Słynni sportowcy, rodzina i przyjaciele pożegnali Leszka...

    Słynni sportowcy, rodzina i przyjaciele pożegnali Leszka Drogosza (zdjęcia, video)

    Dorota KUŁAGA kulaga@echodnia.eu

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Słynni sportowcy, rodzina i przyjaciele pożegnali Leszka Drogosza (zdjęcia, video)

    ©Dawid Łukasik

    Rodzina, medaliści olimpijscy i słynny aktor Daniel Olbrychski pożegnali w czwartek Leszka Drogosza. Specjalne słowa skierował też wybitny reżyser Andrzej Wajda.
    Słynni sportowcy, rodzina i przyjaciele pożegnali Leszka Drogosza (zdjęcia, video)

    ©Dawid Łukasik

    [galeria_glowna]
    "Czarodziej ringu" został pochowany na Cmentarzu Nowym w Kielcach. Setki osób uczestniczyły w czwartek w pogrzebie Leszka Drogosza, legendarnego boksera, brązowego medalisty olimpijskiego z Rzymu - jedynego z naszego regionu, który miał taki medal. Sportowca XX wieku w naszym regionie.

    - Byłeś poetą ringu i człowiekiem o nieskalanej szlachetności i dobroci. Żegnaj mistrzu, żegnaj mój przyjacielu, a właściwie mój starszy braciszku - ze wzruszeniem mówił na kieleckim cmentarzu Daniel Olbrychski, wybitny polski aktor.

    Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w Domu Eden w Cedzynie. Tam odbyło się pierwsze pożegnanie "Czarodzieja ringu", który zmarł 7 września w swoim mieszkaniu w Kielcach. Miał 79 lat. Przegrał walkę z chorobą nowotworową.

    MISTRZOWIE ŻEGNALI MISTRZA

    Przy urnie z prochami byłego znakomitego pięściarza, trzykrotnego mistrza Europy i najpopularniejszego sportowca Kielecczyzny XX wieku zgromadzili się najbliżsi, przyjaciele, znajomi i wielu kibiców. Nie mogło zabraknąć Jego najlepszego przyjaciela Daniela Olbrychskiego i jego żony Krystyny, byłych znanych pięściarzy - mistrza olimpijskiego z Tokio Mariana Kasprzyka, mistrza olimpijskiego z Montrealu Jerzego Rybickiego, obecnie prezesa Polskiego Związku Bokserskiego, mistrza olimpijskiego z Tokio Józefa Grudnia.



    Byli też byli znani kieleccy pięściarze - Stanisław Łakomiec, Sławomir Zapart. Polski Komitet Olimpijski, w którego zarządzie przez wiele lat był Leszek Drogosz, reprezentował Marian Sypniewski, znany polski szermierz, dwukrotny medalista olimpijski we florecie, mistrz świata. Byli też przedstawiciele kieleckich władz - Leszek Drogosz był przed laty radnym a nawet członkiem zarządu miasta - i wielu klubów sportowych z województwa świętokrzyskiego.

    POZOSTAŁA WIELKA PUSTKA

    Gdy Miejska Orkiestra Dęta pod batuta Jana Tokarza skończyła grać sygnał "Słuchajcie wszyscy", rozpoczęło się pożegnanie Leszka Drogosza. Uroczystość, która zgodnie z wolą zmarłego miała charakter cywilny, prowadził Jerzy Dyląg, mistrz ceremonii z Krakowa. Przypomniał bogatą i pełną sukcesów karierę sportową Leszka Drogosza, udział w filmach, podkreślił też, że dla "Czarodzieja ringu" zawsze najważniejsza była rodzina.

    - Jeszcze niedawno był wśród nas, cieszył się życiem, kochał i był kochany. Ponad 40 lat przeżył ze swoją kochaną żoną Ireną, która była z Nim na dobre i na złe. Do ostatnich chwil, można powiedzieć - do ostatniego tchnienia. Kochała Go przez całe życie i nada będzie kochać. Bo wydaje jej się, że On gdzieś wyjechał na spotkanie i zaraz wróci...Pozostała wielka pustka, zbyt wielka żeby wyrazić ją w słowach. Żegnaj drogi, kochany Leszku - mówił w imieniu bliskich zmarłego Jerzy Dyląg.

    JEST I BĘDZIE DUMĄ KIELC

    Dalsza część uroczystości odbyła się na Cmentarzu Nowym w Kielcach. Tutaj, w grobowcu rodzinnym, u boku swojej mamy, chciał być pochowany wybitny polski sportowiec.

    - Zawsze miałeś wokół siebie kochających i bezwzględnie oddanych Ci bliskich. Wspaniała żonę Irenę, córki i synów, kochanego brata Sergiusza i setki kibiców na całym świecie. Zawsze byłeś pogodny, uśmiechnięty. Kochać Cię było łatwo, zapomnieć - niemożliwe. Tu Ciebie nie ma, lecz jesteś przecież i pozostaniesz w jasnym świecie. Jest coś, co mrokom się opiera. Jest pamięć, a ona nie umiera - mówił na cmentarzu Jerzy Dyląg.

    - Zgromadził nas wokół siebie Leszek Drogosz, obywatel Kielc, obywatel wyjątkowy, niezwykle cenny dla naszego miasta. Tu się urodził, wychował, tu spędził swoje najlepsze lata. To był człowiek o ujmującej osobowości. Dla kielczan Drogosz jest i będzie dumą Kielc - mówił wiceprezydent Kielc Andrzej Sygut, który żegnał Leszka Drogosza w imieniu prezydenta Wojciecha Lubawskiego, przewodniczącego Rady Miasta Tomasza Boguckiego i swoim.

    - Na koniec moje osobiste słowa. Panu Bogu dziękuję za to, że postawił Cię na mojej drodze życia. Jestem Ci wdzięczny za wszystko i dziś mówię za psalmistą: "Przeszedłeś ciemną dolinę, zażywaj radości na zielonych pastwiskach Pana" - dodał Andrzej Sygut.




    MOŻE TAM ZROBISZ DRUŻYNĘ MARZEŃ

    Z ogromnym wzruszeniem Leszka Drogosza żegnali też Jerzy Rybicki, prezes Polskiego Związku Bokserskiego i Jan Gierada, prezes Świętokrzyskiego Związku Bokserskiego. - Pamiętam benefis Daniela Olbrychskiego, który odbył się 10 grudnia. Gdy zasłabł Jurek Kulej, to Leszek Drogosz powiedział do mnie: "Ja będę następny. Pamiętaj, że masz mnie godnie pochować". I robię to Leszku. Żegnam Cię... Na zawsze zostaniesz w naszej pamięci - mówił Jerzy Rybicki.

    - Drogi Leszku, byłeś wspaniałym, skromnym człowiekiem. Byłem wzorem dla sportowców. Ci młodzi bokserzy przynieśli Ci białe i czerwone kwiaty, bo Ty kochałeś ojczyznę i z dumą walczyłeś z orzełkiem na piersi. W sobotę organizujemy w Kielcach wielką galę, przyjechało 16 zawodników z Europy i świata. Te zawody poświęcamy Tobie. Będzie tam miejsce z napisem Drogosz. Żegnam Cię w imieniu swoim i całego środowiska pięściarskiego. I przekazuję te małe, złote rękawice. Może się przydadzą, może zrobisz tam drużynę marzeń - łamiącym się głosem mówił Jan Gierada.

    NIEBO PŁACZE ZA TOBĄ...

    Pogrzeb swojego najlepszego przyjaciela niezwykle przeżywał Daniel Olbrychski, wybitny polski aktor, który przez 46 lat przyjaźnił się z brązowym medalistą olimpijskim z Rzymu z 1960 roku. - Widzisz Leszku, niebo płacze za Tobą. Nieprzypadkowo wziąłem dziś okładkę dyplomu, który dostałem od ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, bo uważam, że jesteś uosobieniem kultury i dziedzictwa narodowego - mówił Daniel Olbrychski, który niezwykle wzruszająco pożegnał swojego przyjaciela.

    Wcześniej przeczytał słowa, które na pogrzeb przygotowali dwaj inni przyjaciele - utytułowany pięściarz Zbigniew Pietrzykowski z żoną Haliną i znakomity reżyser Andrzej Wajda.



    - Drogi Leszku, niezapomniany "Czarodzieju ringu". Moje zdrowie nie pozwala mi na podróż do Kielc, więc poprosiliśmy Daniela o zastępstwo. Jest nam bardzo, bardzo smutno. Byłeś nieporównywalnym z nikim bokserem, wspaniałym człowiekiem, niezawodnym przyjacielem. Bóg widocznie montuje gdzieś fantastyczną drużynę pod wodzą naszego Papy Stamma. Żegnam Cię - napisał Zbigniew Pietrzykowski, czterokrotny mistrz Europy, trzykrotny medalista olimpijski, który obecnie mieszka w Bielsku-Białej.

    - Leszku drogi, odchodzisz od nas, zostawiając tu, na tej ziemi, pamięć, której nic nie zdoła wymazać. Pamięć człowieka, który z łatwością godną podziwu po swoich światowych sukcesach sportowych pojawił się na ekranach polskich filmów jako aktor niezwykle wyrazistych postaci filmowych, które ożywiały nasze wspólne z Danielem filmy. Tym żyłeś, byłeś niezastąpiony. Nie zapomnimy o Tobie - te słowa skierował Andrzej Wajda.

    W STYCZNIU MIAŁY BYĆ 80 URODZINY

    W imieniu rodziny Leszka Drogosza pożegnał zięć Andrzej Kozieja. Podziękował przede wszystkim za miłość i wspaniałe życie. - Odchodzisz w chwale zwycięzcy, prawdziwego mistrza. 6 stycznia mieliśmy się spotkać w kinie Moskwa z okazji Twoich 80 urodzin, mieliśmy oglądać filmy z Twoim udziałem. Ciebie już nie będzie, ale zostali Twoi bliscy, przyjaciele, znajomi. I myślę, że się spotkamy, bo warto jest pielęgnować to, co zostawiłeś - mówił Andrzej Kozieja.

    Gdy kompania honorowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach oddała salwę honorową, urna z prochami wybitnego pięściarza została złożona w rodzinnym grobie. Wcześniej ucałowała ją żona Irena, która przeżyła z Leszkiem Drogoszem ponad 40 wspaniałych lat. - Zawsze byliśmy razem. Teraz jest ogromna pustka, której nic nie wypełni - mówiła ze łzami w oczach żona "Czarodzieja ringu".

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (5) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wideo

    Galerie zdjęć

    Studniówki

    Miss i Mister Studniówki 2019| Zgłoś się!

    Miss i Mister Studniówki 2019| Zgłoś się!

    Miss Studniówki 2019| Zobacz kandydatki [ZDJĘCIA]

    Miss Studniówki 2019| Zobacz kandydatki [ZDJĘCIA]

    Mister Studniówki 2019| Zobacz kandydatów [ZDJĘCIA]

    Mister Studniówki 2019| Zobacz kandydatów [ZDJĘCIA]