Słynny aktor Artur Barciś chce przenieść do teatru utwór naszego poety Adama Ochwanowskiego

Stanisław Wrobel
Stanisław Wrobel
Adam Ochwanowski
Adam Ochwanowski
Słynny aktor Artur Barciś chce przenieść do teatru utwór znanego poety ze Świętokrzyskiego, mieszkającego w Złotej Pińczowskiej Adama Ochwanowskiego. Barciś zachwycił się drukowanymi w "Twórczości" utworami i napisał do naszego twórcy list w którym informuje, że chce cykl Ochwanowskiego przenieść na scenę teatru.

Artur Barciś napisał między innymi: - Będąc pod ogromnym wrażeniem Pańskiej twórczości "Między zachwytem a zakłopotaniem; Między pragnieniem a urzeczywistnieniem; Między wizją a konkretem; Między marzeniem a realnością". Myślę ciągle o tym jak Pańska cudowna poezja może się spotkać z moimi skromnymi możliwościami. Jestem dobrej myśli, bo skoro tak wielu ludzi czytelników "Twórczości", ta najwyższej próby literatura zachwyca, to musi też zachwycić widzów w teatrze. Muszę tylko znaleźć sposób jak ją ubrać w język sceny.

Adam Ochwanowski jest bardzo zadowolony z dobrych recenzji publikowanych w "Twórczości" utworów. Liczy, że współpraca z Arturem Barcisiem wkrótce zacznie przybierać realne kształty.

Adam Ochwanowski to urodzony w 1952 roku w Złotej Pińczowskiej poeta, członek Kieleckiego Oddziału Związku Literatów Polskich, działacz i animator kultury, regionalista. Jest pomysłodawcą i twórcą placówki kulturalnej - Ośrodek Dziedzictwa Kulturowego i Tradycji Rolnej Ponidzia - Pałac Wielopolskich w Chrobrzu, który przez lata prowadził.

A oto jedna z części cyklu " Między szeptem a krzykiem " Adama Ochwanowskiego:

Między szeptem a krzykiem

jest nieopisana przestrzeń

bo za dużo w niej pijanych niedomówień

trzeźwych niedopowiedzeń

niezrozumiałych przysłów

są cmentarze na których

milczą granity

a brzozowe krzyże

wołają o pomstę

za krew przelaną

bez głębszego namysłu

są bezradne epitafia

udające poematy

zdmuchnięte
przez wiatr historii

świece

górujące nad przeznaczeniem przypadki

chwile wyrwane

z przyśpieszonego oddechu czasu

Między szeptem a krzykiem

bez namacalnego adresu

zdani na eksternistyczne tryby

pozbawieni kolokwiów

i podstawowych zaliczeń

sposobimy się...

II

Między krzykiem bitewnym a śmiertelnym szeptem

są gry i zabawy ludów

wędrówki wpadające

w niekontrolowany poślizg

pączkujące temidy

z krwawymi opaskami

bez antycznych rekwizytów

ale z ranami kłótymi serca

są modlitwy pozbawione adresu

sztuczne ognie w oczach oprawców

jest opłatek złamany w okopach

pośpieszna miłość przed ostrzałem

kłamstwo pleniące się na tyłach

przyjaciela i wroga

są pisane na skrawkach listy

bohaterskie fajerwerki

i głupie rozkazy pijanych dowódców

Między krzykiem bitewnym a śmiertelnym szeptem

przeglądamy codzienną prasę

strofujemy dzieci i wnuki

za nieodrobione lekcje

oczekujemy przyjścia...

III

Między szeptem nocy a krzykiem dnia

są stosy dla niewinnych kobiet

wyroki dla nieśmiałych mężczyzn

spalone żarówki w izbach życiowych tortur

zaślepione kłamstwem spojrzenia

wyznania ze spuchniętą formą

nie trzymające się za ręce treści

są piskliwe oznaki fizyczności

wyroki ciążowych testów

zatrzaśnięte ze złością drzwi

i radość szalonej jaskółki

są kolumny grafomańskich wierszy

ascetyczna proza uniesień

kwitnące ogrody deklaracji

umierające drzewa złudzeń

są tajne komplety stosownej wiedzy

i zaplątane w warkocze przystanki

Między szeptem nocy a krzykiem dnia

oglądamy telewizyjne seriale

narzekamy na ceny w marketach

niskie zarobki

braki w uzębieniu

a gdy sen nie nadchodzi...

IV

Między krzykiem pogardy a szeptem miłości

są podania do bezdusznych biur

diagnozy niedouczonych analityków

kazania niewiernych księży

są puste biblioteki

rekwizyty z umarłej klasy

seksualne porady impotentów

przyśpieszone kursy asertywności

fabrykowane licencjaty z prywatnych uczelni

ksenofobiczne etaty

są grupy wątpliwego wsparcia

wyborcze kampanie oszołomów

gesty nie pasujące do słów

wielka niewiadoma przeinaczeń

są cytaty z mein kampf, ewangelii, małego księcia

jest świat zamknięty w łupinie orzecha

Między krzykiem pogardy a szeptem miłości

modlimy się o deszcz albo suszę

zdradzamy żony, mężów, kochanki

cierpiąc na niedostatek...

V

Między krzykiem głupoty a szeptem mądrości

są mylące światła metropolii

bezlitosne krzesiwa wsi

kaganki bezradnej oświaty

zgubne azymuty marzeń

slogany, że wszystkie dzieci są nasze

a domowe zwierzęta są członkami rodziny

są cele, gdzie się siedzi a nie dąży

wesela bez ślubnych deklaracji

stypy bez pogrzebów

historia zamiast się toczyć

wchodzi w kwadraturę koła

a szkolne lektury nie przystają

do szklanych domów

Między krzykiem głupoty a szeptem mądrości

śpiewamy zapożyczone pieśni

opowiadamy cudze historie

szukamy w igle stogu siana

szamocemy się z rotą i mazurkiem

gubimy w domysłach...

VI

Między krzykiem odwagi a szeptem strachu

siodłamy niewidzialne konie

oddajemy bogu co cesarskie

a cesarzowi co przystaje bogu

liczymy kalorie hot - dogów

krzycząc: chwała zwyciężonym

potykamy się o bliskie progi

mościmy sny w barłogu

uprzedzamy się sami do siebie

szukamy na okrągło

bezpiecznych kątów

pełni niezaradności wierzymy

w niezawisłość trybunałów i sądów

bez obciążania szarych komórek wybieramy

posłów, senatorów i prezydenta

Między krzykiem odwagi a szeptem strachu

słuchamy świątecznych rekolekcji

badamy cholesterol i cukier

oglądamy się ukradkiem za siebie

pilnie słuchamy...

VII

Między krzykiem gawiedzi a szeptem poety

nastawiamy budzik na czwartą nad ranem

bo to godzina samobójców

wertujemy książkę życzeń i zażaleń

poprzedniego dnia i ostatniej nocy

wyciszamy komórki, bo mechaniczny jazgot

zabija jasność myśli

pijemy wódkę do lustra

bo nie możemy liczyć na więcej

obiecujemy bliskim poprawę

choć to co się zdarzyło

jeszcze nieraz się zdarzy

nasze dzieci cierpią na ścisłe umysły

kochankowie i kochanki wymagają

sportowej sprawności

nie możemy doliczyć się gwiazd

a ta która spada

ma kaprawe oblicze

szmuglujemy treści, bo formy

nie dorastają do znaczeń

wiemy, że bóg nie daruje nam

śmiałości wyobrażeń

Między krzykiem gawiedzi a szeptem poety

podstawiamy nogi sami sobie

robimy filologiczne rozbiory bajek

a w niedzielę i święta

chcemy być bardziej...

VIII

Między krzykiem radości a szeptem smutku

są przemarznięte pierwiosnki

zielony mosteczek

który się nie ugina

prowokacyjny makijaż zdrady

kostyczna zasada wierności

statystyczne słupki klęsk i zwycięstw

cierpliwe rady siwych matek

niecierpliwość ojców

są książki mądrzejsze od ludzi

zabawy w doktora, ciepło i zimno

w chowanego

są sądy bojące się osądów

a w malinowych chruśniakach

brakuje miejsca na wiersze leśmiana

Między krzykiem radości a szeptem smutku
tonie titanic

gra orkiestra

drzewo wiadomości dobrego i złego

staje w gardle starego testamentu

i chciało by się

i chce się...

IX

Między szeptem prawiczka a krzykiem dziwki

jest bogobojna nieśmiałość

przy zdejmowaniu majtek, biustonoszy

i naturalnych masek

są zasłony, firanki, przegródki

utkane ze sztucznych tworzyw

stylony, krynoliny, barchany

cała rozbuchana galanteria

godna człowieka

są liryki, sonety, ody, dytyramby

wyciskające łzy i ostatnie poty

jest bezradność profesora starowicza

wobec tyranii seksualnych pragnień

profesjonalnych zboczeń

jest ksiądz wyzuty z ewangelii

i alfons piszący rozprawy

o platonicznej miłości

Między szeptem prawiczka a krzykiem dziwki

rodzą się niechciane dzieci

szarzeją okna życia

rząd nie szczędzi grosza na wyprawki

a w sierotach...

X

Między krzykiem oprawcy a szeptem ofiary

są osiwiałe ze zgryzoty matki

pijani z żalu ojcowie

jest czepiająca się płotów psychologia

lot nad kukułczym gniazdem

jest bardziej tragiczny od filmu

w ustawicznym scenariuszu

o końcu świata

gra więcej aktorów niż statystów

czekają na publikacje pamiętniki zakonnic

gwałconych przez purpuratów

protokoły z życiorysów dzieci

doroślejących w ramionach ojców

a lista młodych samobójców

to świadectwo naszej zbiorowej śmierci

Między krzykiem oprawcy a szeptem ofiary

stawiamy pomniki zbrodniarzom

bawimy się w kotka i myszkę

świat kręci się wokół nas

a nie my wobec świata

dzielimy się...

Uczniowie zlekceważyli egzamin?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Realista

"Jest pomysłodawcą i twórcą placówki kulturalnej - Ośrodek Dziedzictwa Kulturowego i Tradycji Rolnej Ponidzia - Pałac Wielopolskich w Chrobrzu, który przez lata prowadził"- ?????????????????????????????

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3