Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Rowerowy rekord Guinnessa. Buszczanin przed dwa dni przejechał na rowerze 758 kilometrów

Adam LIGIECKI [email protected]
Buski kolarz Valerjan Romanovski pobił rekord Guinnessa w jeździe ciągłej.
Buski kolarz Valerjan Romanovski pobił rekord Guinnessa w jeździe ciągłej. archiwum
Valerjan Romanovski, kolarz z Buska-Zdroju, ustanowił superrekord w jeździe ciągłej. Przez dwie doby "wykręcił" - nie do wiary - 758 kilometrów!

Wystartował w piątek w południe na Mazowszu. Jechał na rowerze górskim 48 godzin non-stop. W niedzielę w południe Valerjan Romanovski zsiadł wreszcie z siodełka - skrajnie wyczerpany, ale niezmiernie szczęśliwy. Dotychczasowego Guinnessa poprawił aż o 37 kilometrów!

Polak z Wileńszczyzny, jak o sobie mówi, kolarz, który mieszka w Busku od ponad 20 lat - podjął próbę bicia rekordu świata w ramach wyścigu Merida Mazovia 24h Marathon. Impreza odbyła się w miniony weekend w Wieliszewie koło Warszawy.

PRAWDZIWY TWARDZIEL

- Valerjan podjął niezwykłe wyzwanie. Jechać przez dwie doby bez przerwy, bez odpoczynku, bez snu - naprawdę trzeba być twardzielem. Tym bardziej cieszymy się, że mu się udało - powiedział nam wczoraj, tuż po zakończeniu rekordowej próby buszczanin Stanisław Walasek. Wiceprzewodniczący buskiej Rady Miejskiej, "po godzinach"... wytrawny kolarz, świetnie zna naszego rekordzistę. Wspierał go też na Mazowszu podczas ataku na Guinnessa.

Valerjan Romanovski przygotowywał się do tego startu przez 10 lat. Pierwotnie miał ruszyć w sobotę, 26 lipca. Za radą Cezarego Zamany - kiedyś znakomitego kolarza, olimpijczyka, który teraz organizuje maratony Mazovia - przesunął start o dzień wcześniej. Na piątek.

REKORD... Z SZAMPANEM

Przez pierwszą dobę walczył z dystansem sam. Od soboty kręcił razem z cyklistami jadącymi w Mazovia 24h Marathon. Metę osiągnął w niedzielę w południe.

- Valerjan ukończył tę próbę bardzo, bardzo zmęczony. 48 godzin jazdy bez przerwy to ogromny wysiłek, ponadto przez drugą dobę dokuczały upały. Ale był też bardzo szczęśliwy - relacjonował na gorąco Stanisław Walasek. - Naturalnie był też toast szampanem na cześć nowego rekordzisty. A jako pierwszy wzniósł go Cezary Zamana.

Udany atak na Guinnessa Valerjana Romanowskiego oglądali najbliżsi z Litwy, matka i siostra. Także młodszy brat, który mieszka w Polsce i - chcąc "dotrzymać kroku" rekordziście - zajął trzecie miejsce w 24-godzinnej Mazovii.

TO JEST WYCZYN!

Buski kolarz miał na trasie team towarzyszący. Funkcję trenera pełnił Arek Kogut, dietetyka - Paweł Grochowalski, za obsługę techniczną roweru odpowiadał Grzegorz Dziadowicz, za obsługę medialną Anna Dordzik. A 758 kilometrów, jakie pokonał w 48 godzin non-stop, to dystans, z grubsza biorąc - jak 15 razy "z hakiem" z Buska do Kielc.

Valerjan Romanovski urodził się na Litwie, niedaleko Wilna. Studiował w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie i właśnie w Polsce zaczął uprawiać kolarstwo. W Busku mieszka od 22 lat. Po sukcesach na szosie zwrócił się w stronę ultramaratonów.

- Przejechać 758 kilometrów bez przerwy. Niebywałe! Czapki z głów przed Valerjanem. Ale teraz pewnie... przez dwa miesiące nie będzie mógł patrzeć na rower - Stanisław Walasek z uśmiechem kwituje niezwykły wyczyn kolegi.

SPRAWDŹ najświeższe wiadomości z powiatu BUSKIEGO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Świętokrzyskie