Szczypiornistki KSS Kielce rozgromiły dotychczasowego...

    Szczypiornistki KSS Kielce rozgromiły dotychczasowego lidera

    Mirosław ROLAK rolak@echodnia.eu

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Edyta Szymańska aż szesnastokrotnie pokonała bramkarki Kasi Kłos Olkusz.

    Edyta Szymańska aż szesnastokrotnie pokonała bramkarki Kasi Kłos Olkusz. ©S. Stachura

    Takich spotkań w wykonaniu szczypiornistek KSS Kielce chciałoby się oglądać jak najwięcej. Podopieczne trenera Mariana Siewruka wręcz zdeklasowały lidera rozgrywek - Kasię Kłos Olkusz.
    Edyta Szymańska aż szesnastokrotnie pokonała bramkarki Kasi Kłos Olkusz.

    Edyta Szymańska aż szesnastokrotnie pokonała bramkarki Kasi Kłos Olkusz. ©S. Stachura

    * KSS Kielce - Kasia Kłos Olkusz 26:16 (12:8).

    KSS: Wiekiera, Wałcerz, Pasternak - Szymańska 16 (8), Młynarczyk 3, Pokrzywka 2, Słoma 2, Bugajska 2, Lalewicz 1, Kot, Nowak, Dziedzic, Zawierucha. Kary: 6 min.
    Najwięcej dla Kasi: Czekaj 4. Kary: 20 min. Sędziowali: P. Podsiadło i A. Świostek z Radomia. Widzów: 50.

    Nikt chyba nie oczekiwał, że lider pierwszoligowych rozgrywek i główny pretendent do awansu do ekstraklasy zaprezentuje się w Kielcach tak kiepsko.
    Przed dwoma tygodniami, w ostatnim meczu rundy zasadniczej, KSS Kielce zremisował w Olkuszu 18:18 i wczoraj w Kielcach można się było spodziewać wyrównanego spotkania. Tymczasem lider tylko przez dwadzieścia minut zagrał jak lider, a potem zaprezentował prawdziwy festiwal błędów i nieskuteczności. Trzeba jednak dodać, że to dobra i konsekwentna gra kieleckiego zespołu sprawiła, ie Kasia była bezradna.

    WYTRZYMAŁY KWADRANS

    Mecz przeniesiono na niedzielę, bowiem w sobotę odbył się w Olkuszu pogrzeb jednego ze sponsorów klubu. Początek spotkania przebiegał zgodnie z oczekiwaniami. Gospodynie grały bardzo dobrze w obronie i po niespełna kwadransie prowadziły 6:3. Potem jednak coś się zacięło w grze ekipy KSS i rywalki szybko odrobiły straty i objęły prowadzenie. W 21 minucie Kasia zdobyła 8. bramkę i… był to koniec dobrej gry lidera. Przez kolejnych dwadzieścia minut gry ekipa z Olkusza nie potrafiła sforsować szczelnej defensywy KSS i pokonać świetnie interweniującej Katarzyny Wiekiery. Składne akcje całej ekipy KSS i kapitalne rzuty Edyty Szymańskiej zapewniły gospodyniom czterobramkowe prowadzenie na koniec pierwszej części gry.
    DOBITE PO PRZERWIE

    Po przerwie nadal trwała świetna passa gospodyń i festiwal nieskuteczności Kasi. Momentami trudno było uwierzyć, że doświadczone zawodniczki Kasi są zupełnie bezradne wobec szczelnej defensywy KSS i w żaden sposób nie potrafią trafić do bramki. Kielczanki bardzo łatwo zdobywały gole, a co najważniejsze - skutecznie broniły. W 41 minucie było już 18:8 i dopiero wtedy Kasia zdobyła pierwszą od 21. minuty bramkę. Na dziesięć minut przed końcem w ostatnim zrywie rywalki zmniejszyły stratę do siedmiu bramek (19:12), ale końcówka meczu to znowu skuteczna i efektowna gra kieleckiej drużyny.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (3) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo