Trudna sytuacja świętokrzyskich szpitali. Ta odmiana koronawirusa gwałtowniej pogarsza stan chorego

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Kaszel i duszności już na wczesnym etapie powinny nas zaniepokoić, a im szybciej trafimy do szpitala, tym większa jest szansa na skuteczne leczenie i szybszy powrót do domu. Brytyjski szczep koronawirusa dał się we znaki zarówno pacjentom, jak i świętokrzyskim szpitalom. Atakuje gwałtowniej, szybciej i coraz młodszych. Lekarze ostrzegają.

W piątek, 2 kwietnia, rano sytuacja w województwie świętokrzyskim przedstawiała się następująco:

  • Liczba łóżek dostępnych dla pacjentów z COVID: 1735.
  • Liczba łóżek zajętych przez pacjentów z COVID: 1483.
  • Liczba respiratorów dostępnych dla pacjentów z COVID: 185.
  • Liczba respiratorów zajętych przez pacjentów z COVID: 162.

Z danych wynika, że w porównaniu z dniem poprzednim spadła nieco liczba zajętych łózek. Obecnie jest ich wolnych 252. Respiratorów jest wolnych 23.

- Widzimy zatem, że w porównaniu z dniem poprzednim wolnych łóżek dostępnych dla pacjentów chorych na COVID-19 jest więcej. To optymistyczne informacje. Kolejną dobrą wiadomością jest to, że w skali kraju spada liczba skierowań na testy na koronawirusa. Myślę, że składa się na to trwający lockdown, wzrost liczby zaszczepionych mieszkańców oraz tych, którzy już przechorowali – komentuje wicewojewoda Rafał Nowak.

Dodajmy, że w najbliższym czasie do szpitala w Jędrzejowie i Skarżysku-Kamiennej mają zostać przeniesieni pacjenci ze Śląska, gdzie przyrosty dobowe chorych są gigantyczne. - Decyzja jest podejmowania odgórnie, ale myślę, że z rozsądkiem. Bufor wolnych łóżek musi być dostępny dla pacjentów ze Świętokrzyskiego. Wkrótce we wspomnianych dwóch szpitalach pojawi się kolejnych ponad 100 miejsc, więc mieszkańcy nie mają się czego obawiać – uspokaja wicewojewoda.

Profesor Dorota Zarębska-Michaluk, zastępca kierownika Kliniki Chorób Zakaźnych Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego podkreśla, że sytuacja jest trudna już od wielu tygodni. - Cały czas wszystkie łóżka są zajęte i nie tylko nasze, jeśli chodzi o Klinikę Chorób Zakaźnych, ale także w Klinice Dermatologii, która została przekształcona w oddział covidowy. To oznacza, że jak wypisywany jest jeden pacjent to na jego miejsce trafia kolejny. Tak jest od około 6-7 tygodni – mówi profesor Zarębska-Michaluk.

Specjalista tłumaczy, że brytyjska odmiana koronawirusa atakuje gwałtowniej i szybciej doprowadza do pogorszenia stanu. - Na pewno widzimy różnice pomiędzy zachorowaniami z fali jesiennej a obecnymi. Różnice są spowodowane występowaniem wariantu brytyjskiego, który szybciej prowadzi do pogorszenia stanu pacjenta, dużo gwałtowniej rozwijają się objawy, jest bardziej zakaźny i atakuje młodsze osoby. W naszej Klinice nie wykonujemy badań służących ocenie który pacjent zakażony jest którym szczepem, ale z tego co wiem badania naukowe w Polsce wskazują, że wariant brytyjski dotyczy już ponad 80 procent zakażonych. Co do innych wariantów trudno mi się wypowiedzieć. Mogę tylko przypuszczać, że niemożliwością jest, aby nie były one już obecne w naszej populacji. Jest to tylko kwestia, czy zachorowania spowodowane innymi szczepami będą miały istotne znaczenie czy będzie to tylko jakiś margines – wyjaśnia profesor.

Dlatego nie warto ignorować objawów. - Pacjenci może nie tyle późno zgłaszają się do lekarza, ale tak jak wspomniałam choroba rozwija się dość gwałtownie i szybciej niż w przypadku zachorowań jesiennych. Więc to „zbyt późno” to jest obecnie wcześniej niż jesienią. Wtedy stan pacjenta mógł ulec znacznemu pogorszeniu w siódmej dobie. Teraz już nawet trzy dni to długo. Tego „za późno” ja też nie odniosłabym do kryterium czasowego tylko do tego co się dzieje z chorym. Gdy pacjent czuje, że mu duszo, zaczyna kaszleć to w mojej ocenie jest moment, w którym powinien być zbadany przez lekarza. Pamiętajmy, że zapalenie płuc powinno być leczone szpitalne, a pacjent trafiający tu odpowiednio wcześnie ma szanse zostać w miarę szybko wypisany. Jesteśmy wtedy w stanie więcej dla niego zrobić – dodaje profesor Dorota Zarębska-Maichaluk.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Panie Nowak, ilość testów mniejsza bo program, w którym się je wystawia już w czwartek słabo działał, w w piątek zaczął działać dopiero w południe.

Dodaj ogłoszenie