reklama

Świętokrzyskie. Kolejni ratownicy zwalniani. Mocne słowa o dyrekcji pogotowia (WIDEO)

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska
Zaktualizowano 
Kolejny ratownik medyczny ze Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego w Kielcach został dyscyplinarnie zwolniony w środę, 10 stycznia. To już piąta osoba, która straciła w ten sposób pracę w ciągu niespełna trzech tygodni. Przypomnijmy, że trzech ratowników zwolniono w same Święta Bożego Narodzenia, a czwartego na początku stycznia. W tej sprawie, 18 stycznia, z wojewodą świętokrzyskim ma się spotkać przewodniczący Związku Zawodowego Ratowników Medycznych.

Kolejny ratownik medyczny ze Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego w Kielcach został dyscyplinarnie zwolniony w środę, 10 stycznia. To już piąta osoba, która straciła w ten sposób pracę w ciągu niespełna trzech tygodni. Przypomnijmy, że trzech ratowników zwolniono w same Święta Bożego Narodzenia, a czwartego na początku stycznia. W tej sprawie, 18 stycznia, z wojewodą świętokrzyskim ma się spotkać przewodniczący Związku Zawodowego Ratowników Medycznych.

Osoby związane ze środowiskiem medycznym nie kryją szoku i zdenerwowania zaistniałą sytuacją oraz decyzjami dyrektor świętokrzyskiego pogotowia, Marty Solnicy. - Trzeba jasno powiedzieć, że to już otwarta wojna. Osoby, które straciły w tak okrutny sposób pracę odwołały się do Sądu Pracy. Pod pozorem śmiesznych doniesień usunięto z pracy bardzo dobrych specjalistów – mówi pragnący zachować anonimowość ratownik.

Przypomnijmy, że powodem rozwiązania umowy z ratownikami miało być ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych i rażące naruszenie zasady zaufania oraz lojalności w stosunkach pracowniczych. Zwolnienie dyscyplinarnie mężczyźni nie zgadzają się z tą decyzją. - Podejrzewamy, że tłem zwolnień było powstawanie związku zawodowego ratowników przy Świętokrzyskim Centrum Ratownictwa Medycznego. Okazało się to być mocno niewygodne dla osób na wyższych szczeblach – informuje nasz rozmówca. - Mieszkańcy muszą wiedzieć, co tam się dzieje, ponieważ to bezpośrednio uderza w jakość usług, jakie świadczy Świętokrzyskie Centrum Ratownictwa Medycznego. Są ogromne braki kadrowe i w momencie, kiedy zwolniono jednego ratownika, to zastąpiono go ratownikiem z transportu, dla którego był to pierwszy dyżur w zespole systemowym. To oznacza, że osoba, która po prostu przewoziła pacjentów z punktu „a” do punktu „b” nagle trafiła do karetki, która odpowiada na numer alarmowy. To jakieś kuriozum, ale w taki sposób zapełnia się luki dyżurowe – dodaje.

Marta Solnica, dyrektor świętokrzyskiego pogotowia odmawia udzielenia komentarza w tej sprawie.

By omówić tę sprawę i znaleźć rozwiązanie konfliktu z wojewodą Agatą Wojtyszek spotka się Jakub Stańczyk, przewodniczący Polskiego Związku Ratowników Medycznych. - Mają się również pojawić poszkodowani, czyli zwolnieni ratownicy. Spotkanie ma być zamknięte – mówi Jakub Stańczyk. - Liczę na mądrość Pani Wojtyszek i zagaszenie konfliktu. Tak nie wolno traktować ludzi. Zwolnienia dyscyplinarne to ostateczność, a tutaj zostały zastosowane bez żadnych rozmów – dodaje anonimowy informator.

W ramach solidarności ze zwolnionymi ratownikami film z komentarzem sytuacji dodał ich kolega po fachu, Adam Piechnik.

POLECAMY RÓWNIEŻ:

QUIZ. Ruszają studniówki 2018. Oto najpiękniejsze dziewczyny studniówek z ubiegłego roku

QUIZ. Czy dostałbyś się do Policji? Oto prawdziwe pytania z testu MultiSelect

QUIZ. Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? Sprawdź się!

Najlepsza jedenastka jesieni w piłkarskiej ekstraklasie. A w niej dwóch piłkarzy Korony

Piękne piłkarki na pięknych zdjęciach. Wyjątkowa sesja Korony Handball Kielce

QUIZ. Najczęstsze błędy językowe. Mówisz poprawnie?

Mężczyźni noszący to imię są najwierniejsi [LISTA]

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 93

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

E
Edward

Może  dostaną jakieś podwyżki  na godziwe życie Poznałem  na wycieczce  kierowcę autokaru ,okazało się że po powrocie o 4 rano idzie do pracy do Kieleckiego pogotowia  .Zaciekawiło mnie to bardzo ,jak kierowca który prowadzi autokar  przez 20 godzin  może  bez odpoczynku dalej pracować w pogotowiu i podjąć tak odpowiedzialną pracę . Dla mnie to szczyt głupoty . Jak pani dyrektor może na to pozwalać ?

o
op

Sygnały wątpliwościach co do zachowania pani dyrektor dochodziły od lat. Dotyczyły zresztą nie tylko jej samej, lecz także drugiej pani zajmującej stanowisko kierownicze w tej jednostce. Ponieważ zawodowo współpracuję z kieleckim pogotowiem, wiem o czym mówię, tym bardziej, że znam także osoby ze środowiska PRM w Kielcach. Na tej podstawie uważam, że wywołana sprawa to zaledwie czubek góry lodowej i nie wszystkie związane z nią kwestie zostały upublicznione, ale zapewne zostanie z nimi zapoznany sąd pracy. 

S
Sławek

Dyrekcja szpitala w uzasadnieniu podaje między innymi argument o nielojalności zwalnianych pracowników. Czy ktokolwiek, podpisując umowę o pracę w tym szpitalu miał zapis o lojalności? Niestety niezadowolenie z zachowania się pracownika poza zakładem pracy często określa się nielojalnością. Czy to ma oznaczać że jeśli nie dogaduję się z pracodawcą jestem nielojalny? Dyrekcja nie radzi sobie z zarządzaniem ludźmi, straszy, zwalnia i po prostu terroryzuje. Ratownicy ! Idźcie do sądu z tymi zwolnieniami. Jeszcze będą was prosić o powrót. lojalność? Nie ma takiego pojęcia w Prawie Pracy

a
antyIDIOT

Całkowicie nie jestem związany z tym środowiskiem, ale znajomy, znajomego, brata ciotecznego znajomej siostry, co to był kiedyś w NY mówił, że jego kolega ma kolegę, który tam pracował i mówił, że jeden z sanitariuszy w bezczelny sposób w okresie świąt Bożego Narodzenia poszedł na zwolnienie lekarskie, ponieważ grał w jakiejś kapeli gdzieś tam. Pewnie na weselisku jakimś. Zrobił w lolo i przełożoną i kolegów z pracy, czemu o tym nikt nie mówi? No chyba, że znajomy, znajomego, brata ciotecznego znajomej siostry, co to był kiedyś w NY mówił, że jego kolega ma kolegę nie ma racji. 

a
antyIDIOT

Całkowicie nie jestem związany z tym środowiskiem, ale znajomy, znajomego, brata ciotecznego znajomej siostry, co to był kiedyś w NY mówił, że jego kolega ma kolegę, który tam pracował i mówił, że jeden z sanitariuszy w bezczelny sposób w okresie świąt Bożego Narodzenia poszedł na zwolnienie lekarskie, ponieważ grał w jakiejś kapeli gdzieś tam. Pewnie na weselisku jakimś. Zrobił w lolo i przełożoną i kolegów z pracy, czemu o tym nikt nie mówi? No chyba, że znajomy, znajomego, brata ciotecznego znajomej siostry, co to był kiedyś w NY mówił, że jego kolega ma kolegę nie ma racji. 

n
nieratownik

Świętokrzyskie centrum ratownictwa medycznego to nie tylko ratownicy ale i inne zawody medyczne ludzie przygotowani do tej pracy odpowiedzialni i wykształceni.Szanowna p. Dyrektor ma ich ze nic traktuje wszystkich jak śmieci które można wyrzucić i nazbierać nowych.Czas na zmiany.pani doktor trzeba wiedzieć" kiedy ze sceny zejść" bo wywiozą na taczkach.

Q
Qiii

Do Oli, skonczylem studia, nie w Kielcach, gdzie rodzina pracuje na ujk(nie bede tu oposywal sytuacji, tam tez patologia), mialem swietne praktyki, rowniez nie w Kielcach (sor w Swietokrzyskim? Chyba tylko szp. Kosciuszki, reszta to dworzec pkp i chamidla na stazu). Zaczynalem prace na sorze nie na transporcie, pani dyrektor niczego mnie nie nauczyla, wiec nie pisz glupot, moze powiedz dlaczego kobiet nie przyjmuje. Transport nie ujmuje zadnemu ratownikowi, w pr wozi sie ciezkie stany, napiszcie w co sa T wyposazone, jak rat med sobie z domu sprzetu nie wezmie to sobie moze tetno palcem sprawdzic. Nagany w scrmits? ... non stop wyssane z palca, jak grupowe zabieranie premii, przepaly ktore uznano pracownikowi za to, ze czekal az lekarz zejdzie(powiedziano mu ze jezdzil wokol placu na Leonardz 10 z wpisem do akt), kursy, bardzo drobie trzeba na wlasna reke robic, zarobki ten ma tyle, tamten tyle, nie licza sie kwalifikacje, wyksztalcenie, staz, umiejetnosci, mobbing w stylu on moze studiowac a pan niech sie zastanowi, paca albo studia,lojalki roznego rodzaju, brak sprzetu typu mop, wiaderka. Wydawanie rozkazow typu umyjcie karetki bo za dlugo stoicie przy -20oC. Umowy ten ma stala, tamten dwa lata, inny umowa zlecenie. Straszenie, ze nie mozna dlugo chorowac bo zwolnimy, chlopak po wypadku po 2 tyg. musial wracac a konczyna w gipsie. Zrujnowano, stacje paliw na pakoszu, nie dziala, stacje diagnostyczna, ustawienie przetargu na jakas stacje jednego wlasciciela na zagnanskiej nie ma floty, przypisywanie winy kierowca na wypadkach i ich obciazanie! Wiem to! Tak jest! Ale to nie wszystko.

Q
Qiii

Nie masz racji, w pogotowiu jezdza lekarze po studiach, bez znajomosci sprzetu i procedur prawnych. Prosze sie doinformowac naczym polega ta praca i dopiero sie wypowiadac. Nie jest tak.w.zadnym kraju. Glupoty wypisujesz.

Q
Qiii
W dniu 12.01.2018 o 21:23, obiektywny napisał:

Kto sieje wiatr ten zbiera burzę. A może problemem jest to, że "W wielu krajach dąży się do większego obsadzania zespołów ratownictwa medycznego lekarzami. Skrócenie czasu przyjazdu do wypadku lekarza medycyny ratunkowej daje poszkodowanemu największą gwarancję przetrwania z najmniejszymi powikłaniami – mówi prof. Juliusz Jakubaszko, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej. "........ a mam wrażenie, że ratownicy medyczni tego nie rozumieją

s
sygitoyo
W dniu 13.01.2018 o 20:27, Pracownik napisał:

Firma na pocieszka jest to prywatna firma a nie żadne pogotowie, więc oni nie jeżdżą do wypadków i stanów nagłych więc co tu porównywać pracę tam do pracy w pogotowiu. A co do kolegów z transportu to po transportach jeździ się na karetce z lekarzem i jeśli jest się dobrym to idzie się na karetkę podstawową i jeździ się samemu, a taki ratownik wzięty niespodziewanie z transportu na karetkę systemu może za przeproszeniem zrobić więcej złego niż dobrego. Ale dla pani dyrektor to w tej chwili tylko sztuka aby w systemie się zgadzało. A co do zachowania ratowników które ktoś tu przytoczył na forum że ponaglali i chamsko się zachowywali: jeżeli ktoś wzywa karetkę np. o 3 w nocy 20 km za kielce do bólu brzucha od tygodnia to każdy by się zdenerwował. A pacjent albo już jest spakowany do szpitala i taki wyjazd karetki to jak bezpłatne taxi lub dopiero przy zespole ratownictwa zaczyna się pakować i czasami trwa to ponad pół godziny, a karetka nie może tyle stać u pacjenta i czekać Bóg wie ile czasu. Albo wzywają karetkę do dziecka z temperaturą np. do Morawicy lub Daleszyc i jedzie karetka na sygnale (pani dyrektor nakazała do wszystkiego jeździć na sygnale), a potem matka z dzieckiem w karetce, a ojciec dziecka za karetką samochodem jakby sami nie mogli wziąść dziecka do auta i jechać do szpitala. Za ten czas co karetka dojedzie, to byli by już w szpitalu z dzieckiem. A co do pracy SOR to lepiej się nie wypowiadać bo to porażka co się tam dzieje. Jedzie się z pacjentem na sygnale ryzykując swoje życie i zdrowie, a po przyjeździe na SOR czeka się nawet i pół godziny aby ktoś się zajął pacjentem i go przejął. 

Warto rozmawiać w taki sposób.

Zawsze warto rozmawiać.

G
Gość

A ILU TYCH MIŁYCH  DOBRYCH  PRACOWITYCH  -RATOWNKÓW  TAM  JESZCZE  JEST  ?  OD  ŚWIĄT  TYLU  ZWOLNIONYCH  I   DALEJ  ZWALNIAJĄ   A ONI  JESZCZE  TAM SA .  a  robota idzie .

P
Pracownik

Firma na pocieszka jest to prywatna firma a nie żadne pogotowie, więc oni nie jeżdżą do wypadków i stanów nagłych więc co tu porównywać pracę tam do pracy w pogotowiu. A co do kolegów z transportu to po transportach jeździ się na karetce z lekarzem i jeśli jest się dobrym to idzie się na karetkę podstawową i jeździ się samemu, a taki ratownik wzięty niespodziewanie z transportu na karetkę systemu może za przeproszeniem zrobić więcej złego niż dobrego. Ale dla pani dyrektor to w tej chwili tylko sztuka aby w systemie się zgadzało. A co do zachowania ratowników które ktoś tu przytoczył na forum że ponaglali i chamsko się zachowywali: jeżeli ktoś wzywa karetkę np. o 3 w nocy 20 km za kielce do bólu brzucha od tygodnia to każdy by się zdenerwował. A pacjent albo już jest spakowany do szpitala i taki wyjazd karetki to jak bezpłatne taxi lub dopiero przy zespole ratownictwa zaczyna się pakować i czasami trwa to ponad pół godziny, a karetka nie może tyle stać u pacjenta i czekać Bóg wie ile czasu. Albo wzywają karetkę do dziecka z temperaturą np. do Morawicy lub Daleszyc i jedzie karetka na sygnale (pani dyrektor nakazała do wszystkiego jeździć na sygnale), a potem matka z dzieckiem w karetce, a ojciec dziecka za karetką samochodem jakby sami nie mogli wziąść dziecka do auta i jechać do szpitala. Za ten czas co karetka dojedzie, to byli by już w szpitalu z dzieckiem. A co do pracy SOR to lepiej się nie wypowiadać bo to porażka co się tam dzieje. Jedzie się z pacjentem na sygnale ryzykując swoje życie i zdrowie, a po przyjeździe na SOR czeka się nawet i pół godziny aby ktoś się zajął pacjentem i go przejął. 

P
Pracownik

Firma na pocieszka jest to prywatna firma a nie żadne pogotowie, więc oni nie jeżdżą do wypadków i stanów nagłych więc co tu porównywać pracę tam do pracy w pogotowiu. A co do kolegów z transportu to po transportach jeździ się na karetce z lekarzem i jeśli jest się dobrym to idzie się na karetkę podstawową i jeździ się samemu, a taki ratownik wzięty niespodziewanie z transportu na karetkę systemu może za przeproszeniem zrobić więcej złego niż dobrego. Ale dla pani dyrektor to w tej chwili tylko sztuka aby w systemie się zgadzało. A co do zachowania ratowników które ktoś tu przytoczył na forum że ponaglali i chamsko się zachowywali: jeżeli ktoś wzywa karetkę np. o 3 w nocy 20 km za kielce do bólu brzucha od tygodnia to każdy by się zdenerwował. A pacjent albo już jest spakowany do szpitala i taki wyjazd karetki to jak bezpłatne taxi lub dopiero przy zespole ratownictwa zaczyna się pakować i czasami trwa to ponad pół godziny, a karetka nie może tyle stać u pacjenta i czekać Bóg wie ile czasu. Albo wzywają karetkę do dziecka z temperaturą np. do Morawicy lub Daleszyc i jedzie karetka na sygnale (pani dyrektor nakazała do wszystkiego jeździć na sygnale), a potem matka z dzieckiem w karetce, a ojciec dziecka za karetką samochodem jakby sami nie mogli wziąść dziecka do auta i jechać do szpitala. Za ten czas co karetka dojedzie, to byli by już w szpitalu z dzieckiem. A co do pracy SOR to lepiej się nie wypowiadać bo to porażka co się tam dzieje. Jedzie się z pacjentem na sygnale ryzykując swoje życie i zdrowie, a po przyjeździe na SOR czeka się nawet i pół godziny aby ktoś się zajął pacjentem i go przejął. 

T
Tubylec
W dniu 13.01.2018 o 19:14, Jau napisał:

KTO dla Ciebie Ratowniku jest "gawiedz".Uchowj .B...e... przed takimi awanturnikami

Pudło. Nie jestem ratownikiem ani awanturnikiem. Jestem mechanikiem i teraz zgadniej gdzie że trochę się orientuję. Określenie dobre. Gawiedz to natretne gapiostwo mało sie zna ale zawsze ma dużo do powiedzenia tak jak Ty.
O
On

Tubylec 10/10 trafiłeś w sedno!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3