Studia w Kielcach?

    Kuba Korus

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Przyszli studenci w większości traktują naukę na kieleckich uczelniach jako ostateczność.

    Przyszli studenci w większości traktują naukę na kieleckich uczelniach jako ostateczność.

    Dlaczego młodzież nie chce studiować w naszym mieście? Takie pytania zadaliśmy tegorocznym maturzystom.
    Przyszli studenci w większości traktują naukę na kieleckich uczelniach jako ostateczność.

    Przyszli studenci w większości traktują naukę na kieleckich uczelniach jako ostateczność.

    Spośród pytanych osób, tylko jedna zdecydowana jest na studiowanie w Kielcach. - Chcę zostać w tym mieście przede wszystkim dlatego, że mam tu chłopaka i najlepszych przyjaciół. Na Akademii Świętokrzyskiej jest też kierunek, który chciałabym studiować - powiedziała Kasia z liceum imienia Śniadeckiego.

    Często względy prywatne decydują o naszym pozostaniu na miejscu. Łatwo zdać sobie przecież sprawę jak wielkim wyrzeczeniem jest oddzielenie od najbliższych osób na co najmniej pięć dni w tygodniu. Zdarza się też tak, że o pozostaniu decyduje strach przed usamodzielnieniem się i odpowiedzialnością.

    Większości tym, którzy wybierają się na studia przyświeca wizja typowo "studenckiego życia". Paula nie dostrzega czegoś takiego w Kielcach, dlatego decyduje się na studiowanie gdzie indziej. - Nie chciałabym tu zostać, bo oprócz dobrego poziomu uczelni bardzo ważny jest dla mnie studencki klimat miasta, a w Kielcach go nie czuje - twierdziła.

    Poziom i perspektywy także decydują o wyborze kierunków oraz miejsca studiów. Według młodych ludzi większe miasta i uczelnie zapewnią lepszy "życiowy start". - Uniwersytet Jagielloński czy Warszawski dają szersze perspektywy mówiła Asia. - Poza tym, na pewno jest tam wyższy poziom, łatwiej po ich skończeniu znaleźć pracę.

    O poziomie wspomniała także Kasia. - Jak dla mnie wszystko jest w porządku, bo w Kielcach jest kierunek, który chciałabym studiować. Rozumiem też, że nie ma tutaj tak wysokiego poziomu jak na innych uczelniach - dodała.

    Kielce są też wybierane przez wielu studentów jako asekuracja. Karolina, która chce się dostać na fizjoterapię powiedziała, że na wszelki wypadek zostawi swoje podanie w Kielcach i w wypadku, gdyby nie udało jej się dostać do Krakowa, zostanie tutaj.

    Nie wszyscy boją się jednak samodzielności i nowych doświadczeń. Paula, której marzeniem jest studiowanie prawa lub stosunków międzynarodowych powiedziała: - Zawsze chciałam się oddalić od domu, by studiować, nauczyć się odpowiedzialności i usamodzielnić się.

    Podobnie sądzi Marzena: - Czasami wyjazd to uwolnienie się raz na zawsze od rodziny, a nawet jeśli po studiach trzeba będzie do niej wrócić to i tak dobrze jest funkcjonować parę lat na własna rękę. Może to być świetny punkt wyjścia do usamodzielnienia się na dobre - stwierdziła.

    Wizje nie przedstawiają się jednak dla Kielc tak bardzo pesymistycznie. Wielu ludzi pragnie wrócić tutaj po zakończeniu studiów. Doświadczenie i wiedza zdobyte gdzieś dalej mogłyby w ogromnej mierze przyczynić się do rozwoju naszego miasta. Byle tylko mieli do czego wracać.

    - Bardzo chciałabym wrócić, ale niestety w praktyce jest to mało prawdopodobne, bo ciężko o pracę. Ale na przykład staż myślę, że jest bardzo prawdopodobny - dorzuciła Paula. - Miło byłoby wrócić do Kielc pod warunkiem, że byłaby fajna praca - dopowiedziała Marzena. - Ale zwykle większa szansa na jej znalezienie istnieje w dużym mieście. Gdybym jednak znalazła dobrą pracę choćby w Krakowie i uzbierała trochę pieniędzy to chciałabym przy najbliższej okazji wrócić tutaj i coś rozkręcić.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (66)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (66) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo