Spotkanie opłatkowe w kieleckim Klubie Seniora. Mikołaje nie nadążali z wręczaniem prezentów

Redakcja
Członkowie Klubu Seniora z ulicy Świętego Stanisława Kostki otrzymali prezenty od Mikołajów, czyli Jacka Wiatrowskiego prezesa Stowarzyszenia „Biegacz Świętokrzyski” i Wiesława Pióro.
Członkowie Klubu Seniora z ulicy Świętego Stanisława Kostki otrzymali prezenty od Mikołajów, czyli Jacka Wiatrowskiego prezesa Stowarzyszenia „Biegacz Świętokrzyski” i Wiesława Pióro. archiwum
Panie i panowie z kieleckiego Klubu Seniora przy ulicy Świętego Stanisława Kostki w Kielcach, obchodząc we wtorek uroczystą Wigilię z niecierpliwością czekali na wizytę Mikołajów. – Co to będzie za niespodzianka? – pytali z zaciekawieniem kierownika klubu Piotra Chałupkę.

Wielkie zaskoczenie wywołała wizyta dwóch uśmiechniętych Mikołajów z workami pełnymi prezentów. Za chwilę okazało się, że jeden z Mikołajów to Jacek Wiatrowski, prezes Stowarzyszenia „Biegacz Świętokrzyski”, a drugi Wiesław Pióro, członek zarządu. Piotr Chałupka, kierownik klubu żartobliwie zapowiedział, że seniorzy byli w tym roku grzeczni, uprzejmi, życzliwi, wykazali się dużą aktywnością i wielką wolą współpracy, w związku z czym należą im się słodkie upominki.

A zaraz potem ciężko było nadążyć z wydawaniem prezentów. – Ratunku, Mikołaje zostali sprowadzeni do parteru - śmiał się Jacek Wiatrowski podczas wręczania podarunków.

Prezes Wiatrowski wyjaśnił, że w tym roku postanowili zorganizować dużą akcję „Pomagamy” i chcą dotrzeć z darami do ponad 2 tysięcy mieszkańców. – Na drodze był kielecki Klub Seniora. Robimy to po to, żeby osłodzić ludziom trudne obecnie życie – śmiał się prezes. – Każdy lubi być zauważony i dostać nawet drobiazg - dodawał.

Z kolei Piotr Chałupka, kierownik Klubu Seniora informował, że od pewnego czasu nawiązali współpracę z tym stowarzyszeniem i robią wspólne imprezy aktywizujące seniorów. – Nasi członkowie dobrze wiedzą, że sport, biegi, uśmiech sprzyjają zdrowiu – podkreślał kierownik.

Seniorki Marta Mularczyk, Anna Orkisz, Honorata Kruślińska śmiały się na widok składających sobie życzenia uśmiechniętych mężczyzn. - Dobrze, że dostaliśmy galaretki, bo w tym wieku można brać kobiety już tylko na galaretki – dowcipkował Franciszek Waldon. Razem ze Zdzisławem Kachniewskim uczestniczą w klubowych zajęciach od dnia powstania placówki i zgodnie uważają, że Kluby Seniora to cymes, przychodzenie do nich opóźnia starzenie o kilkanaście lat.

ZOBACZ TAKŻE: Wigilia w Targach Kielce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie