Tłumne 29 Spotkania Sadownicze w Sandomierzu z wykładami i maszynami. "Karty w tej branży rozdaje pogoda" [ZDJĘCIA]

Marzena Ślusarz
Marzena Ślusarz
- Nowe ciągniki do sadów powinny się cechować nisko położonym środkiem ciężkości, aby były mniej wywrotne - mówi Patryk Tadie' z firmy Agromar w Chobrzanach koło Sandomierza. Dawid Łukasik
Około 1200 osób zgromadziły 29 Spotkania Sadownicze, które w środę i czwartek odbywały się w Sandomierzu. Sadownicy i ogrodnicy korzystali z informacji i porad firm zajmujących nawozami, środkami ochrony, czy stymulatorami wzrostu, ciągnikami, maszynami i urządzeniami do sadów i ogrodów, czy doradztwem inwestycyjnym. Jednocześnie trwały specjalistyczne konferencje, dotyczące uprawy sadów i sytuacji na rynku.

Spotkania Sadownicze w Sandomierzu organizowane są corocznie i są imprezą, skupiającą producentów chcących uzupełnić swoją wiedzę, specjalistów i wystawców branży ogrodniczej w południowo - wschodniej Polsce.

Zainteresowaniem cieszyła się oferta wystawców - od rolniczego sprzętu, po odmiany owoców i środki chemiczne, nawozy, a także konferencje traktujące o poszczególnych aspektach upraw, możliwości wykorzystania środków unijnych, jak i sytuacji na rynku.

O CENACH JABŁEK DECYDUJE POGODA

- W tej branży karty rozdaje pogoda - mówi Adam Paradowski, prezes zarządu Plant Press i współorganizator wydarzenia. - W samych sadach mamy zimę, która normalną zimą nie jest. Na razie dużych obaw nie ma, ale sadownicy zaczynają się zastanawiać, czy nie będzie przymrozków, czy będzie zniszczeń - wyjaśnia.

Bardziej skomplikowana jest sytuacja ekonomiczna, w przechowalniach. - Niestety od 2014 roku Polska w ramach embarga nie może wysyłać jabłek do Rosji, która była naszym głównym odbiorcą. Wysyłaliśmy nawet 700 tysięcy ton jabłek rocznie. Brak tego rynku wpłynął znacząco na kondycję tak grup producenckich, jak i sadowników. Wydawało nam się, że zdobędziemy nowe rynki, mówiło się o Chinach, Indiach. Okazało się to mocno rozczarowujące, do Chin wysłaliśmy w zeszłym roku 182 tony. Nie rośnie konsumpcja krajowa. Sadownicy mają kłopot z nadprodukcją, a skoro jest nadprodukcja, są niskie ceny. 2018 rok zakończył się zbiorami na poziomie pięciu milionów ton w skali kraju. Po tamtym sezonie drzewa były zmęczone gwałtownym owocowaniem, doszły przymrozki, jabłek mamy niecałe trzy miliony. Ceny są lepsze, nastroje są bardziej pozytywne niż rok temu. Musimy mieć na uwadze, że to nie uwarunkowania rynkowe tu decydują. Po prostu pogoda rozdała karty i zadecydowała o tym, że ci, co mają jabłka, otrzymują za nie lepsze pieniądze - tłumaczył Adam Paradowski.

O tym, co będzie, jest bardzo trudno powiedzieć. Zakładając, że znów karty będzie rozdawała pogoda, przy normalnych plonach jabłka będą tanie. Generalnie cała Europa ma nadprodukcję i rywalizujemy o te same rynki - mówił Adam Paradowski.

NAWADNIANIE POTRZEBNE

Tłum sadowników i ogrodników zgromadziły wykłady specjalistów, tak dotyczące uprawy drzewek owocowych, jak i pozyskiwania funduszy unijnych z programu rozwoju obszarów wiejskich. - Z bardzo dużym zainteresowaniem zostało przyjęte działanie nawadnianie, które jest prowadzone w ramach Modernizacji gospodarstw rolnych, obszar E. Dotacja może wynieść maksymalnie 100 tysięcy przy całkowitych kosztach 200 tysięcy złotych - mówi Grzegorz Przysucha z firmy Proinvest Doradztwo Inwestycyjne z Sandomierza. - Sadownik, czy rolnik musi dostarczyć do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa komplet dokumentów, co jest czasochłonne, aczkolwiek wykonalne. Jeśli nie uda mu się w pierwszym terminie, powinien spróbować w kolejnym. Minister zapowiedział cztery nabory, w lutym, lipcu, grudniu tego roku oraz styczniu 2021 roku - zaznacza.

- Kolejne działania, z których mogą skorzystać tak sadownicy, jak i rolnicy to restrukturyzacja w przypadku mniejszego areału i modernizacja dla "większych" gospodarzy - dopowiada Karolina Szałas, także z firmy Proinvest. - W ramach restrukturyzacji czeka 60 tysięcy, które można wykorzystać na zakup sadzonek, siatki ogrodzeniowej, czy drutów. Zaś jeśli chodzi o modernizację, sadownik może wykorzystać limit jaki mu pozostał, maksymalnie 200 tysięcy złotych, za które może założyć na przykład plantacje sadów - wyjaśnia Karolina Szałas.

MASZYNY I URZĄDZENIA DO SADÓW

Sandomierskich spotkaniom towarzyszyła wystawa maszyn typowo sadowniczych. - Nowe ciągniki do sadów powinny się cechować nisko położonym środkiem ciężkości, aby były mniej wywrotne - mów Patryk Tadie' z firmy Agromar w Chobrzanach koło Sandomierza. - Mogą być doposażone w przedni tuz, wom, przednią hydraulikę, w zależności od potrzeb sadownika. Zaś wśród maszyn cieszących się ostatnio popularnością są wymiatacze patyków, na gumach, albo na miotełkach, montowane właśnie na przedni tuz, a sterowane hydraulicznie. Bardzo ważny w pracy sadownika jest opryskiwacz. Powinien być on dopasowany do sadu i korony drzew, jedno lub dwu - wentylatorowy, z kolumną lub przystawką w zależności od potrzeb - wyjaśnia.

- Jest zapotrzebowanie na urządzenia do sadów ekologicznych, gdzie trawę trzeba kosić na całym terenie, również między pniami drzew w rzędzie. Stąd powstają kosiarki z ruchomymi ramionami. Specjalne czujniki powodują, że te elementy się odchylają, omijając pnie - zaznacza Zbigniew Rewera, właściciel przedsiębiorstwa Rewera w Chwałkach koło Sandomierza. - W zakresie produkcji maszyn do mycia i sortowania owoców, jak jabłka, gruszki, pomidory, również są wprowadzane zmiany usprawniające prace. Poprawiany jest system komputerowy, oświetlenie, tacki, sposób przekazywania z rolek na tacki, produkowane są rozładunki wodne, by jabłka były coraz delikatniej traktowane - opisuje Zbigniew Rewera.

KONFERENCJE KLUCZOWE

- Spotkania w Sandomierzu mają najdłuższą tradycję w kraju, jeśli chodzi o tego typu imprezy sadownicze i liczba odwiedzających przemawia zdecydowanie za tym, że są potrzebne. Bardzo wiele osób zgromadziły wykłady, tłumne były też spotkania na stoiskach firm z ofertą do produkcji sadowniczej - podsumowuje prezes Adam Paradowski. W sumie w wydarzeniu udział wzięło 1200 osób.

- Kiedyś sadownicy oczekiwali tematów agrotechnicznych, jak ciąć, nawozić, czy chronić i one zostają najważniejszą częścią spotkań, ale rośnie znaczenie wykładów związanych z ekonomią, produkcją, sytuacją na rynku jabłek, czy czereśni. Sadownicy czują, że ich gospodarstwa nie są odosobnione, ale są częścią globalnego rynku. Interesuje ich, co się dzieje nie tylko w Polsce, ale i w Europie, a nawet na świecie. Oczekują podpowiedzi specjalistów, czy uwarunkowania sprzyjają sprzedaży owoców z przechowalni, czy lepiej poczekać i rozpocząć sprzedaż później. Nikt nie poda "złotego środka", ale pomoże podjąć decyzję. Szukają alternatywnych źródeł dochodów, czy to w innych odmianach, czy uprawach. A jeśli już mają zamiar posadzić inne drzewka, to chcą wiedzieć z jakimi plusami i trudnościami będzie się wiązała ich praca - relacjonuje Adam Paradowski.

W tym roku po raz pierwszy zostały zorganizowane warsztaty z mecenasem, który wyjaśnił podstawy sprzedaży. - W przystępny sposób wyjaśniał, dlaczego tak ważna jest umowa sprzedaży, opisywał, jak powinna być skonstruowana. Tłumaczył, jak dochodzić swoich praw w przypadku niezapłaconych pieniędzy. Okazuje się, że nie trzeba od razu iść do sądu. Mowa była o wezwaniu do zapłaty. To były proste informacje, które pozwolą sadownikom uniknąć kłopotów, uchronić się przed konsekwencjami desperackich decyzji, zwłaszcza w momencie kryzysu na rynku - dodaje Adam Paradowski.

FLESZ: Klimat nie zwariował, eksperci uspokajają

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
sadownik

Pana starosty nie widziałem na spotkaniu,a przed wyborami co to nie na obiecywał sadownikom .ceny ,eksport jabłek.???

123

Ani słowa o cudownej grupie w bilczy

G
Gość

Gdzie te tłumy .

G
Gość

wiecie a czym polega łowienie ryb,trzeba zanęcić

G
Gość

tlumy to beda do kasy po szmal z ue za brak plonow / teraz to maja w d... wszystko i wszystkich.

potem beda bidolili ze nie maja z czego zyc ott tacy z nich sadownicy

P
PiSowiec.

Jak by nie Jarek to by ich sady i majątki szlak trafił....mam nadzieje że w tym roku wymrozi wszystko w [wulgaryzm]am i od rządu (moich twoich )pieniędzy nie dostaną!!!!!!!!!!---.

J
J.

Cóż Jarek sankcje wprowadził, a i tak durnie głosują na niego.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3