Uroczysty, złoty jubileusz kapłana ze Starachowic

Kazimierz Cuch
Ksiądz kanonik Aleksander Sikora (w środku) przewodniczył jubileuszowej mszy świętej.
Ksiądz kanonik Aleksander Sikora (w środku) przewodniczył jubileuszowej mszy świętej. Kazimierz Cuch
Od kilku dni trwają uroczystości 50-lecia kapłaństwa księdza kanonika Aleksandra Sikory, budowniczego kościoła i wieloletniego proboszcza parafii Najświętszego Serca Jezusowego, na Majówce w Starachowicach. Zwieńczeniem była niedzielna msza jubileuszowa.

Uroczystości rozpoczęły się w odpustowy piątek, w ubiegłym tygodniu, a zakończą w najbliższą niedzielę 12 czerwca o 18.00, uroczystą mszą św., z udziałem księdza biskupa Henryka Tomasika, ordynariusza diecezji radomskiej.

Ksiądz kanonik Aleksander Sikora jest zapalonym rowerzystą. Podczas uroczystości w piątek, ksiądz jubilat, prócz życzeń, dostał w prezencie rower, ufundowany przez księży z dekanatu Starachowice Północ.

Natomiast w minioną niedzielę, o 18 dokładnie 50 lat od święceń kapłańskich księdza kanonika Aleksandra Sikory, które otrzymał 5 czerwca 1968 roku o 18 w kościele Świętej Teresy, w radomskim Borkowie, odprawiono uroczystą, koncelebrowaną, jubileuszową mszę św. Przewodził jej sam jubilat. On też wygłosił homilię. Towarzyszyli mu: ksiądz profesor Wiesław Przygoda z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i ksiądz doktor Grzegorz Stępień, proboszcz parafii w Mirowie.

W homilii przypomniał swoją drogę życiową, powołanie do kapłaństwa i jego przesłania. Ocenił, że by kochać, trzeba mieć dobre serce, a nie wykształcenie. Czasem wykształcony jest draniem pierwszej klasy, który perfidnie potrafi zniszczyć miłość.

Przez 34 lata sprawował posługę duszpasterską w Starachowicach, w tym 32 lata, jako proboszcz starachowickiej parafii Najświętszego Serca Jezusowego. W podziękowaniu za to otrzymał życzenia i kwiaty od parafian, pierwsze od Olgi Mikos i Tomasza Przygody, którzy w lipcu planują swój ślub.

Jakby w rewanżu, ksiądz jubilat udzielił każdemu z osobna uczestnikowi mszy świętej osobistego błogosławieństwa. Przekazał też wszystkim pamiątkowy obrazek z tytułowym przesłaniem ”Jezu ufam Tobie”.

Nie zawiódł swojej mamy
Aleksander Sikora urodził się 2 grudnia 1941 roku w Radomiu. Jest szóstym dzieckiem Heleny i Jana Sikorów, z radomskiego osiedla Kaptur. Mama pracowała w Fabryce Fajansu i Ceramiki, ojciec był rzemieślnikiem.

Chodził do Szkoły Podstawowej Radomiu. Potem było Liceum Ogólnokształcące imienia Tytusa Chałubińskiego i Seminarium Duchowne w Sandomierzu. Święcenia kapłańskie otrzymał 5 czerwca 1968 roku w kościele Św. Teresy, w radomskich Borkach. Udzielił mu ich ksiądz biskup Piotr Gołębiowski, wtedy ordynariusz diecezji sandomierskiej. Było to kilka dni po śmierci ojca. Mama sama udzieliła mu błogosławieństwa na kapłańską drogę.

Jako dziecko chciał być stolarzem. Zwyciężyła opcja kapłańska. Podjął decyzję, że zostanie księdzem, gdy był ministrantem w swojej parafii Św. Jana. To była jego samodzielna decyzja. Pierwszej powiedział o tym mamie. Mama powiedziała mu, „…jak chcesz to idź, pamiętaj tylko, byś wstydu nie przyniósł…”. I całe życie się stara, by nie zawieść nadziei swojej mamy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie