Sparta Caffaro Kazimierza Wielka zdobyła pierwszy punkt

(KAR)
Grający trener Sparty Caffaro Kazimierza Wielka zdobył honorową bramkę w przegranym meczu z Hetmanem Włoszczowa 1:4.
Grający trener Sparty Caffaro Kazimierza Wielka zdobył honorową bramkę w przegranym meczu z Hetmanem Włoszczowa 1:4. Kamil Markiewicz
Sparta Caffaro zmierzy się na wyjeździe z beniaminkiem rozgrywek z Morawicy. Miniony tydzień był trudny dla piłkarzy czwartoligowej Sparty Caffaro Kazimierza Wielka.

Blamaż we Włoszczowie
W sobotę, kazimierski zespół zmierzył się na wyjeździe z Hetmanem Włoszczowa. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis. W 47 minucie, po golu Krzysztofa Rajczykowskiego gospodarze wyszli na prowadzenie. W 63 minucie do wyrównania doprowadził grający trener Sparty Caffaro - Paweł Czajka. Wydawało się, że sytuacja została opanowana, ale nic bardziej mylnego. W końcówce nasza drużyna zagrała katastrofalnie w defensywie i straciła aż trzy bramki. W 70 minucie gola strzelił Sebastian Walasek, a w 76 i 87 minucie celnymi trafieniami popisał się Łukasz Oduliński. - Jestem wściekły. Nie możemy w taki sposób tracić bramek - powiedział po spotkaniu szkoleniowiec zespołu z Kazimierzy Wielkiej.

Wygrana była bardzo blisko
W środę, nasza drużyna rozegrała kolejny mecz ligowy. Zagrała u siebie z Lubrzanką Kajetanów. Do przerwy goście wygrywali 1:0, po bramce Michała Brachy. W drugiej połowie do głosu doszli gospodarze. W 55 minucie wyrównującego gola strzelił Dariusz Zawadzki. Natomiast dzięki trafieniom Patryka Oleksy w 60 i 65 minucie Sparta Caffaro wygrywała 3:1. Wszystko szło dobrze, aż do 77 minuty, gdy ręką w polu karnym zagrał zawodnik gospodarzy i sędzia podyktował rzut karny dla gości. Wykorzystał go Michał Bracha. Mimo utraty gola, wydawać się mogło, że Sparta Caffaro utrzyma prowadzenie do końca. Niestety katastrofalny błąd pozbawił ją trzech punktów. W 88 minucie do własnej bramki trafił Krystian Tabor i mecz zakończył się remisem 3:3. - Zabrakło nam sił w końcówce meczu. W kadrze mieliśmy tylko trzynastu zawodników. To za mało, żeby grać, co trzy dni - mówił Paweł Czajka.

Sprawdzi ich beniaminek
W niedzielę, o godzinie 17, kazimierska ekipa zagra na wyjeździe z debiutującą w rozgrywkach Moravią Morawica. W tym spotkaniu nie zagrają kontuzjowany Daniel Cyganek i Mariusz Sierakowski. Ponadto ze Spartą Caffaro przestali trenować Łukasz Łakota, Michał Iliński i Tomasz Marut. Nie pojawiają się oni także na meczach ligowych. Do kazimierskiej drużyny po powrocie ze Stanów Zjednoczonych dołączył Sebastian Łoś. - Uważam, że po trzech meczach powinniśmy mieć przynajmniej cztery punkty na koncie. Poza spotkaniem ze Zdrojem, który był znacznie lepszy i zasłużenie wygrał, powinniśmy zdobyć punkty we Włoszczowie i zwyciężyć w konfrontacji z Lubrzanką. W niedzielę, będziemy walczyć o pierwsze ligowe zwycięstwa. Punkty są nam bardzo potrzebne, tym bardziej, że zespoły z górnej części tabeli mają ich znacznie więcej. Aby móc walczyć o wygraną musimy poprawić swoja grę w obronie, która wygląda źle - powiedział szkoleniowiec kazimierskiej drużyny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie