Spalił się nowy dom mieszkalny w budowie. Sołtys Kątów...

    Spalił się nowy dom mieszkalny w budowie. Sołtys Kątów organizuje akcję pomocy [ZDJĘCIA]

    Zdjęcie autora materiału

    Rafał Banaszek

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Sołtys Kątów i sąsiad pogorzelców Mirosław Małecki w spalonym garażu.
    1/11
    przejdź do galerii

    Sołtys Kątów i sąsiad pogorzelców Mirosław Małecki w spalonym garażu. ©Rafał Banaszek

    W nocy z 7 na 8 lutego, prawdopodobnie z powodu zapalenia się sadzy w kominie, spalił się częściowo niezamieszkały dom w budowie, budynek garażowo-warsztatowy i dwa samochody. Młodzi właściciele mieli się wprowadzić na Wielkanoc. – Sześć lat oszczędności poszło z dymem w 20 minut… - mówią załamani.
    - Była godzina 2.54, jak żona usłyszała, że nasze psy głośną szczekają – opowiadał sołtys Kątów i radny Rady Miejskiej we Włoszczowie Mirosław Małecki. – Wyszła na balkon i zauważyła, że u sąsiadów wydobywa się dym z dachu. Obudziła córkę i razem pobiegły do sąsiadki, żeby ją obudzić. Zadzwoniły na straż, że się pali.


    Palił się nowy dom jednorodzinny, praktycznie już wykończony, który nie był jeszcze zamieszkały.
    Właścicielami nieruchomości byli 30-letni pan Marcin, który był w tym czasie w delegacji za granicą oraz o rok młodsza jego żona Andżelika, która wychowuje dwójkę dzieci (1 rok i 3 lata) i mieszka u teściowej obok.


    - Palił się garaż i ich dom w środku. W garażu były dwa samochody, które chcieliśmy uratować, ale dym nie pozwolił wejść do środka. Tragedia! – wspominała pani Anna, matka poszkodowanego.


    Po 13 minutach na miejsce przybyły pierwsze zastępy straży pożarnej z Włoszczowy. – Stwierdzono pożar pomieszczenia garażowo-warsztatowego – informował Tomasz Szymański, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej we Włoszczowie.


    W sumie, w akcji gaśniczej brały udział cztery samochody państwowej i ochotniczej straży pożarnej (Czarnca i Wola Wiśniowa) oraz jeden pojazd specjalny. Akcja ratownicza trwała prawie 4 godziny.


    W wyniku pożaru, który przedostał się do części mieszkalnej, spaliło się część dachu nad garażem, centralne ogrzewanie, kotłownia, instalacja elektryczna, część pomieszczeń w domu (reszta jest zniszczona i osmolona).


    Spaliły się też doszczętnie dwa samochody osobowe, które stały w garażu oraz warsztat wraz z całym wyposażeniem. – Sześć lat oszczędności poszło z dymem w 20 minut… – podsumował poszkodowany właściciel. Dom nie był ubezpieczony.


    Straż pożarna oszacowała straty na około 150 tysięcy złotych (w tym 110 tysięcy same budynki), a uratowane mienie – na około 300 tysięcy. - Całe szczęście, że nie doszło do tragedii. Obok tego domu mieszkała samotnie 81-letnia ich babcia. Ogień już zajął jej dom, ale straż w porę go ugasiła – opowiadał Mirosław Małecki.


    Na miejsce przyjechała policja i biegły z zakresu pożarnictwa. Przypuszczalną przyczyną pożaru, jak ustalono, mogło być zapalenie się sadzy w przewodzie kominowym.


    Sołtys Małecki zadzwonił w piątek z prośbą o pomoc do burmistrza Włoszczowy, starosty, a nawet wicewojewody świętokrzyskiego. Na miejscu pojawił się Grzegorz Dziubek z pracownikami Ośrodka Pomocy Społecznej. – Właściciele mogą złożyć wniosek do OPS-u o jednorazową zapomogę – wyjaśnia burmistrz.


    Mirosław Małecki załatwił też kontener na śmieci od Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej we Włoszczowie, za co jest bardzo wdzięczny prezesowi Wiktorowi Fatydze.


    Ale na tym nie koniec. Małecki planuje zorganizować wielką akcję pomocy i wesprzeć swoich sąsiadów, którzy stracili swój dobytek. – Bardzo proszę wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc, bo każdy z nas może się znaleźć w takiej sytuacji. Niebawem do każdego sołtysa w gminie Włoszczowa zawiozę listy, żeby mieszkańcy mogli przekazywać dobrowolne wpłaty na rzecz pogorzelców. Pojeżdżę też po firmach – obiecuje pan Mirosław.


    Osoby, które chcą wesprzeć finansowo poszkodowanych, mogą wpłacać pieniądze na konto: Marcin Powązka, BGŻ 86 2030 0045 1130 0000 1459 4020.


    Włoszczowska straż pożarna apeluje jednocześnie do właścicieli budynków mieszkalnych o przeglądy przewodów kominowych. Tylko od początku tego roku stwierdzono w naszym powiecie osiem przypadków zapalenia się sadzy w kominie.


    – Apelujemy o przegląd kominów raz na trzy miesiące oraz montowanie w kotłowniach czujników tlenku węgla dla własnego bezpieczeństwa – przypomina Tomasz Szymański.



    POLECAMY RÓWNIEŻ:



    Nie wiesz z kim pójdziesz na studniówkę? Skorzystaj z naszego generatora studniówkowego!


    Ile kosztuje wychowanie dziecka w Polsce? Jest droższe niż myślisz!



    Co nas wkurza w zimie na polskich drogach?



    Praca marzeń. 10 najlepszych ofert pracy skierowanych do Polaków




    One urodzą w 2019. Idzie nowe baby boom



    Co wiesz o prowadzeniu auta zimą? Quiz






    Zobacz także: Flesz zakaz handlu w niedzielę - rząd wstrzymuje zmiany

    Źródło: vivi24


    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (4) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wideo

    Galerie zdjęć

    Polecamy

    Miss Studniówki 2019| Zobacz kandydatki!

    Miss Studniówki 2019| Zobacz kandydatki!

    Mister Studniówki 2019| Zobacz kandydatów!

    Mister Studniówki 2019| Zobacz kandydatów!

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.