Sum długi na 2,24 metra schwytany w Wiśle

BOL
Krzysztof Rózga z Suchedniowa (z prawej) i Szymon Szymański z gigantycznym sumem.
Krzysztof Rózga z Suchedniowa (z prawej) i Szymon Szymański z gigantycznym sumem. Krzysztof Rózga
Udostępnij:
Na łamach Echa Dnia informowaliśmy o niewiarygodnych sukcesach wędkarskich suchedniowianina Krzysztofa Rózgi. Młody inżynier wyspecjalizował się w łowieniu wielkich sumów.

Od ubiegłego roku wraz z kolegami złowili ich około setki, wszystkim zwracając wolność. Wymiary ryb sięgały 190 centymetrów, ale łowca marzył o przekroczeniu magicznej bariery dwóch metrów. Wreszcie się udało!

- Wybrałem się na wędkowanie nad Wisłę. Pierwszego straciłem dwie duże ryby, narzeczona pozwoliła mi zostać jeszcze dzień. Wypłynęliśmy z Szymonem Szymańskim, wreszcie mocne branie na wobler. Ryba trzymała się w pięciometrowej głębinie i nie dała podnieść. Walka trwała kilkanascie minut. Kilka prób podebrania. Przy kolejnej, gdy ryba wykłada się na powierzchni, pęka wędka i plecionka. Wszystko wpada do wody. Szymon rzuca się do burty i łapie ręką za przypon z odpływającą rybą. Trzyma nie puszcza. Doskakuję i łapię suma za szczękę. Ryba mocno szarpie. Szymon pomaga i ledwo wrzucamy wąsacza do łodzi. Mierzy 224 centymetry, waży jakieś 70 - 80 kilogramów. Dłuższy i cieższy niż ja. Krótka sesja zdjęciowa i wraca do wody. Ma przynajmniej 30 lat - opowiada szczęśliwy wędkarz.

- Moje marzenie się ziściło. Gdyby nie Szymon, nie dałbym rady. Obiecałem sobie, że kiedy złowię dwumetrowy okaz, to się ożenię. Teraz szukam sali weselnej - zapowiada Krzysztof Rózga. Jego sum to prawdopodobnie największa ryba, złowiona przez świętokrzyskiego wędkarza.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Tero wiem czego u nos tylu starych kawalerów . Nima sumów takich ino kijonki w stawie i pore ropuch.
m
michal
Niezły szpaner z tego gościa... Widać,że karierę robi. Pozdrawiam
M
MARIUSZ Z WYSZOGRODU
Smieszne to zdjęcie, podobno to ta sama ryba co Szymańskiego .jak to zrobiliście ,podłożone ,czy co.
a
af
świętokrzyscy sumiarze łowili wieksze ryby ok 100 kg.. ale brawo Rózga szacuken dla Ciebie !!
o
ooo
piękny ten sum
k
kuki
Napisz gdzie go złowiłeś może ja bym się ozzenił.
G
Gość
napisz gdzie go złowiłeś może ja bym się ożenił.
M
MKS
miło się czyta, że ryba wraca do wody.
t
technik
Hmmmmm pan Krzysztof to chyba najbardziej znany młody inżynier z Suchedniowa...
Dodaj ogłoszenie