Tak Piotr Lichota, Człowiek 25-lecia w kategorii Turystyka,...

    Tak Piotr Lichota, Człowiek 25-lecia w kategorii Turystyka, zmienił Bałtów

    Mirosław ROLAK

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Państwo Barbara i Piotr Lichotowie na terenie Jura Parku w Bałtowie. W głębi zabytkowy młyn. Oboje lubią przechadzać sie po bałtowskim Jura Parku.

    Państwo Barbara i Piotr Lichotowie na terenie Jura Parku w Bałtowie. W głębi zabytkowy młyn. Oboje lubią przechadzać sie po bałtowskim Jura Parku. ©Mirosław Rolak

    Piotr Lichota, zdobywca tytułu Człowiek 25-lecia w województwie świętokrzyskim w kategorii Turystyka, zmienił Bałtów. Stworzył tu imperium turystyczne. Teraz inwestuje w Stanach Zjednoczonych, planuje w Hiszpanii.
    Państwo Barbara i Piotr Lichotowie na terenie Jura Parku w Bałtowie. W głębi zabytkowy młyn. Oboje lubią przechadzać sie po bałtowskim Jura Parku.

    Państwo Barbara i Piotr Lichotowie na terenie Jura Parku w Bałtowie. W głębi zabytkowy młyn. Oboje lubią przechadzać sie po bałtowskim Jura Parku. ©Mirosław Rolak

    Laureaci


    Zawsze żyłem skromnie i tak jest do dziś - mówi Piotr Lichota. Mirosław Rolak


    Zawsze żyłem skromnie i tak jest do dziś - mówi Piotr Lichota.
    (fot. Mirosław Rolak)

    Laureaci


    W plebiscycie Człowiek 25-lecia województwa świętokrzyskiego, organizowanym przez "Echo Dnia" wybrano najwybitniejszych ludzi w województwie świętokrzyskim, w każdym z powiatów oraz w ważnych dziedzinach. Doceniono i wyróżniono ludzi wyjątkowych, którzy zasłynęli w ciągu minionego ćwierćwiecza w wielu dziedzinach i odpowiedzialni byli za sukcesy rodzącej się na nowo wolnej Polski.

    Tytuł Człowieka 25-lecia regionu świętokrzyskiego otrzymał Michał Sołowow, największy świętokrzyski przedsiębiorca. Dziewięć wyróżnień otrzymali Piotr Lichota, Aleksander Staniszew, Stanisław Adamczak, Zbigniew Rewera, Józef Dąbek, Jacek Tarnowski, Romuald Garczewski, Zygmunt Brzeziński i Zbigniew Kasperek.

    Wyróżnienia w poszczególnych kategoriach otrzymali: Ambasador - Aldona Orman; Biznes - Michał Sołowow; Polityka - Konstanty Miodowicz; Kultura - Adam Spała; Rozrywka - Marek Werens; Sport - Bertus Servaas; Samorząd - Jacek Tarnowski; Rolnictwo - Zbigniew Rewera; Edukacja - Aleksander Staniszew; Religia - Zbigniew Kasperek; Zdrowie - Marianna Janion; Turystyka - Piotr Lichota; Działalność społeczna - Mieczysław Sas; Nauka - Stanisław Adamczak.



    W 1989 roku razem z bratem Grzegorzem założył dwa sklepy, które zaopatrywał pożyczonym od rodziców tarpanem. Po 25 latach jego majątek szacowany jest na ponad sto milionów złotych, jest współwłaścicielem dwóch dużych firm z branży wędliniarskiej oraz potężnego imperium turystycznego, które rozpoczyna ekspansję w Ameryce.

    Piotr Lichota dorobił się pieniędzy w handlu, potem w przetwórstwie mięsa, ale, jak sam podkreśla, ten biznes był "zimny". Szukał czegoś, co pozwoli mu bardziej kreować rzeczywistość, zmieniać otaczający go świat. Szukał "biznesu z duszą". I tak powstał pomysł, aby w przepięknej, malowniczo położonej, małej podostrowieckiej miejscowości, stworzyć "cudo", które zmieni oblicze nie tylko Bałtowa, ale także mentalność tutejszych mieszkańców i da potężny impuls do rozwoju całego regionu.

    REJS ZAMIAST WOJSKA

    Dorastał w małej miejscowości Sadkowice, w gminie Solec nad Wisłą. W Solcu ukończył liceum, a potem w Lublinie rozpoczął studia w Akademii Rolniczej, na kierunku mechanizacja rolnictwa.

    - Studiowałem dość długo, bo aż osiem lat, ale było tak dlatego, że nie śpieszyłem się z dyplomem, bo wolałem zagraniczne wycieczki niż perspektywę wojska po studiach lub pracy w jakimś gospodarstwie rolnym - mówi z uśmiechem Piotr Lichota. - Większość moich kolegów po studiach tak właśnie konczyła, a ja czułem, że zbliża się czas zmian i trzeba się do nich przygotować. Bardzo modne były wtedy wycieczki turystyczno-handlowe, z których można było przywieźć sporo pieniędzy. Jeździłem na Węgry, do Związku Radzieckiego, Turcji, Grecji, kilka razy byłem na rejsach czarnomorskich. Kiedy rozpoczął się czas przemian, zdecydowaliśmy się z bratem Grzegorzem na handel. Założyliśmy małe sklepiki w Sadkowicach i w Solcu.

    TARPANEM PO WIELKIE PIENIĄDZE

    Piotr Lichota często podkreśla że od początku jego biznesowej drogi zawsze mógł liczyć na wsparcie i pomoc najbliższych. I kiedy rozpoczął swą działalność, był to typowo rodzinny biznes.
    - Mama od dziecka nam wpajała, że trzeba być aktywnym, nie bać się ryzyka, ale przede wszystkim trzeba pracować i nie zatrzymywać się wpół drogi. Rodzice od początku bardzo nas wspierali, pożyczali nawet swojego tarpana, którym woziliśmy towar do tych pierwszych sklepów. A zaopatrzyć wtedy sklep, to była wielka sztuka. Po mięso i wędliny jeździliśmy nocą aż do Jarosławia. Po cytrusy jeździliśmy nawet Berlina. Te pierwsze lata to była harówka na okrągło, setki tysięcy przejechany kilometrów, nieprzespane noce. Potem otworzyliśmy trzy kolejne sklepy w Ostrowcu, a w 1993 roku założyliśmy hurtownie wędlin Publima. W tamtych czasach było stosunkowo łatwo o sukces w biznesie. Praktycznie każdy rodzaj działalności gospodarczej miał szanse na sukces. Wtedy rodziły się największe fortuny. Oczywiście niektóre padały, bo ludzie za wcześnie postawili na konsumpcję, brakowało im konsekwencji, za mało inwestowali. A, jak wiadomo, w biznesie, kto nie idzie do przodu, ten się cofa. Ja zawsze żyłem skromnie - i tak żyję do dziś, ale starałem się jak najwięcej inwestować.

    Ale, aby odnieść sukces, potrzebne jest też trochę szczęścia, odwagi, gotowości do ryzyka, umiejętności podejmowania trafnych decyzji i dobrych współpracowników. Nam się udało. Otworzyliśmy oddziały Publimy w Sandomierzu, Zwoleniu, Lipsku, Mielcu, Rawie Mazowieckiej i Łodzi. Cztery lata później, razem z kolegami ze studiów założyliśmy w Lublinie Publimar, firmę o podobnym profilu, w której razem z Grzegorzem mamy połowę udziałów. W 1998 roku otworzyliśmy w Lipsku zakład przetwórstwa mięsnego. Teraz nasze firmy prowadzą ponad trzydzieści sklepów w całym kraju oraz 15 hurtowni wędlin. Nadal działają też te dwa pierwsze nasze sklepy w Sadkowicach i Solcu - opisuje swoja drogę w branży mięsnej Piotr Lichota.

    KREOWAĆ RZECZYWISTOŚĆ

    Po sukcesie w branży mięsnej, Piotr Lichota nie musiał już szukać innej drogi. W pewnym momencie zdecydował się jednak na zainwestowanie w turystykę, branżę rządzącą się zupełnie innymi zasadami. I to było ryzyko.

    - Uważam, że decyzja o zdewersyfikowaniu działalności była najtrafniejsza. Oczywiście gdybym nie zajął się turystyką to pewnie Publima i Publimar byłyby dziś potężniejszymi firmami, ale nie żałuję tamtej decyzji. Należę do ludzi, którzy lubią kreować rzeczywistość, być inspiratorami przemian. Biznes, który prowadziliśmy wydawał mi się "zimny", a ja szukałem biznesu z duszą. Fajnie jest obserwować swój wpływ na zmiany w otoczeniu. Chciałem stworzyć ciekawą jakość, która zainspiruje innych, stworzy warunki do rozwoju regionu. Wykorzystałem do tego przepiękne położenie Bałtowa, fakt, że wtedy właśnie odnaleziono tu ślady dinozaurów i kontakty ze wspaniałymi ludźmi, naukowcami, pasjonatami. Razem utworzyliśmy Stowarzyszenia Delta i rozpoczęliśmy budowanie Jura Parku. To prawda że w pierwszych latach to Publima utrzymywała Jura Park, ale decydując się na duże inwestycje w turystykę, nie oczekiwałem że zwrócą się one po 2-3 latach. Byliśmy jednak konsekwentni w realizacji projektu i w 2004 roku otworzyliśmy pierwszy Jura park w Bałtowie, cztery lata później w Solcu Kujawskim, a w 2010 w Krasiejowie. Teraz budujemy obiekt za 10 milionów dolarów w Stanach Zjednoczonych, w stanie Utah. Ta inwestycja w Ameryce to dla mnie ukoronowanie trudnej drogi związanej z budową nowej branży. Otwarcie zaplanowano na 2016 rok - mówi Piotr Lichota.


    SPRAWDŹ najświeższe wiadomości z powiatu OSTROWIECKIEGO

    Piotr Lichota


    Urodził się w Lipsku, ma 50 lat. Absolwent Akademii rolniczej w Lublinie. Jest współzałożycielem i współwłaścicielem firm Publima i Publimar oraz sieci sklepów spożywczych. Pomysłodawca i twórca najbardziej rozpoznawalnego miejsca w powiecie ostrowieckim, jednej z najciekawszych atrakcji turystycznych województwa i regionu, Jura Parku w Bałtowie. Główny pomysłodawca nakreślonego z rozmachem i realizowanego do dziś projektu powstania JuraParków w Bałtowie, Solcu Kujawskim oraz w Krasiejowie. Założyciel i prezes Stowarzyszenia Delta. Mieszka w Pętkowicach, w gminie Bałtów, w powiecie ostrowieckim. Ma żonę Barbarę, dzieci: 26-letniego Filipa, 23-letnią Blankę, 9-letniego Nikodema i 9-miesieczną wnuczkę Gabrielę. Lubi wędkować, jeździ konno, pływa, gra w tenisa.



    PODBIJAJĄ DZIKI ZACHÓD

    Cały czas rozbudowywane są trzy istniejące w Polsce Jura Parki. Ten w Krasiejowie koło Opola to prawdziwe cudo techniki, naszpikowany elektroniką, zapewnia zwiedzającym "podróż w czasie". Ale Bałtów to dziś największy kompleks turystyczny w Polsce. Na terenie ponad 100 hektarów znajduje się całoroczny obiekt z atrakcjami dla dorosłych i dzieci w każdym wieku. Bałtowski Kompleks Turystyczny to teraz miejsce edukacji, wypoczynku, aktywnego spędzania czasu, po prostu "Rodzinne miejsce dobrej przygody".

    - Naszą ambicją jest, aby wyjść z naszym produktem na rynki międzynarodowe, stąd inwestycja w Ameryce. Prowadzimy zaawansowane rozmowy na temat budowy Jura Parku pod Barceloną w Hiszpanii - mówi nasz laureat.

    Przyznaje, że w swej biznesowej karierze, oprócz pasma sukcesów, miał też chwile zwątpienia. Chyba najwięcej po decyzji o budowie Jura Parku w Bałtowie. - Chciałem inwestować, tworzyć miejsca pracy, stworzyć szanse na rozwój dla całej okolicy, a spotykałem się z barierą niezrozumienia, by nie powiedzieć zawiści. Zadawałem sobie wtedy pytanie, czy jest sens iść taką drogą. Teraz wiem, że dokonałem właściwego wyboru, że warto było wtedy walczyć o Jura Park. Widząc jak zmienił się Bałtów, jak zmienili się ludzie, ile wokół Jura Parku powstaje nowych firm, mam ogromną satysfakcję, że przyczyniłem się do tego.

    Marzy, aby zająć się gospodarstwem przy bałtowskim Jura Parku i być bliżej natury. - W tym roku nie mieliśmy czasu, by wyjechać z żoną na wczasy, ale teraz sobie to odbijemy. We wrześniu kończę 50 lat i z tej okazji razem z Basią wyjeżdżamy na dwa tygodnie do Stanów Zjednoczonych. Popłyniemy transatlantykiem i kilkanaście dni spędzimy w Stanach Zjednoczonych. Przy okazji zajrzymy do Utah, sprawdzić, jak idą pracę przy budowie Jura Parku - dodaje Piotr Lichota.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (1) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wideo

    Galerie zdjęć

    Studniówki

    Miss i Mister Studniówki 2019| Zgłoś się!

    Miss i Mister Studniówki 2019| Zgłoś się!

    Miss Studniówki 2019| Zobacz kandydatki [ZDJĘCIA]

    Miss Studniówki 2019| Zobacz kandydatki [ZDJĘCIA]

    Mister Studniówki 2019| Zobacz kandydatów [ZDJĘCIA]

    Mister Studniówki 2019| Zobacz kandydatów [ZDJĘCIA]