Trądzik różowaty - jak się go pozbyć? Radzi dermatolog

Izabela MortasZaktualizowano 
Doktor Maria Pyzio-Gutkowska, specjalista dermatolog.
Doktor Maria Pyzio-Gutkowska, specjalista dermatolog. Dawid Łukasik
Życie z trądzikiem różowatym wymaga wielu wyrzeczeń i konsekwencji. Jak minimalizować objawy tej choroby? Radzi dermatolog Maria Pyzio-Gutkowska.

Wiele osób uważa, że trądzik różowaty to odmiana zwykłego trądziku. Jak jest w rzeczywistości?

Zarówno trądzik różowaty, jak i zwykły młodzieńczy pochodzą z tej samej grupy chorób o podłożu łojotokowym. Ich objawy i leczenie są jednak inne.

Czy trądzik różowaty to jedna choroba, czy możemy mówić o różnych jej odmianach?

To jedna choroba, która ma wiele postaci. Pierwsza, rumieniowa, kiedy mamy do czynienia z rozszerzonymi naczynkami, druga - gdy do tego dochodzą zmiany grudkowo-krostkowe, trzecia - oczna i kolejna - odmiana guzowata, objawiająca się „kalafiorowatymi” przerostami, szczególnie widocznymi na nosach mężczyzn.

Pierwsze objawy, które kojarzą nam się z chorobą to głównie zaczerwienienie skóry, rumieńce. Co jeszcze świadczy o chorobie?

Samo zaczerwienienie skóry pojawia się naturalnie, na przykład gdy nagle zmienia się temperatura otoczenia. Jeśli skóra czerwieni się przesadnie. Pierwszym objawem trądziku różowatego jest tak zwany”flash”, czyli gwałtowne czerwienienie się skóry pod wpływem mało znaczących bodźców, jak na przykład cieplejszego napoju, czy nawet bez żadnego powodu.

Jak wiele osób dotyka?

Trądzik różowaty występuje najczęściej u kobiet po 25 roku życia, dotyczy 1-10 procent pań w tym wieku. U mężczyzn choroba występuje rzadziej, ale ciężej przebiega. Zwykle pojawia się u osób z fototypem 1 i 2 - jasna karnacja i jasne włosy.

Czy to prawda, że w trądziku różowatym nie pomogą kosmetyki, ponieważ chorują naczynia? Jak postępować?

Jednym z komponentów choroby jest nadmierna naczynioruchowość naczynek krwionośnych, czyli ich gwałtowne rozkurczanie się i kurczenie, ale to nie jedyna przyczyna. Chorobę wywołują także przyczyny genetyczne, środowiskowe, autoimmunologiczne. Chorobie zawsze towarzyszy świąd skóry, uczucie ściągania, pieczenia, dlatego stosowanie właściwych kosmetyków, które łagodzą te objawy, są jak najbardziej wskazane.

Jakie Pani poleca?

Nie mogą być drażniące, lecz łagodzące i dobrze dobrane do skóry. To już połowa sukcesu.

Czego unikać w życiu codziennym,by nie potęgować czerwonego efektu, co złagodzi symptomy choroby?

Starać się ograniczać stres, unikać nagłych różnic temperatur, lepiej nie spożywać gorących pokarmów. Ważne, by rezygnować z pikantnych potraw, eksponowania skóry na słońcu. Krem z filtrem powinien być zresztą normą w kosmetyczce każdej kobiety. Zaczerwienienie na szczęście możemy ładnie zamaskować makijażem. Panie powinny się natomiast wystrzegać niektórych zabiegów kosmetycznych, stosowanych na przykład w trądziku zwykłym.

Ile trwa leczenie i czy może pozbawić nas problemu?

Przede wszystkim jeżeli zobaczymy pierwsze objawy, najlepiej już włączyć leczenie specjalistyczne, dermatologiczne. Choroby nie można całkowicie wyleczyć, lecz zatrzymać jej pochód i odstawić w czasie duże objawy. Odpowiednie leczenie powinno być prowadzone od razu przez specjalistę. Tak, jak w trądziku młodzieńczym możemy spróbować najpierw od kosmetyków czy zabiegów, tak w przypadku różowatego możemy sobie w ten sposób wyjątkowo mocno zaszkodzić.

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Trądzik różowaty - jak się go pozbyć? Radzi dermatolog - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 37

A
Amaya

Ja przetestowałam mnóstwo kosmetyków, które miały działać cuda, a cud stał się dopiero po kosmetykach polskiej marki AVA, Rosacea Repair. Może dlatego, że kosmetyki mają dobre składy i nie są typowymi drogeryjnymi produktami. Oczywiście efekty nie przyszły od razu, ale w końcu się udało, złagodziło objawy. Może komuś też pomoże. trzymam kciuki za każdego, kto walczy z trądzikiem różowatym.

zgłoś
T
Tymeeek

Ja z trądzikiem miałem problem przez wiele lat, stosowałem jakieś tabletki które od środka wysuszały trądzik. Ten i tak później wracał. Teraz po tylu latach trądzik dalej mnie męczy, nie wiem czemu ale najczęściej wyskakuje nagle i głównie po jednej strony twarzy. Jak na ten wiek (31 lat) to już serio jest irytujące.

zgłoś
V
Victoria
W dniu 25.01.2019 o 13:42, wisia napisał:

magda, tak na szczęście nie mam żadnych.a maść kojarzę z nazwy ale nie testowałam na sobie. z tego co widzę, to tam jest cały zestaw i trochę drogo to wychodzi za całość :( a ja już nie mam zaufania i boję się ryzykować w ciemno. tym badziej że miałam i droższe i tańsze kosmetyki i za dużo się nie różniły. skład ma chyba porządny, tylko czy zadziała na mnie? i ciekawe czy zamówienie np. samej maści ma sens, a do reszty dobranie czegoś innego.

Hej! Nie mam pojęcia, czy u Ciebie zadziała. Mogę Ci opowiedzieć mniej więcej, jak było u mnie. Najpierw leczyłam się metronidazolem i trochę pomógł ale nie do końca, potem Acnerose. Ja akurat wzięłam cały zestaw, bo tam każda rzecz jest na coś innego a nie za bardzo znam się na składach, więc wolałam nie eksperymentować żeby nie pogorszyć sprawy jakimś innym produktem. Jak nie chcesz całości to polecam Ci przynajmniej maść bo tam jest kwas no i krem. Krem ma wzmacniać naczynka i chyba działa bo pomaga na rumień. Te dwie rzeczy to takie minimum. Efektów nie było jakoś bardzo widać od razu, ale już po tygodniu było lepiej jeślii chodzi o buraczka na twarzy. Wyprysków teraz już jest coraz mniej więc jestem bardzo zadowolona, tym bardziej że jak się pomaluję to wyglądam już w miarę jak człowiek. ;p A i jeszcze polecam Ci zrezygnować z mocno rozgrzewających potraw, żadnego ostrego, chilli, tego też bardzo pilnuję i jest dużo lepiej. Myślę, że nie można się załamywać i trzeba próbować różnych produktów i w końcu każdy coś dla siebie znajdzie.

zgłoś
w
wisia

magda, tak na szczęście nie mam żadnych.

a maść kojarzę z nazwy ale nie testowałam na sobie. z tego co widzę, to tam jest cały zestaw i trochę drogo to wychodzi za całość :( a ja już nie mam zaufania i boję się ryzykować w ciemno. tym badziej że miałam i droższe i tańsze kosmetyki i za dużo się nie różniły.

 

skład ma chyba porządny, tylko czy zadziała na mnie? i ciekawe czy zamówienie np. samej maści ma sens, a do reszty dobranie czegoś innego.

zgłoś
M
Magda

Wisia wybacz, nie doczytałam :)

 

A acnerose znasz? Tam w maści masz też kwas azelainowy, tyle że z betainą. Więc nie powinno być problemu z przesuszeniem.

 

W kremie kasztanowiec się dobrze sprawdza na uszczelnienie naczynek.

 

Jeszcze mi tak przyszło do głowy, badałaś się na obecność pasożytów?

zgłoś
w
wisia
W dniu 17.01.2019 o 11:59, Magda napisał:

 A próbowałaś kwasów? Mi pomógł azelainowy tyle że używałam regularnie przez długi czas, ale w sumie po miesiącu już było lepiej :) No i oczywiście trzeba cały czas nawilżać buzię i unikać ostrych potraw :) 

no właśnie w tym aclarinie jest kwas azelainowy, może za krótko używam, bo jeszcze nie ma żadnych efektów. no i rumień mam cały czas.

 

teraz się zastanawiam czy można go łączyć z innym kremem rano czy są jakieś składnik których lepiej nie łączyć ze sobą.

 

najlepiej to by było chyba mieć wszystkie kosmetyki z jednej linii, ale niestety jeszcze żadna mi nie podpasowała. a chyba nic nowego nie wyszło. załamka :/

 
zgłoś
M
Magda
W dniu 11.01.2019 o 12:22, wisia napisał:

zazdroszczę że ci przeszło od tak ale się nie zgadzam. może to też zalezy od organizmu. jak ktoś źle je to może mu pomóc zmiana diety. ale jak się odzywia zdrowo i i tak ma trądzik to co wtedy? np. ja jestem w takiej sytuacji :( gdybym nie używała żadnych kremów to bym się świeciła albo miała czerwoną skorupę cały czas. a żadne spiruliny i chlorelle nie pomagają więc jest jakiś inny problem. czytałam fajną książkę na ten temat. gdyby nie to że tyle czasu to zabiera to bym chętnie spróbowała. podoba mi sie sam pomysł rytuałów i takiego mini spa. wstyd się przyznać, al ja się nie znam na składach i ufam paniom w aptece. ostatnio kupiłam alaclarina, ale nie wiem jak go stosować bo na noc za mało nawilża a na dzień nie nadaje się pod makijaż. a te azjatyckie kremiki są chyba bardziej żelowe.

 


A próbowałaś kwasów? Mi pomógł azelainowy tyle że używałam regularnie przez długi czas, ale w sumie po miesiącu już było lepiej :) No i oczywiście trzeba cały czas nawilżać buzię i unikać ostrych potraw :)

zgłoś
w
wisia
W dniu 01.12.2017 o 08:15, Gość napisał:

Najlepiej nic nie robić. Mnie po trzech miesiącach przeszło bez śladu. Należy tylko uważać na zbyt gorące i ostre potrawy. Nie przesadzać ze słodyczami i kwaśnymi owocami. Wszystkie leki, kremy itp to wymysły koncernów farmaceutycznych, które nic nie dają.

zazdroszczę że ci przeszło od tak ale się nie zgadzam. może to też zalezy od organizmu. jak ktoś źle je to może mu pomóc zmiana diety. ale jak się odzywia zdrowo i i tak ma trądzik to co wtedy? np. ja jestem w takiej sytuacji :( gdybym nie używała żadnych kremów to bym się świeciła albo miała czerwoną skorupę cały czas. a żadne spiruliny i chlorelle nie pomagają więc jest jakiś inny problem.

 

A co myślicie o koreańskiej pielęgnacji? Ostatnio strasznie o tym głośno i faktycznie azjatki mają gładkie piękne buźki :) jeszcze nie widziałam takiej z trądzikiem a u nas w Pl myslę że spokojnie z 10% dorosłych ma..

Z drugiej strony te składy czasami są trochę podejrzane. A ja to bym oczywiście chciała takie kosmetyki żeby wszystko było ful naturalne, nie zapychało i chociaż trochę działało. A tu lipa, nawet w aptekach mają produkty z slsami. :/

czytałam fajną książkę na ten temat. gdyby nie to że tyle czasu to zabiera to bym chętnie spróbowała. podoba mi sie sam pomysł rytuałów i takiego mini spa. wstyd się przyznać, al ja się nie znam na składach i ufam paniom w aptece. ostatnio kupiłam alaclarina, ale nie wiem jak go stosować bo na noc za mało nawilża a na dzień nie nadaje się pod makijaż. a te azjatyckie kremiki są chyba bardziej żelowe.

zgłoś
j
jowitaulka

Też miałam problem z trądzikiem dodatkowo niektóre kosmetyki jeszcze dodatkowo pogarszały stan mojej skóry. Wizyta u dobrego dermatologa i odpowiednie  kosmetyki mineralne zwłaszcza podkład kryjący z eshopannabelle sprawiły, że już prawie nie widać problemu. Teraz nie muszę wychodzić z domu z ogromną warstwą podkładu na policzkach.

zgłoś
M
Magda

A co myślicie o koreańskiej pielęgnacji? Ostatnio strasznie o tym głośno i faktycznie azjatki mają gładkie piękne buźki :) jeszcze nie widziałam takiej z trądzikiem a u nas w Pl myslę że spokojnie z 10% dorosłych ma..

Z drugiej strony te składy czasami są trochę podejrzane. A ja to bym oczywiście chciała takie kosmetyki żeby wszystko było ful naturalne, nie zapychało i chociaż trochę działało. A tu lipa, nawet w aptekach mają produkty z slsami. :/

zgłoś
K
Kalinaczka 1118

Witam serdecznie.  TRĄDZIK  RÓŻOWATY  JEST DO WYLECZENIA , MIAŁAM  TO SAMO,  PRZEŻYWAŁAM  KOSZMAR  I  WYLECZYŁAM , POWTARZAM WYLECZYŁAM  TO  DZIADOSTWO -JJJ .

 Napiszę szczerze, ponieważ bardzo chcę pomóc, gdy czytam te Wasze komentarze i problemy z jakimi się zmagacie.  Od mojej pani doktor dostałam antybiotyk Tetralysal i Fluconazole – to jest antygrzybiczny do antybiotyku oraz maść: Alantan, Elidel, Protopic 0,1%  i Rosacin. Piszę szczerze: Antybiotyk brałam tylko przez 3 dni, ponieważ nie miałam po nim apetytu więc go odstawiłam,  co do maści Alantan, to mi nic nie pomagała, natomiast maść Elidel,  z początku używałam jej przez około 2 miesięcy, krosty po niej ustępowały może na 2-3 dni, a potem wracały. Brałam tę maść tylko dlatego, że nic innego nie miałam, po niej miałam spuchniętą twarz, zaczęłam robić okłady z drożdży i zaparzonego zimnego rumianku i po tym było zupełnie lepiej, ale krosty i silne zaczerwienienie twarzy nadal występowało. Zaczęłam czytać różne fora na temat trądziku różowatego i znalazłam jeden artykuł, w którym dziewczyna pisała, że wyleczyła się z tego paskudztwa za pomocą diety, jaką były buraki gotowane, pisała, że jadła to przez pół roku i się wyleczyła( ja oczywiście buraków gotowanych nie jadłam), ale postanowiłam robić z nich sok. Mój sok to: 3 większe lub 4 średnie buraki surowe , 3 większe marchewki i 1 jabłko (ale niekoniecznie,  dodaję jabłko ze względu na smak). Sok z czerwonych buraków jest najzdrowszy ze wszystkich soków, usuwa toksyny z organizmu, korzystnie wpływa na krew i ma bardzo dużo witamin i mikroelementów,  jest najlepszy – poczytajcie sobie. Przede wszystkim trądzik trzeba wyleczyć nie maściami, kremami tylko od wewnątrz, od środka z organizmu to jest podstawa, bo nic żadne maści, cuda, okłady nie pomagają, mogą ulżyć, ale nie leczą i to jest święta prawda!!!

Prawda jest taka - piszę szczerze, bo pragnę pomóc ludziom, którzy cierpią na tę paskudną chorobę. Piłam ten sok codziennie, wzięłam sobie to bardzo do serca i na ambit,  powtarzam codziennie,  przez 3-4 miesiące i najlepiej na czczo, jak jest możliwość, a jak nie to i tak piłam po południu, ważne, aby go pić codziennie.  Może jest z tym trochę zachodu, ale wierzcie  mi naprawdę warto ,bo naprawdę mi pomógł. Efekty są rewelacyjne!!! Wyleczyłam to dziadostwo w 97%, nawet w 100% to jest szczera prawda. Wzięłam się za ten sok, bo on jest moim antybiotykiem, moim lekiem, który naprawdę mi pomógł i nie reklamuję tutaj niczego, bo nie mam żadnego interesu, piszę szczerze, bo pragnę pomóc wszystkim, którzy cierpią na ten paskudny trądzik różowaty. Jak czytałam i się osobiście przekanałam o tym soku, to on usuwa toksyny z organizmu i tak się chyba działo w moim przypadku, bo teraz mam buzię naprawdę gładziutką. Moja pani doktor mówiła, że mam brać dużo witaminy C, ale ja robię sobie co dzień, co drugi, zależy jak mam czas sok z 2 limonek, lub wyciskam całą cytrynę i szklankę wody zimnej. Bardzo pomaga na zaczerwienioną twarz – uwierzcie mi dziewczyny. Gdy byłam u mojej pani dermatolog, to ona była bardzo zaskoczona pozytywnie i wizyty przekłada mi co 2,3 miesiące, a chodziłam co 3 tygodnie, bo poprawa jest rewelacyjna! Jedynie co używam teraz to kremu  RedBlocker  na dzień, bo jest jeszcze ten sam krem na noc, ale on ma już inny składnik i mnie uczula.

Opisałam Wam  całą historię mojej choroby, jestem z siebie teraz bardzo, ale to bardzo zadowolona, wręcz dumna i nie ważne, że pochłaniało mi trochę czasu na robienie tego soku, uwierzcie,  że to prawda, jak czytałam, niektórzy leczą się po kilka lat, a ja mam problem z głowy praktycznie po 4 miesiącach, WARTO,  NAPRAWDĘ  WARTO!!!!!. Życzę wytrwałości i szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdrawiam serdecznie.

 
zgłoś
m
malinowa
W dniu 22.11.2018 o 15:25, Tirara napisał:

U mnie na szczęście makijaż zakrywał niedoskonałości, a pomógł mi zwykły, naturalny krem na trądzik różowaty acnerose. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim pomoże, to zależy od stadium trądziku różowatego. 

 

ja na szczescie nie mialam jeszcze tak zaawansowanego tr jak kupilam ancerose i mi pomogł bez zarzutów :)  to byla chyba pierwsza rzecz jaką kupiłam jak dostałam diagnoze i nie żałuje, że sie pokierowałam tymi wszystkimi opiniami - on serio działa :)

zgłoś
T
Tirara

U mnie na szczęście makijaż zakrywał niedoskonałości, a pomógł mi zwykły, naturalny krem na trądzik różowaty acnerose. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim pomoże, to zależy od stadium trądziku różowatego. 

zgłoś
m
marzenka

Ja uważam, że jednak lepiej wybrać się do specjalisty. Dobry dermatolog pomoże. Zwłaszcza, że trądzik może naprawdę ciągnąć się przez długie lata. Wiem coś o tym, bo sama walczyłam z nim kawał czasu jeszcze jako osoba dorosła. Coś okropnego :/ Wstydziłam się w najgorszym momencie swojego wyglądu a makijaż nawet nie zakrywał problemu. Terapia izotretynoiną pomogła. Oczywiście pod okiem dermatologa (dr Berlińska - gorąco polecam). Sama nigdy nie osiągnęłaby takich rezultatów. Naprawdę nie ma co leczyć się na własną rękę.

zgłoś
M
Monika

pojawił się ostatnio jakiś hit koreański SOME BY MI, filmy i recenzje tych co używali są bardzo zachęcające i nie są to sponsorowane filmy, ani reklamy. W Polsce można kupić, na Allegro widziałam. 

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3