Święto sumiarzy. Wolno łowić największe ryby żyjące w Polsce. Zobacz największe okazy ze świętokrzyskich wód [ZDJĘCIA]

Mateusz Bolechowski
Mateusz Bolechowski
Od 1 lipca w wodach kieleckiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego wolno łowić sumy. Największe świętokrzyskie okazy ważyły ponad sto kilogramów! Te drapieżniki można spotkać w większości zbiorników, ale prawdziwe potwory żyją w Wiśle. Krzysztof Rózga, łowca okazów, radzi, jak zacząć przygodę z sumami. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć największych sumów, złowionych w świętokrzyskich wodach.

Na kieleckich wodach 1 lipca rozpoczął się sezon połowu sumów. Będzie je można łowić do końca roku. To obecnie największe żyjące w naszych wodach ryby. O okazach można mówić w przypadku sztuk dwumetrowych i większych. Często takie ryby ważą ponad sto kilogramów!

Dzięki, a może raczej z powodu zarybień, sumy można dziś spotkać w niemal wszystkich zbiornikach w regionie. Wędkarze często narzekają, że żarłoczne drapieżniki pustoszą łowiska, choć nie wszyscy się z tym zgadzają. W zalewach zwykle można liczyć na sztuki poniżej dwóch metrów długości, choć zdarzają się wyjątki. Prawdziwym królestwem sumów są duże rzeki, w naszym przypadku - Wisła.

Znany łowca okazów, Krzysztof Rózga z Suchedniowa, radzi, jak rozpocząć przygodę z sumami.
- Zwykłym zestawem poza wyjątkowymi sytuacjami trudno jest wyholować rybę mierzącą ponad półtora metra. Na sumy trzeba się nastawić. Na początek polecam kupić tanią, mocną wędkę z włókna szklanego. Nie powinna kosztować więcej, niż 150 złotych. Trzeba mieć mocny kołowrotek, plecionkę o grubości przynajmniej 0,35 milimetra, no i dodatki - haczyki, kotwice, przypony. Muszą być specjalne, żeby wytrzymały w czasie holu. Łowić można na spining, najlepiej dużymi woblerami albo gumami, bądź stacjonarnie, na żywca - wyjaśnia Krzysztof Rózga.

Ważny jest wybór łowiska. - Nie ma cudownej metody ani sposobu łowienia sumów. Trzeba się wybrać nad Wisłę, usiąść na brzegu i obserwować. Posłuchać, co do nas mówi. Wybrać przykosę i próbować. Im więcej czasu spędzimy nad wodą i będziemy przy tym myśleć, tym większa szansa na udany połów. Przy holu dużych sztuk pomaga posiadanie łodzi lub pontonu. Dobrze też wybrać się z kolegą - czasem pomoc w podebraniu ryby jest nieodzowna - radzi łowca.

Warto przypomnieć, że wymiar ochronny suma wynosi 70 centymetrów. Specjaliści - sumiarze, jak Krzysztof Rózga, złowione ryby po sfotografowaniu wypuszczają na wolność zgodnie z zasadą "no kill". Warto brać przykład, szczególnie w przypadku największych, najcenniejszych dla przyrody okazów.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć największych sumów, złowionych w świętokrzyskich wodach.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie