reklama

Serduszko Nikoli Wesołowskiej z Kielc w każdej chwili może przestać bić. Dziewczynka walczy z potworną chorobą… uśmiechem (WIDEO)

Paulina Baran
Paulina Baran
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Choć Nikola Wesołowska z Kielc ma dopiero cztery latka to w swoim życiu wycierpiała już więcej niż niejeden dorosły. Mała kielczanka ma niezwykle złożoną wadę serca, urodziła się też ze zrośniętym przełykiem i lekarze co jakiś czas muszą wykonywać bolesne zabiegi jego poszerzania. W najbliższych dniach rusza wielka akcja pomocy dla Nikoli. Pomóżmy i my!

Kiedy pięć lat temu mama Nikoli, Justyna Wesołowska zrobiła test ciążowy, była w siódmym niebie. Po niemal jedenastu latach starań wreszcie się udało! Była w ciąży. Niestety radość kobiety nie trwała długo. Jeszcze tego samego dnia zgłosiła się do szpitala z powodu bólu dolnej partii brzucha. -Następnego dnia poczułam silny ból i dostałam krwawienia. Poprosiłam o badanie. Pani doktor powiedziała słowa, które zapamiętam na zawsze, najgorsze słowa jakie może człowiek usłyszeć: "serce nie bije". Załamałam się, rozpaczałam, byłam bezsilna, nie wierzyłam w to, co słyszę. Powiedziałam, że to nie może być prawda – ze łzami w oczach wspomina mama Nikoli.

Serce jednak biło

Następnego dnia po fatalnej diagnozie lekarze powtórzyli badanie i okazało się, że serduszko dziewczynki jednak bije ale jest bardzo mało słyszalne. To był dopiero początek ciąży, szósty tydzień. Pani Justyna dostała serię leków na podtrzymanie ciąży i brała je przez osiem miesięcy.

- W międzyczasie dostałam skierowanie do pani profesor Dangel z Warszawy. To bardzo ciepła, serdeczna i niezwykle profesjonalna w tym co robi kobieta. Jeździłam do niej na badanie echa serca płodu, od niej też dowiedziałam się o fundacji Serce Dziecka, której Nikolka jest podopieczną. Cały czas trwania ciąży powtarzano mi, że to ja trzymam dziecko przy życiu, nie wiadomo co stanie się po narodzinach. Miałam przygotować się na najgorsze. Wszystko miało być w rękach Boga – mówi pani Justyna.

„Pani dziecko może umrzeć”

Przez całą ciążę pani Justyna żyła w potwornym strachu, ale każdego dnia coraz bardziej zakochiwała się w swojej córce. - Pod koniec 8 miesiąca ciąży zbadał mnie stażysta albo jakiś młody stażem lekarz. W pewnym momencie spojrzał na mnie i stwierdził, że moje dziecko (płód) w każdej chwili może umrzeć... Kolejny raz moje nadzieje na bycie mamą szczęśliwego maluszka z kilkoma wadami "umarły". Moja reakcja musiała być bardzo silna, ponieważ reszta lekarzy zaczęła ze mną rozmawiać, pocieszać, próbować wspierać. Pytano mnie, czy ktoś wcześniej już mi to mówił. Odpowiedziałam, że mówiono mi o tym, że to ja trzymam dziecko przy życiu ale to był kolejny cios – wspomina pani Justyna.

Wielki strach przy porodzie

Po długim wyczekiwaniu Nikola wreszcie przyszła na świat. Lekarze zdecydowali się na zrobienie cesarskiego cięcia, bo jej tętno nie pozwalało na poród naturalny. – Nikolkę bardzo szybko zabrano na oddział intensywnej opieki medycznej, zdążyłam ją tylko pocałować w główkę. Moje pierwsze słowa brzmiały: czy ona przeżyje? – wspomina matka i przyznaje, że nikt nie znał odpowiedzi.

Teraz dziewczynka ma cztery latka i niestety nadal nie wiadomo, jak wiele jest w stanie wytrzymać jej chore serduszko. Może okazać się, że jedynym ratunkiem będzie dla niej przeszczep.

Dramatyczny ból przy „rozrywaniu przełyku”

Potworna wada serduszka nie jest niestety jedynym problemem Nikoli. Dziewczynka urodziła się też ze zrośniętym przełykiem, lekarze musieli więc wyciąć jego duży fragment, potem go zszyć, teraz co jakiś czas trzeba wykonywać bolesne poszerzenia przełyku. Wszystkie operacje i zabiegi na serduszku także powodują wielką traumę u małej kielczanki.

- Nikolka nigdy nie będzie zdrowym dzieckiem. Miałam nadzieję, że medycyna jest tak rozwinięta, że serduszko się zoperuje i Niki będzie w pełni zdrowa. Niestety wada jest zbyt skomplikowana i poważna – martwi się pani Justyna. Wyjaśnia, że dopóki jedna połowa serduszka jej córki daje radę to przeszczep nie będzie potrzebny. Dodaje, że w czerwcu tego roku Nikolka przeszła paliatywną operację serca i od tego czasu jest niezwykle żywiołowym, radosnym, ciekawym świata i opiekuńczym dzieckiem. - Można powiedzieć, że ona dopiero teraz zaczęła żyć, bo wreszcie ma na to siłę....Kocham ją za wszystkie dobre i złe zachowania, za jej szczerość, nawet za drobne kłamstewka, za jej poczucie humoru, za to że potrafi nawet największego smutasa rozweselić – mówi wreszcie uśmiechnięta pani Justyna. - Kocham ją za to, że po prostu jest i dzielnie walczy o kolejny dzień życia – dodaje.

Co będzie dalej? „Lekarze mówią, żebyśmy cieszyli się każdą chwilą”

Dziś nikt nie jest w stanie powiedzieć, co będzie dalej z Nikolką. W tej chwili lekarze twierdzą, że jej serduszko jest na tyle silne, że powinno sobie poradzić jeszcze przez dłuższy czas. – To jednak serce, uszkodzone serce, które w każdym momencie, w każdej chwili, nawet bez żadnych ostrzeżeń, znaków, może przestać bić – obawia się pani Justyna. - Kardiolodzy powtarzają nam, żebyśmy cieszyli się każdą chwilą, celebrowali ją i na razie nie wybiegali daleko w przyszłość – mówi mama Nikoli.

Co jeśli przeszczep okaże się konieczny? – Wtedy może być różnie. Przeszczep może się nie przyjąć, mogą pojawić się komplikacje. Oczywiście może też być dobrze, ale nikt tego nie wie... Ważne jest też to, czy w ogóle znajdzie się dawca.
W tej chwili czteroletnia Nikolka stara się żyć jak jej rówieśnicy. - Lubi bawić się swoimi ulubionymi maskotkami, oglądać bajki i programy kulinarne, jest jedynaczką, ale bardzo chciałaby mieć rodzeństwo – zdradza pani Justyna. Dodaje, że Nikola chodzi do specjalistycznego przedszkola, w którym robi duże postępy. Lubi sprzątać, pomagać każdemu w nawet najdrobniejszych pracach, uwielbia jeździć na rowerze, spacerować, no i biegać - odkryła tą czynność dopiero po operacji, która sprawiła, że jej maleńki organizm jest bardziej dotleniony – wyjaśnia pani Justyna.

Pomóżmy!

Nikolka nie ma zdrowia, normalnego dzieciństwa, bo najczęstszą salą zabaw jest szpitalna świetlica ale ma kochających rodziców i przyjaciół, którzy o nią walczą każdego dnia. Leki, sprzęt medyczny, rehabilitacja, wizyty u specjalistów, specjalna dieta i dojazdy do szpitali w Warszawie są bardzo kosztowne dlatego w najbliższych dniach rusza wielka akcja pomocy o której można poczytać na facebooku Zbiórka Pieniędzy na leczenie i rehabilitacje Nikoli Wesołowskiej.

Pomóc można na kilka sposobów

W niedzielę, 29 września w Bieleckich Młynach w gminie Morawica, w powiecie kieleckim odbędzie się festyn charytatywny z którego dochód zostanie przeznaczony właśnie dla Nikolki.

W wielu miejsca będą znajdować się puszki przygotowane przez fundację Serce Dziecka. W tej chwili zbiórka już odbywa się w klubokawiarni Inna Bajka na ulicy Solnej 4 w Kielcach.

Oprócz tego licytacje różnorakich przedmiotów odbywają się na Facebooku pod adresem: https://www.facebook.com/Licytacje-dla-Nikoli-104927664236488/

Można dokonywać dobrowolnych wpłat za pośrednictwem portalu pomagam .pl https://pomagam.pl/dlanikolki lub
robiąc przelew bezpośrednio na konto Fundacji Serce Dziecka.

Numer konta dla wpłat w PLN:

17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Fundacja Serce Dziecka, ulica Dereniowa 2/6, 02-776 Warszawa
Ważne by tytuł brzmiał : Darowizna dla ZC 6951 Nikola Wesołowska.

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Największe zagrożenia dla zdrowia w 2019



Bohaterska akcja 11 – latka. Uratował babcię

Możesz żyć nawet 120 lat - tylko nie rób tych rzeczy!



Ile kosztuje zdrowie w Polsce?



Jak widzą świat osoby z wadą wzroku?


Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3