowadzonego w sprawie przemocy wobec dzieci w ośrodku prowadzonym przez siostry Boromeuszki w Zabrzu. Kolejna publikacja Justyny Kopińskiej, "Polska odwraca oczy", w 2016 roku została nominowana do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki. Jako pierwsza polska dziennikarka zdobyła "europejskiego Pulitzera”, prestiżową nagrodę European Press Prize oraz szereg innych wyróżnień

POLECAMY: ZAGADKI KRYMINALNE

Materiał oryginalny: Reportażystka Justyna Kopińska na spotkaniu w Kielcach o swojej pracy. "Wiele razy byłam w piekle" [ZDJĘCIA] - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3