W Górach Świętokrzyskich zaginęło dziecko. Szukało go kilkudziesięciu policjantów i strażaków

Michał Nosal
Michał Nosal
Turystka z Warszawy wędrująca z 11-letnią córką rozdzieliła się z nią na szlaku w Górach Świętokrzyskich. Skończyło się poszukiwaniami, w które zaangażowanych było kilkudziesięciu policjantów i strażaków.

Krótko po godzinie 20 w czwartek do dyżurnego kieleckiej policji zadzwoniła turystka alarmująca o zaginięciu córki.

- Kobieta relacjonowała, że na szlaku rozdzieliła się z 11-latką, a gdy po wejściu na szczyt Łysicy wróciła w miejsce, gdzie dziecko miało czekać, dziewczynki już tu nie było. Kobieta na własną rękę szukała córki w okolicach Świętej Katarzyny, ale nie znalazła jej – opowiadał sierżant sztabowy Karol Macek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Dyżurny skierował na miejsce funkcjonariuszy z Bodzentyna, Daleszyc i Kielc, poprosił też o pomoc strażaków ochotników z okolicy. Łącznie dziecka szukało kilkadziesiąt osób. Dziewczynka została odnaleziona przed godziną 22 w pobliskim Kakoninie.

Pocovidowa łysina

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie