W Kielcach motocyklista potrącił pieszego - człowiek zmarł w szpitalu - nowe fakty

/kal/
Po potrąceniu przechodnia yamaha rozbiła się o krawężnik po czy legła na trawniku.
Po potrąceniu przechodnia yamaha rozbiła się o krawężnik po czy legła na trawniku. Magdalena Kaller
W środę około godziny 21 na Alei Solidarności w Kielcach na wysokości dawnego Exbudu jadący yamahą motocyklista potrącił pieszego. Obaj w ciężkim stanie trafili do szpitala.

[galeria_glowna]
Mężczyzna przechodzący przez jezdnię i motocyklista, który potrącił go najprawdopodobniej na przejściu dla pieszych zostali ranni w środę wieczorem na alei Solidarności w Kielcach. Godzinę później pieszy zmarł.
Wypadek miał miejsce około godziny 21 na wysokości Exbudu za skrzyżowaniem alei Solidarności ze Świętokrzyską.

Gdy dotarliśmy na miejsce pracowali tam policjanci kieleckiej drogówki. Czapeczka po 65-letnim pieszym z Kielc, który był już w szpitalu leżała na jezdni tuż za zebrami wymalowanymi na jezdni, roztrzaskany motocykl znajdował się na trawniku kilkanaście metrów dalej. Oba pasy wyprowadzające ruch w kierunku Warszawy były zablokowane. Pół godziny po wypadku trudno było poznać szczegóły dramatu.

Policjanci potwierdzają, że ślady wskazują, że doszło do niego na przejściu dla pieszych. Stan motocykla, który po zderzeniu z pieszym rozbił się następnie o krawężnik może świadczyć o jego znacznej szybkości. O godzinie 22 stan pieszego był krytyczny, chwilę później zmarł. Życiu 31-letniego motocyklisty nie zagrażało niebezpieczeństwo.

Wideo

Komentarze 128

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Darek
Rodzinę pieszego proszę o kontakt - pomogę uzyskać odszkodowanie 607033122
L
Lui
Pieszy zabity na pasach przez jadącego z nadmierną prędkością tumana bez prawa jazdy.
a
a
a
s
sygi
Dlaczego własnie motorki kojarzą się z wiochą i chamstwem?
K
KAT
Przez 300 metrów to można do 150 się rozpędzić albo i więcej, przestań kłamać buraczyno.

po pierwsze deb***em to jestes wylacznie ty po drugie jesli twierdzisz ze zapierniczal to tego nie widzialas ja bylem swiadkiem wypadku dzis skladalem zeznania na policji motocykl ruszal ze swiatel ok 300 metrow wczesniej wiec jaka mogl miec predkosc niewielka 60 max 80 za to widzialem czlowieka ktory nie przechodzil przejsciem lecz wbiegl na jezdnie kilka metrow dalej za przejsciem biegnac na skos w kierunku przystanku bo bylo krucej
a
ancykryst
Nie jestem przeciwnikiem pieszych i jak widzę grupkę przy ruchliwej jezdni to ich przepuszczam, tak jak i ja tego oczekuję od kierowców będąc pieszym. Ponadto nie tkwię z uporem w tym, że pieszy zawsze jest winny a to chyba wywnioskowałeś z moich wypowiedzi, chciałem tylko nadmienić, że nie zawsze ma pierwszeństwo i nie zawsze jego wyjście na jezdnię jest zgodne z przepisami. Podajesz mi linki do informacji o prawach pieszych i z uporem twierdzisz, że wszystkie zmiany wprowadzone zostały w ten sposób aby kierowca mógł się zatrzymać przed przejściem niezwłocznie a nie bierzesz pod uwagę stanu nawierzchni, reakcji kierowcy oraz oceny sytuacji przez pieszego, zaraz powiesz mi, że kierowca powinien dostosować prędkość do warunków i z tym się zgodzę ale pieszy także powinien mieć wyobraźnię i wiedzieć, że to nie zawsze tak działa i na wszystko składa się wiele czynników. Jeżeli dalej tkwisz w uporze, że jestem takim przeciwnikiem pieszych oraz, że jestem do nich nastawiony "anty" to wiedz, że moja prababcia zginęła na przejściu dla pieszych na Żytniej i było to z jej winy bo źle oceniła sytuację. Reasumując uważam, że każdy z uczestników ruchu powinien mieć trochę wyobraźni. Jak wiadomo na drodze obowiązuję zasada ograniczonego zaufania i powinni się do niej stosować zarówno kierowcy jak i piesi. Wchodząc na jezdnię przed pojazdem nie możesz oczekiwać, że zatrzyma się on po 14m bo taki jest wzór, tu trzeba się wykazać oprócz wiedzy wyobraźnią. Pozdrawiam

Trochę teraz kota ogonem odwracasz. Co w moich wypowiedziach było niejasnego? Nie pisałem nigdzie, że wchodzę na przejście na nic nie patrząc, ale że wkraczam tam pomimo, że jadą, udają, że mnie nie widzą i hamować nie zamierzają. Zawsze, powtarzam zawsze się okazuje, że jednak można było się zatrzymać i pierwszeństwa ustąpić. A to pierwszeństwo, tak rozumiane jasno wynika z przepisów, które masz przytoczone w podanym linku. Przeczytaj je jeszcze raz, dokładnie, to zrozumiesz istotę problemu. A sprowadza się ona do tego, że to właśnie na kierowcy ciąży odpowiedzialność za bezpieczeństwo na pasach. Fakt, że policja, a nawet sądy nie są do końca świadome, czy jednolite w stosowaniu tych zasad to już całkiem inna sprawa (patrz na drugi link). Nie oznacza to także, że nie może zaistnieć wtargnięcie na przejście. O tym jasno i wyraźnie pisałem, a ty mi na to serdeczne życzenia, żeby ktoś we mnie wjechał. Wyobraźnię mam, doświadczenie za kierownicą również i jako kierowca zawsze jestem w stanie ocenić, że ten, którego na przejściu stopuję jest się w stanie zatrzymać, tylko mu się nie chce oczywiście. Robię to, bo szlag mnie trafia, jak nieraz widzę dzieci, czy osoby starsze, które stoją przy przejściu i tak sobie czekają i czekają, a banda buców jedzie jeden za drugim, bo im tak wygodnie. To jest dopiero brak wyobraźni, nie widzieć, że tym pieszym może być twoja matka czy dziecko.
N
Niestety
Wg wstępnych ustaleń policji potrącił pieszego na przejściu jadąc z nadmierną prędkością bez uprawnień. Zresztą zobaczcie jak rozwalony jest ten motorek.
H
HIHIHI
radziu rachela cię pajacu urodziła i bredzisz ))))

baranem to jestes ty a kretyn to cie robil
r
radek
baranem to jestes ty a kretyn to cie robil
a
antydebil
"krucej" to ci do myślenia baranie, jakby jechał 50 to by wyhamował, jechał bez uprawnień, na przejściu zabił człowieka, mało ci kretynie?

po pierwsze deb***em to jestes wylacznie ty po drugie jesli twierdzisz ze zapierniczal to tego nie widzialas ja bylem swiadkiem wypadku dzis skladalem zeznania na policji motocykl ruszal ze swiatel ok 300 metrow wczesniej wiec jaka mogl miec predkosc niewielka 60 max 80 za to widzialem czlowieka ktory nie przechodzil przejsciem lecz wbiegl na jezdnie kilka metrow dalej za przejsciem biegnac na skos w kierunku przystanku bo bylo krucej
b
bua_ha_ha
Ja z kolei nie żałuję takich ciotek jak ty durny grówniarski bezmózgu

piesi przeginają pałę na pasach, stary zgred nie widział że jedzie szaleniec na motorze, albo może na pewniaka wchodził - nie żałuję starego zgreda !!!
a
aran
Te..."ancykryst" czytaj ze zrozumieniem. Popatrzyłem z politowaniem , czyli nie było mowy o jakim kolwiek ściganiu na mieście. Wielu z tych którzy tu piszą wysłało by ścigacze na tor .Pokretne wyjaśnienia bez sęsu??? 50-tka po mieście dla mnie rzecz święta.

No to może dla Ciebie, ale nie dla pozostałych.

Była akcja dwa lata temu "idzie wiosna będą warzywa". Warzywa się nie odezwały, a urazili cnotliwi.
k
klakier
co chcesz zarobić?

dogadać się
a
ancykryst
Te..."ancykryst" czytaj ze zrozumieniem. Popatrzyłem z politowaniem , czyli nie było mowy o jakim kolwiek ściganiu na mieście. Wielu z tych którzy tu piszą wysłało by ścigacze na tor .Pokretne wyjaśnienia bez sęsu??? 50-tka po mieście dla mnie rzecz święta.

No dobra, dobra... czepiałem się. Chodzi mi po prostu o to, że nikt nie jest święty. Sam jestem kierowcą i wiem, że czasem ciężko się tej pięćdziesiątki trzymać. Tylko, że niestety to jest tak, że to ograniczenie ma głęboki sens, na co dzień niezauważalny. Pojmuje się go często wtedy, gdy jest już za późno.
a
ancykryst
Te..."ancykryst" czytaj ze zrozumieniem. Popatrzyłem z politowaniem , czyli nie było mowy o jakim kolwiek ściganiu na mieście. Wielu z tych którzy tu piszą wysłało by ścigacze na tor .Pokretne wyjaśnienia bez sęsu??? 50-tka po mieście dla mnie rzecz święta.
Dodaj ogłoszenie