Mówi się o nim "najsłynniejszy polski sołtys". O jego determinacji i zdolnościach organizacyjnych było w Polsce głośno po sierpniowej nawałnicy w sierpniu 2017 roku. Co sprawiło, że Łukasz Ossowski nie chce już być sołtysem Rytla?

Agro Pomorska odcinek 53, premiera 5.03.2019

O rezygnacji sołtysa dowiedzieliśmy się z profilu Solidarni z Rytlem, który powstał po nawałnicy. "Ta wiadomość spadła na nas, jak grom z jasnego nieba. Sołtys Rytla Łukasz Ossowski zrezygnował ze swojej funkcji. W ślad za nim zrobiła to jednogłośnie cała rada sołecka", przekazali jego administratorzy.

Solidarni z Rytlem: Okazuje się, że w Polsce można poradzić sobie ze skutkami żywiołu, ale strasznie trudno wygrać z ludzką podłością.

Mieszkańcy dziękują Łukaszowi Ossowskiemu na Facebooku: "Panie Sołtysie (tak, dla nas będzie Pan zawsze Sołtysem, tym Sołtysem), dziękujemy za to, co Pan zrobił, za pokazanie, jak można skutecznie działać na samym dole, wtedy kiedy ze względu na dramatyczne okoliczności wymaga to hartu ducha i empatii.

Dziękujemy za przykład, który dał Pan całej Polsce. Cieszymy się, że pomimo powodów, dla których podjął Pan taką decyzję, nie rezygnuje Pan z aktywności. Na naszą pomoc w całej Polsce może Pan zawsze liczyć".

Zamieszczono list, jaki dotychczasowy sołtys Rytla skierował do mieszkańców:

"Drodzy Mieszkańcy Sołectwa Rytel,
Dzisiaj złożyłem rezygnację z funkcji sołtysa Rytla.

Wiem, że dla wielu z Was jest to zaskakująca decyzja.

Jestem człowiekiem odpornym, który niejedno w życiu przeszedł. Potrafię się mierzyć z trudnościami, bo miałem ich na swojej drodze sporo. Żadna z tych trudności nigdy mnie nie złamała, także dramatyczny wypadek samochodowy, po którym długo dochodziłem do zdrowia. Każdy jednak ma granicę swojej wytrzymałości, poza którą jego działanie traci sens. Stąd ta decyzja.

Być może jestem z innej gliny i nie pasuję do hejterskiej rzeczywistości dnia dzisiejszego. Nie chcę udowadniać każdego dnia, że w swoich publicznych działaniach jestem uczciwym człowiekiem, że nie kieruję się prywatą, ani niskimi intencjami, jak przypisują mi to niektórzy nowi radni gminy Czersk.

Nie chcę tracić czasu i energii na walkę, która uwłacza mojej godności. Nie odnajduję się w przestrzeni publicznej, w której do aktywnych osób strzela się zza węgła, deprecjonuje każde działanie, rzuca potwarze i niszczy autorytet. To nie jest mój świat. Jest mi on z gruntu obcy. Nie tak wyobrażałem sobie zwykłą działalność na samym dole, w sołectwie. Boleśnie przekonałem się, jak bardzo moje ideały rozminęły się z rzeczywistością.

Zawsze traktowałem funkcję sołtysa jako służbę na rzecz mieszkańców i wierzę, że Wy także odbieraliście to w ten sposób. Kiedy decydowałem się po raz pierwszy kandydować na sołtysa, nawet nie przypuszczałem, z jak wielkim wyzwaniem będzie się to wiązało. Dramat nawałnicy z sierpnia 2017 roku postawił mnie w miejscu nie do wyobrażenia. Wówczas dane było mi poznać najpiękniejszą stronę ludzkiej natury – bezinteresowność, szczodrość i empatię. Za ten czas, za poznanych ludzi, za dobro i poświęcenie, które wówczas widziałem, będę Bogu wdzięczny do końca życia.

Dzisiaj proszę o zrozumienie mojej decyzji. Są w moim życiu wartości bezcenne. To moja rodzina, godność i uczciwość. Chcę te wartości chronić, bo nadają sens mojemu życiu. Nie interesują mnie stanowiska w radzie gminy, powiatu, województwa, czy jak sugeruje to jeden z radnych, posłowanie do Parlamentu Europejskiego. Nigdy o nic takiego nie zabiegałem, choć pojawiały się różne propozycje. Wszystkie zawsze odrzucałem. Z całą mocą jeszcze raz powtórzę – nie jestem politykiem.

Rezygnuję z funkcji sołtysa w przeświadczeniu, że Polska nie może tak dalej wyglądać. Nie może, bo za chwilę pozostanie z nas – jako narodu i wspólnoty – jedynie mierzwa, którą rozwiewać będzie wiatr historii. Stanie się tak, jeśli nie przyjdzie opamiętanie, jeśli nie przestaniemy się wytracać w tej niepojętej dla mnie skłonności do samozniszczenia. Tak nie może wyglądać Polska, którą wokół siebie tworzymy.

A teraz coś optymistycznego. Nie wyprowadzam się z Rytla. Pozostaję na miejscu. Nie zaszyję się w ciszy swojego domu. Będę aktywny tą aktywnością, którą znacie, będę kontynuował sprawy, które zacząłem, by nie zawieść ludzi, którzy mi zaufali. Będę to robił już nie jako sołtys, bo ten czas dobiegł końca, ale z innego miejsca. Siłą są organizacje pozarządowe i wśród nich widzę swoje miejsce. Będzie mi łatwiej mierzyć się stamtąd z nowymi pomysłami.

Będę także wspierał działania Komitetu ds. Powołania Gminy Rytel, bo jako mieszkańcy zasługujemy i mamy pełne podstawy, by zabiegać o przywrócenie gminy, którą nam kiedyś odgórnie zabrano. Będę wspierał te działania, pomimo zmasowanego ataku i kłamstw, jakie na ten temat są rozsiewane. O wszystkich swoich publicznych działaniach będę Was informował, a także zapraszał do współpracy. Być może nie tylko w Rytlu.

Bycie Waszym Sołtysem, było dla mnie wielkim zaszczytem. Dziękuję, że daliście mi tę szansę.

Łukasz Ossowski"