Rzeki w Świętokrzyskiem poniżej minimum. Żegluga na Wiśle w Sandomierzu sparaliżowana, samorządy apelują o oszczędzanie wody

Elżbieta Święcka swiecka@echodnia.eu, (GOP)
Poziom wody w Wiśle zbliża się do rekordowo niskich stanów. Żegluga jest niemal niemożliwa. W środę wodowskaz w Sandomierzu pokazywał tylko 71 centymetrów. Utworzyły się potężne łachy i mielizny.
Poziom wody w Wiśle zbliża się do rekordowo niskich stanów. Żegluga jest niemal niemożliwa. W środę wodowskaz w Sandomierzu pokazywał tylko 71 centymetrów. Utworzyły się potężne łachy i mielizny. Małgorzata Płaza
Poziom wody na Wiśle w Sandomierzu osiągnął jedynie 71 centymetrów. Utworzyły się potężne łachy i mielizny. Port handlowy wstrzymał z tego powodu żeglugę. Dramatyczna sytuacja panuje na wszystkich rzekach w regionie, bo stan wody jest rekordowo niski.

ZOBACZ także:
Polskie rzeki wysychają. "Poziom wód jeszcze spadnie, ale nie myślmy o dramacie"

(dostawca: TVN24/x-news)

Jeśli sytuacja utrzyma się dłużej, poważne problemy z dostępem do wody mogą mieć indywidualni odbiorcy, szczególnie ci, którzy mieszkają na nieskanalizowanych terenach i korzystają ze studni głębinowych. Niektóre gminy już narzuciły na swoich mieszkańców ograniczenia w jej zużyciu.

Wisła w Sandomierzu blisko rekordu

Alarmująco niski poziom wody jest w Sandomierzu na Wiśle. Z powodu płycizn żeglugę wstrzymał całkowicie Port Handlowy. Barki i holowniki stoją w porcie. Nie są w stanie wypłynąć.

- Poziom Wisły jest bardzo niski. Zbliża się do tego rekordowego z 2011 roku, gdy na wodowskazie w Sandomierzu było niewiele ponad 50 centymetrów. Obecna sytuacja unieruchomiła naszą działalność. Nie możemy w ogóle wypłynąć z kanału, gdyż ujęcie jest mocno zamulone. Sprzęt stoi w porcie od kilku tygodni. Aby mógł wypłynąć, woda musi się podnieść o kilkadziesiąt centymetrów - mówi Mieczysław Siemaszek, właściciel Portu Handlowego w Sandomierzu.

W nieco lepszej sytuacji są kursujące po Wiśle statki wycieczkowe, choć i one nie wypływają w dalsze rejsy.

- Półgodzinne rejsy odbywają się na razie bez zmian. Umożliwia to konstrukcja statków. Poruszają się one jednym torem. Gdy płyną, śruba narusza piasek na dnie rzeki, pogłębiając je i tworząc rodzaj koryta. Z powodu niskiego poziomu Wisły musieliśmy zrezygnować z dalszych wypraw. Nie pozwalają na nie płycizny i mielizny. Nie brakuje, jak zauważyłem osób, które przychodzą z jednego brzegu Wisły na drugi - komentuje Tadeusz Prokop, kapitan żeglugi śródlądowej, właściciel statków wycieczkowych działających w Sandomierzu.

Z niepokojem patrzą na Wisłę oraz inne zbiorniki wędkarze. Rybom grozi przyducha. Ze względu na małą ilość tlenu skupiają się w większych zagłębieniach, a tam są łatwym łupem dla kłusowników.

Czarna w Połańcu poniżej absolutnego minimum

Jak podaje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowego Instytutu Badawczego - w ciągu poprzedniej doby na Wiśle po Dęblin oraz na jej dopływach na ogół obserwowano tendencję spadkową poziomu wody oraz stabilizację w strefie stanów niskich. Z prognozy hydrologicznej od 13 do 20 sierpnia wynika, że w ciągu kilku najbliższych dni spodziewane jest dalsze obniżanie się poziomu wody w rzekach, powodując tym samym zwiększenie zasięgu obszaru zagrożonego niżówką hydrologiczną.

Oznacza to, że stany wody osiągną poziom poniżej absolutnego minimum.
Niektóre rzeki w regionie już przekroczyły minimum. Tak jest na przykład na Czarnej w Połańcu, gdzie stan wody wynosił wczoraj po południu jedynie 12 centymetrów. W Wą-chocku na rzece Kamiennej - było to jedynie 14, a stan ostrzegawczy jest przy poziomie 140 centymetrów.

Wody może zabraknąć w studniach i kranach

W reakcji na dramatycznie niski poziom wód w rzekach kilka samorządów gmin, między innymi Miedzianej Góry, Piekoszowa i Strawczyna w powiecie kieleckim wprowadziły ograniczenia w zużyciu wody przez mieszkańców.

- Ograniczenia te dotyczą przede wszystkim podlewania ogrodów, mycia samochodów czy używania wody do celów rekreacyjnych. Za ich nieprzestrzeganie mogą zostać nałożone kary. Samorządy apelują też do mieszkańców, by rozsądnie korzystali z wody - mówi Agata Wojda, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach.

Jak podkreśla, sytuacja jest bardzo trudna i nie wiadomo, jak długo się utrzyma. Dlatego problemy z dostępem do wody mogą mieć też indywidualni odbiorcy.

- Rekordowo niski stan wód jest w rzekach całego województwa i problemów może być coraz więcej. Na obecną sytuację złożyło się kilka czynników: mało śnieżna zima, brak systematycznych opadów w ostatnich tygodniach oraz ogromne upały, które przyspieszają parowanie wody. Na terenach nieskanalizowanych, gdzie mieszkańcy czerpią wodę ze studni głębinowych, może jej zabraknąć. Mamy sygnały, że niektóre gminy już dostarczają ją w beczkowozach. Ale nawet tu, gdzie jest sprawnie działająca kanalizacja, mogą się pojawić trudności, spadki ciśnienia w sieciach wodociągowych. Czekamy też na wskazania Ministerstwa Rolnictwa, bo są rejony w naszym województwie dotknięte suszą - podkreśla Agata Wojda.

Deszcze dopiero w przyszłym tygodniu

Sytuacja na pewno nie poprawi się w najbliższych dniach, bo dla regionu świętokrzyskiego prognozowane są tylko przejściowe i krótkotrwałe opady deszczu, a w weekend słupki rtęci na termometrach znów mają przekroczyć 30 stopni. Dopiero w połowie przyszłego tygodnia temperatura ma spaść do około 22 stopni. Wtedy też spodziewane są opady deszczu.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 14.08.2015 o 09:21, Gienek napisał:

Wszystko przez ucywilizowanie wsi. Dawniej chłop umył się raz w tygodniu w 2 l wody (miska jednym końce podniesiona do gory, by w drugim końcu było wiecej) i wodę po umyciu wylał przed sień, gdzie wsiąkła w ziemię. Podobnie z sikaniem, chłop odlał się pod płotem, kobita kucnęła w pokrzywach i wszystko znowu wsiąkło w ziemię. Całe nieszczescie w postaci suszy spowodowały studnie głębinowe, przez co obniżył się poziom wód gruntowych. Studnie te wyciagają bardzo duze ilosci wody, która poprzez łazienki, oczyszczalnie i rzeki ucieka do morza zamiast do gruntu. Szamba były korzystniejsze dla bilansu wody, bo zuzywano jej mniej w obawie przed częsta wywózką, a po drugie jak wywozili to często na pole i znów wsiąkało w ziemię. Teraz to nawet rzygi się marnują. Za moich młodych czasów, jak chłop wyrzygał się pod płotem, to zżarł to pies lub kury rozdziobały. A teraz rzygają do muszli lub zlewu, sikaja do muszli , to wszystko ucieka do morza i mówią, że jest susza.


Nie myj się w takim razie. Szkoda że dla smotruchów z betonów są kurtyny wodne, woda się marnuje na takich darmozjadów.

G
Gość
W dniu 14.08.2015 o 09:59, rolnik napisał:

Cóż, rządzacy myślą, ale o pilnowaniu koryta, a nie o pogłębianiu.

   Problemen nie jest pogłębianie, tylko brak zdrowego rozsądku.

Doprowadzono do melioracji wielu łąk torfowisk i użytków zielonych, zapominając  że melioracja to też nawadnianie i zwiększanie zasobów wodnych . Jednak w Polsce melioracja służyła tylko do odprowadzenia wody i  jesteśmy krajem o najniższych zasobach wód w Europie .

Zatem pora odtworzyć naturalne zbiorniki wodne gromadzić wodę i monitorować by nie doprowadzić do powodzi .

 Rząd wodę leje a poziom wody w  rzekach   krytyczny, podobnie jak ocena rządu.

b
bez komentarza
W dniu 14.08.2015 o 10:19, D, c napisał:

To z pewnością wina rządu koalicji PO-PSL , wypowie Błaszczak.

I będzie miał rację, w sprawie zbiorników retencyjnych przez 8 lat nic nie zrobiono !

D
D, c

To z pewnością wina rządu koalicji PO-PSL , wypowie Błaszczak.

r
rolnik
W dniu 14.08.2015 o 08:53, nina napisał:

idealne warunki do pogłębiania koryta rzeki

Cóż, rządzacy myślą, ale o pilnowaniu koryta, a nie o pogłębianiu.

s
stefan
W dniu 14.08.2015 o 09:21, Gienek napisał:

Wszystko przez ucywilizowanie wsi. Dawniej chłop umył się raz w tygodniu w 2 l wody (miska jednym końce podniesiona do gory, by w drugim końcu było wiecej) i wodę po umyciu wylał przed sień, gdzie wsiąkła w ziemię. Podobnie z sikaniem, chłop odlał się pod płotem, kobita kucnęła w pokrzywach i wszystko znowu wsiąkło w ziemię. Całe nieszczescie w postaci suszy spowodowały studnie głębinowe, przez co obniżył się poziom wód gruntowych. Studnie te wyciagają bardzo duze ilosci wody, która poprzez łazienki, oczyszczalnie i rzeki ucieka do morza zamiast do gruntu. Szamba były korzystniejsze dla bilansu wody, bo zuzywano jej mniej w obawie przed częsta wywózką, a po drugie jak wywozili to często na pole i znów wsiąkało w ziemię. Teraz to nawet rzygi się marnują. Za moich młodych czasów, jak chłop wyrzygał się pod płotem, to zżarł to pies lub kury rozdziobały. A teraz rzygają do muszli lub zlewu, sikaja do muszli , to wszystko ucieka do morza i mówią, że jest susza.

10/10 kolego, nic dodać :)

G
Gienek

Wszystko przez ucywilizowanie wsi. Dawniej chłop umył się raz w tygodniu w 2 l wody (miska jednym końce podniesiona do gory, by w drugim końcu było wiecej) i wodę po umyciu wylał przed sień, gdzie wsiąkła w ziemię. Podobnie z sikaniem, chłop odlał się pod płotem, kobita kucnęła w pokrzywach i wszystko znowu wsiąkło w ziemię. Całe nieszczescie w postaci suszy spowodowały studnie głębinowe, przez co obniżył się poziom wód gruntowych. Studnie te wyciagają bardzo duze ilosci wody, która poprzez łazienki, oczyszczalnie i rzeki ucieka do morza zamiast do gruntu. Szamba były korzystniejsze dla bilansu wody, bo zuzywano jej mniej w obawie przed częsta wywózką, a po drugie jak wywozili to często na pole i znów wsiąkało w ziemię. Teraz to nawet rzygi się marnują. Za moich młodych czasów, jak chłop wyrzygał się pod płotem, to zżarł to pies lub kury rozdziobały. A teraz rzygają do muszli lub zlewu, sikaja do muszli , to wszystko ucieka do morza i mówią, że jest susza.

G
Gość

Kłusowników pewnie nie brakuje

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3