Sandomierscy policjanci apelują: oznakuj swój rower!

/MLE/
Sandomierscy policjanci oferują darmowe znakowanie rowerów.
Sandomierscy policjanci oferują darmowe znakowanie rowerów. Michał Leszczyński
Udostępnij:
Rower można bezpłatnie oznakować w Komendzie Powiatowej Policji w Sandomierzu. Takie udogodnienie oferują sandomierscy stróże prawa. Tylko w ten sposób, gdy rower zostanie skradziony, a później policjanci go odnajdą, jednoślad bardzo szybko może wrócić do swojego właściciela.

- Zadbajmy o to, by nasz rower był oznakowany, a cechy charakterystyczne były znane jego właścicielowi - apeluje Jacek Kulita, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sandomierzu.

Jak zaznaczają policjanci, w wakacje szczególnie intensywnie korzystamy z roweru.

- Latem złodzieje nie odpoczywają i dla nich to w zasadzie wymarzony moment na kradzież jednośladu - zauważa oficer prasowy. - Pozostawione rowery, na przykład pod blokiem czy sklepem są łatwym łupem dla złodziei.

- Pamiętajmy, aby rowerów nie zostawiać bez odpowiednich zabezpieczeń. Nawet linka z kłódką może uchronić przed utratą mienia. Każdy posiadacz roweru może oznakować swój jednoślad na policji. W tym celu należy zgłosić się do swojego dzielnicowego, który dokona oznakowania. Z dzielnicowym można się umówić osobiście lub telefonicznie. Numery do dzielnicowych dostępne są na stronie internetowej sandomierskiej policji w zakładce "Twój dzielnicowy" - zachęca Jacek Kulita.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Kiedyś sobie oznakowałem rowerzyk. Było to pare lat temu, na Grodzisku. Tak im się spieszyło, że nie zdążyłem wypiąć licznika. Jak bili tym młoteczkiem, a rower stał na kierownicy z licznikiem pomiędzy podłożem a kierownicą, to w cholerę popękał świetny licznik firmy Sigma, wyświetlacz się wylał. I tyle bajki. Byłem młody i nic nie zrobiłem, ale niesmak pozostał. Innym zaś to tymi numeratorami przebili ramę robiąc dziury.

A i wtedy zdawałem na kartę rowerową. Policjant mnie zapytał odnośnie przepisów: "Umisz"? Ja się pytam: "Słucham?!", on: "Umisz"? Więc potwierdziłem. Koniec historii. Zdałem.

Kiedyś sobie oznakowałem rowerzyk. Było to pare lat temu, na Grodzisku. Tak im się spieszyło, że nie zdążyłem wypiąć licznika. Jak bili tym młoteczkiem, a rower stał na kierownicy z licznikiem pomiędzy podłożem a kierownicą, to w cholerę popękał świetny licznik firmy Sigma, wyświetlacz się wylał. I tyle bajki. Byłem młody i nic nie zrobiłem, ale niesmak pozostał. Innym zaś to tymi numeratorami przebili ramę robiąc dziury.

A i wtedy zdawałem na kartę rowerową. Policjant mnie zapytał odnośnie przepisów: "Umisz"? Ja się pytam: "Słucham?!", on: "Umisz"? Więc potwierdziłem. Koniec historii. Zdałem.

Chyba wiem o czym mówisz..też zdawałam tam być może wtedy na kartę rowerową i pzejechałam tylko po "ósemce" ale zanim wyjechałąm to podpisali, że zdane i tyle haha
M
M
Kiedyś sobie oznakowałem rowerzyk. Było to pare lat temu, na Grodzisku. Tak im się spieszyło, że nie zdążyłem wypiąć licznika. Jak bili tym młoteczkiem, a rower stał na kierownicy z licznikiem pomiędzy podłożem a kierownicą, to w cholerę popękał świetny licznik firmy Sigma, wyświetlacz się wylał. I tyle bajki. Byłem młody i nic nie zrobiłem, ale niesmak pozostał. Innym zaś to tymi numeratorami przebili ramę robiąc dziury.

A i wtedy zdawałem na kartę rowerową. Policjant mnie zapytał odnośnie przepisów: "Umisz"? Ja się pytam: "Słucham?!", on: "Umisz"? Więc potwierdziłem. Koniec historii. Zdałem.
Dodaj ogłoszenie