Spartakus Aureus Daleszyce przegrał z Resovią Rzeszów

Dorota Kułaga
Bramkarz Spartakusa Marcin Kołomański miał dużo pracy na przedpolu. Trzy razy pokonał go Bartłomiej Buczek z Resovii. Dominik Grosicki
Trzecia liga. Spartakus Aureus przegrał na inaugurację z Resovią 2:4. Kontrowersje przy rzucie karnym. Mecz oglądała rekordowa liczba kibiców. Było dużo emocji

Spartakus Aureus Daleszyce - Resovia Rzeszów 2:4 (1:3)

Bramki: 0:1 Bartłomiej Buczek 6 z karnego, 0:2 Buczek 8, 0:3 Buczek 23, 1:3 Jakub Olearczyk 41, 1:4 Przemysław Żmuda 78, 2:4 Mariusz Maciejski 90 z karnego.

Spartakus: Kołomański 5 - Ostrowski 5 (72. W. Wołowiec nie klas.), Stefański 5, Gębura 5, Kaczmarek 5 (78. Kidoń nie klas.) - Papka 6 I, Szmalec 6, Kaleta 4, Blicharski 4 - Olearczyk 5 (78. Gołąbek nie klas.), Sot 4 I (61. Maciejski 3).

Resovia: Pietryka - Baran, Barszczak, Bieniasz, Dziedzic (90+3 Daniel) - Kasza III [59}, Pałys-Rydzik (90+1 Kmiotek I), Staszczak, Świst - Buczek I (90+5 Mołdoch), Żmuda.

Sędziował: Radosław Wąsik z Lublina. Widzów: 550.

Dużym zainteresowaniem cieszył się niedzielny mecz w Da-leszycach inaugurujący sezon w trzeciej lidze. Na trybunach nie zabrakło burmistrza Dariusza Meresińskiego. -Cieszę się, że kibice dopisali. To chyba rekordowa frekwencja. Fajnie, że tyle osób przyszło dopingować nasz zespół - mówił Karol Zychowicz z Zakładu Masarskiego Zychowicz. Tradycyjnie już dla wszystkich kibiców, którzy kupili bilety, firma Zychowicz ufundowała kiełbaski z grilla. Kibice otrzymali też sobotnie „Echo Dnia” z Nie-zbędnikiem Kibica.

Jeśli chodzi o mecz, to decydującym momentem była 5 minuta. Wtedy to sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Bartłomiej Buczek. Minęły trzy minuty i goście prowadzili 2:0 po dalekim wyrzucie z autu i strzale głową Buczka. Ten zawodnik miał swój dzień. W 23 minucie popisał się pięknym strzałem z ponad 20 metrów i piłka zatrzepotała w okienku bramki strzeżonej przez Marcina Kołomańskiego.

Ambitnie grający gospodarze w 41 minucie zdobyli bramkę po strzale Jakuba Olearczyka. W drugiej połowie, przy stanie 1:3, Spartakus Aureus miał dwie bardzo dobre okazje, po których mógł doprowadzić do wyrównania. Strzały Radosława Szmalca i Seweryna Kalety instynktownie obronił jednak bramkarz Resovii.

W 78 minucie goście przypieczętowali zwycięstwo, a autorem trafienia był Przemysław Żmuda. Spartakus strzelił jeszcze jednego gola. Mariusz Maciejski wywalczył rzut karny, a później zamienił jedenastkę na bramkę, ustalając tym samym wynik spotkania.

-Mecz był wyrównany, ale Resovia wykorzystała te sytuacje, które miała. Trzy bramki zdobyła ze stałych fragmentów gry. My w drugiej połowie mogliśmy doprowadzić do wyrównania, ale zabrakło trochę szczęścia i precyzji. Inauguracja nam nie wyszła. Teraz jedziemy do Soły Oświęcim i postaramy się odrobić stracone punkty - powiedział Dariusz Kozubek, trener trzecioligowca z Daleszyc.

Dariusz Kozubek, trener Spartakusa: - Wszyscy byliśmy zaskoczeni interpretacją sędziego przy tej sytuacji, w której podyktował rzut karny. Trzy bramki straciliśmy po stałych fragmentach. Nie tak miało być. To kubeł zimnej wody na początek.

Paweł Toboła, prezes Sparta-kusa: - Decydującym momentem był karny. Wydaje mi się, że takich fauli nie powinno się gwizdać. Była to przepychanka w polu karnym. Szkoda tego meczu, bo frekwencja była rekordowa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie