Stowarzyszenie "Dolina Kacanki" rozpoczyna walkę z nudą w gminie Staszów

/akr/
Tajemniczy cajon to nic innego, jak instrument w stylu bębna. Dzieciaki ze świetlic samego go zrobią i ozdobią. Ale najpierw to zadanie przed opiekunkami.
Tajemniczy cajon to nic innego, jak instrument w stylu bębna. Dzieciaki ze świetlic samego go zrobią i ozdobią. Ale najpierw to zadanie przed opiekunkami. archiwum
Ich projekt został wybrany spośród 447 wniosków.

Pomysł Stowarzyszenia "Dolina Kacanki" z Wiązownicy Kolonii znalazł się w gronie 48 projektów dofinansowanych w ramach programu Fundacji Orange. Spośród 447 zgłoszonych wniosków wybrano tylko 48, w tym jedynie 2 z województwa świętokrzyskiego.

Stowarzyszenie wspólnie ze świetlicą Jutrzenką w Staszowie realizuje projekt "Nie ma nudy jest cajon". Ale co to jest ten tajemniczy cajon? Pytamy Jacka Piwowarskiego ze Stowarzyszenia "Dolina Kacanki".

- W ramach projektu dzieci i młodzież pod okiem trenerów będą tworzyły od podstaw cajon, czyli skrzynkę perkusyjną, drewniany instrument pochodzący z Afryki. Nauczą się także na nim grać. Projekt ten jest głosem serca dzieciaków, które często się nudzą i narzekają, że nic się nie dzieje - tłumaczy Jacek Piwowarski.

W ubiegły wtorek Stowarzyszenie "Dolina Kacanki" rozpoczęło realizację projektu w Staszowie. Na pierwszy ogień poszły wszystkie opiekunki ze świetlic Jutrzenek w gminie Staszów. Panie najpierw obejrzały prezentację multimedialną, by potem zmierzyć się z robieniem cajonu. Następnie wzięły udział w lekcjach grania na instrumencie, a także dowiedziały się jak motywować dzieci i młodzież i stać się animatorami tego typy działań muzycznych. Umiejętności wykorzystają w swoich świetlicach, bo w każdej dzieciaki będą samodzielnie robiły i zdobiły swój instrument barwnymi rysunkami. Projekt zakłada również szycie pokrowców na tak stworzone bębny. Kiedy instrument zostanie skończony rozpoczną się warsztaty gry na cajonie.

Tak stworzony zespół będzie ćwiczył, by dać kilka koncertów. W założeniu przedsięwzięcia są także warsztaty wyjazdowe w Góry Świętokrzyskie, podczas których młodzi artyści będą oswajać się z występami na scenie.

- W trakcie trwania projektu dzieciaki i młodzież będą cały czas rejestrować, przetwarzać i umieszczać w Internecie etapy projektu. Tak aby każdy mógł samodzielnie zrobić sobie własny instrument i nauczyć się na nim grać. Powstanie swoista kronika wydarzeń w formie filmów, zdjęć, muzyki i reportaży - mówi Jacek Piwowarski.
Projekt zakończy się początkiem czerwca.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Taki projekt jaki pomysłodawca, Jacku a może byś tak zorganizował jako sołtys jakąś minimalną pomoc dla osób potrzebujących z Twojej okolicy a może wspomnienia o zacnych Twoich pedagogach np. o Twojej sąsiadce od strony zachodniej. A nie wymyślając jakieś "Bzdetne" nazwy przecież w dolinie Kacanki takowych instrumentów nie znajdziesz. Są za to nasze Polskie instrumenty, które nasze pociechy znają, począwszy od fujarki - gwizdka  z wierzby a skończywszy na wypasionych organach/syntezatorze etc.  Efekt to ilość zespołów muzycznych /nie ważne jaką muzykę grają/ na naszym terenie czyli w dolinie Kacanki. A co z obyczajami i folklorem wokół tej rzeki to co wg Ciebie my i nasze pociechy mają się przenieś "gdzieś"  gdzie nie którym trudno określić gdzie to się znajduje. Proponuję naucz ich jak mają zagrać na fujarce wykonanej /sorry najpierw wykonać/ z wierzby, która rośnie na Twojej działce Jacku, chyba, że takowej nie potrafisz wykonać i szukasz jakiś "dziwacznych" nazw. 

G
Gość
W dniu 06.02.2014 o 14:41, gość napisał:

Nie opitalajcie głupot  -  nie wierze  w radość   i wesołość dzieci przy waleniu w bęben!Nakleja malowanki, pobębnią i przestaną!Po co sztab ludzi przy tym??? Co to za rozrywka dla dzieci i młodzieży!Dzieci nawet młodsze maja duzo wieksze wymagania!!

To  i takie wyobrazenia urzednikow.  Najwazniejsze, pupilkom z 'Kacanki' dakitroche kasy. Iodfajkowana 'rozrywka' w Miescie i Gminie.

g
gość

Nie opitalajcie głupot  -  nie wierze  w radość   i wesołość dzieci przy waleniu w bęben!

Nakleja malowanki, pobębnią i przestaną!

Po co sztab ludzi przy tym???

 

Co to za rozrywka dla dzieci i młodzieży!

Dzieci nawet młodsze maja duzo wieksze wymagania!!

G
Gość

...wspolnie ze swietlicami Jutrzenka . To juz Gminie i miescie bedzie rozrywkowo na calego. Z nuda - PRECZ!

g
gość

Nie wiem dlaczego, ale to wydaje się być naprawdę  "nudne"!

Dziwny Projekt! Dzieci zwątpią zapewne. Nad tylko bębnem!

Nie ma ciekawszych , edukacyjnych zajęć???

Dodaj ogłoszenie