Spichlerz czosnkowy na trzy tysiące ton powstaje w Bogucicach Pierwszych pod Pińczowem. Będzie miał zasięg światowy [WIDEO, ZDJĘCIA]

Michał Kolera
Michał Kolera

Wideo

Zobacz galerię (14 zdjęć)
Budynek magazynowy płodów rolnych Pablo Distribution, mogący pomieścić trzy tysiące ton czosnku powstaje w Bogucicach Pierwszych w gminie Pińczów. Rolnicy z powiatu pińczowskiego, buskiego i północnej Małopolski będą mogli sprzedać tam swoje produkty, które potem będą eksportowane na cały świat. Będzie tam również przywożony czosnek z Europy i sprzedawany w Polsce.

Olbrzymi i nowoczesny magazyn płodów rolnych jest zlokalizowany w Bogucicach Pierwszych. Jadąc szosą numer 767 z Buska do Pińczowa, nie sposób go przeoczyć. Na wielkiej działce z przestronnym parkingiem stoi wielki budynek, wyposażony w część biurową oraz składy.

Od dwóch lat buduje go Paweł Kwiecień, przedsiębiorca z branży czosnkowej, znany w powiatach pińczowskim i buskim. Na razie nie chce wiele zdradzać na temat swojej działalności.

- Zajmuje się głównie czosnkiem. Importuję go oraz prowadzę skup tutaj na miejscu - mówi biznesmen. - Działam w skali ponadregionalnej, na przykład we Wrocławiu, w Czechach, ale też w innych miejscach. Można powiedzieć, że prowadzę import i eksport w skali globalnej - uzupełnia.

W magazynie ma być zatrudnione do 50 osób. - Będę potrzebował zarówno specjalistów po studiach, jak i osób do pracy na produkcji - do czyszczenia, pakowania, konfekcjonowania - mówi.

Budynek ma mieścić pomiędzy dwóch i pół do trzech tysięcy ton czosnku. W środku znajdą się komory gazoszczelne. Dzięki temu roślina będzie mogła być dłużej świeża. Atmosfera w środku zostanie poddana kontroli przez specjalne urządzenia. Będą również chłodnie.

- Jeśli chodzi o odbiór czosnku, to głównie nastawiam się na jego skup z powiatów pińczowskiego i buskiego, ale także z Małopolski - gmin Proszowice, Słomniki, gdzie znajduje się duże zagłębie produkcji czosnku - informuje Paweł Kwiecień.

W tej chwili jego firma, Pablo, wynajmuje powierzchnie magazynowe w Polsce i za granicą. Inwestycja umożliwi bardziej efektywne zarządzanie handlem.

Będzie praca dla wielu osób

Z nowego zakładu pracy cieszy się burmistrz Pińczowa Włodzimierz Badurak. - Mieszkaniec naszej gminy buduje taki wielki zakład. To na pewno powód do zadowolenia, że coś u nas powstaje. Będzie mniejsze bezrobocie. Nie bez znaczenia jest postępujący dzięki inwestycji rozwój gospodarczy gminy - dodaje.

- Mamy regiony w gminie Pińczów, gdzie jest uprawiana mięta na dużą skalę. Jednak coraz więcej rolników przestawia się na czosnek, tak, że powoli stajemy się czosnkowym zagłębiem. Jest to dosyć opłacalne, tym bardziej, że nasz polski czosnek zdobywa rynki światowe. Od kilku lat obserwuję wzrost areału upraw. Wiadomo, że gospodarze celują w te rośliny, które przynoszą największy dochód. Zboża się teraz nie opłaca uprawiać, hodowla zwierząt przestaje się powoli kalkulować z uwagi na malejące ceny skupu żywca - objaśnia Włodzimierz Badurak.

W gminie Pińczów największymi ośrodkami produkcji czosnku są miejscowości Leszcze, Krzyżanowice, Zagość, Wola Górna, Wola Dolna, Winiary.

Trzeba się narobić

Plantatorką czosnku jest Renata Bech z Winiar w gminie Pińczów. W przeszłości już współpracowała z Pawłem Kwietniem.

- Gleby u nas, rędziny, to dobre miejsce do uprawiania czosnku. Jeśli chodzi o zyski z tej działalności, to jest podobnie, jak w wypadku innych gałęzi produkcji rolniczej. Raz lepiej, raz gorzej, ale skoro tyle osób u nas zajmuje się tą uprawą, to znaczy, że można na tym zarobić - mówi.

Czosnek ma wiele odmian. Dzielą się one na jesienne, które sadzi się we wrześniu i w październiku. Je zbiera się pod koniec czerwca. Natomiast odmiana jara sadzona jest wiosną, zbierana około połowy lipca. Czosnek cechuje się dużą wytrzymałością na zmiany temperatur. To warzywo podczas krótkich dni wytwarza liście, z kolei wraz z wydłużaniem się dnia pod ziemią rośnie główka, która składa się z ząbków. Wymaga dobrej gleby - żyznej i bogatej w próchnicę.

Pani Renata ma sześć hektarów. Jej zdaniem czosnek to pracochłonna roślina.

- To ciężka praca. Trzeba parę razy mieć go w rękach. Raz się go ząbkuje, raz się sadzi. Trzeba o to dbać, później oczyścić - relacjonuje.

Do Polski czosnek jest najczęściej sprowadzany z Włoch, Chin, Francji, Hiszpanii. Jednak często jest on poddawany działaniu preparatów przedłużających jego trwałość, ale za to obniżających walory smakowe. Stąd popyt na czosnek krajowy, który napędza produkcję.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie