W Ostrowcu Świętokrzyskim ponad stu pątników przeszło Ekstremalną Drogę Krzyżową. Wyruszyli w trasę, by niecodziennie rozważać mękę Jezusa

Sandra Krakowiak
Sandra Krakowiak
Z kolegiaty świętego Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim wyruszyła Ekstremalna Droga Krzyżowa.
Z kolegiaty świętego Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim wyruszyła Ekstremalna Droga Krzyżowa. Włodzimierz Stec
W piątek, 24 marca z kolegiaty świętego Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim wyruszyła Ekstremalna Droga Krzyżowa. Wzięło w niej udział ponad sto osób. Szli, by zmierzyć się z bólem i modlić się.

Ekstremalna Droga Krzyżowa w Ostrowcu

W piątek, 24 marca ostrowieccy pątnicy dość niecodziennie rozważali Drogę Krzyżową, łącząc modlitwę z wysiłkiem fizycznym. Wieczorem po mszy odprawionej przez księdza Aleksandra Zduna w ostrowieckiej kolegiacie świętego Michała Archanioła, ponad sto osób wyruszyło, by rozważać mękę Jezusa, modlić się, ale także zmierzyć się ze swoimi słabościami.

Pątnikom nie przeszkadza ból, z którym nieraz spotykają się na trasie. Radny miasta Ostrowca Świętokrzyskiego i członek Zakonu Rycerzy Kolumba Włodzimierz Stec podkreśla, że w tej drodze ból jest niejednokrotnie potrzebny.

- Ma doskwierać ból, bo w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej właśnie o to chodzi, że ma być ciężko, ma być ekstremalnie i ma boleć. To jest ten czas, że przez chwilkę chociaż, tak jak to ksiądz podczas kazania powiedział, poczuli jak ciężko miał Jezus, gdy dźwigał swój krzyż – mówi i dodaje, że uczestnicy idą dobrowolnie i mają lepsze warunki niż Chrystus. - Lepsze warunki, lepsze buty, mamy pogotowie i ludzi wokół siebie, nie jesteśmy sami, nie jesteśmy opuszczeni i to jest ten moment, żeby trochę dać z siebie.

Jak podkreśla Rycerz Kolumba, Ekstremalna Droga Krzyżowa pozwala na trochę oderwać się od codziennego życia. - Jest cisza, modlitwa. Taka Droga Krzyżowa daje bardzo dużo, na pewno daje do myślenia i dużo rzeczy można przemyśleć i to co jest złe puścić w niepamięć i przebaczać drugiemu człowiekowi, gdy coś złego zrobił a iść z Panem Bogiem do przodu, ku dobremu. Ja to tak czuję i nie mogłem się jej doczekać. Bolało. Uczestniczyłem we wszystkich edycjach tej drogi w Ostrowcu Świętokrzyskim. A moja pierwsza to była z Opatowa, zanim jeszcze rozpoczęła się Ekstremalna Droga Krzyżowa w Ostrowcu – mówi Włodzimierz Stec.

Tegoroczna edycja Ekstremalnej Drogi Krzyżowej odbywa się pod hasłem „Idę, bo szukam nadziei”. Pątnicy z Ostrowca Świętokrzyskiego mieli do pokonania 34 kilometry.

Piotr Taras Rycerz Kolumba , który już po raz kolejny szedł w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej podkreśla, że trud daje nadzieję a myśli towarzyszące podczas marszu, czasem nawet o wycofaniu się, dają siłę, by iść dalej.

- Właściwie na ten dzień wyruszenia Ekstremalnej Drogi Krzyżowej czekam od dawna, ale potem jak już idę to są sytuacje, gdzie jest trudno i czasem przychodzi myśl: „może się wycofać?”, ale to się przełamuje i po prostu idzie się dalej – mówi pan Piotr. - Udało się i osiągnęło się ten cel a jak już na horyzoncie pojawia się klasztor na Świętym Krzyżu, który jest wyznacznikiem naszego celu, to wtedy już jest jakoś lepiej, już bliżej i się pokonuje swoje słabości – zaznacza.

Ta niezwykła Drga Krzyżowa, która odbywa się nocą ma przede wszystkim wymiar duchowy.
- Jest to namiastka przygody, ale przede wszystkim, to jest ten wymiar duchowy. Zawsze jest jakaś intencja, którą niosę do Świętego Krzyża, do Pana Jezusa, żeby właśnie podziękować lub prosić o łaski, które później się spełniają – mówi Piotr Taras.
Pan Piotr zauważa, że w tym roku Ekstremalna Droga Krzyżowa była wyjątkowa między innymi dzięki pogodzie, która sprzyjała pątnikom. - Takiej pogody jak w tym roku, nigdy nie było, bo nawet kilkanaście stopni na plusie, więc było przyjemnie. Ale najtrudniejszy był ostatni etap tej drogi, bo wtedy mamy podejście Drogą Królewską i tu się idzie cały czas już pod górę, nie ma żadnego przystanku – dodaje.

Uczestnicy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej mówią, że najpiękniejszy moment tej wędrówki to oczywiście dotarcie do Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego nad ranem.

Ekstremalna Droga Krzyżowa czyli EDK to wydarzenie religijne zainicjowane przez księdza Jacka Stryczka, której ideą jest przeniesienie nabożeństwa drogi krzyżowej poza budynek kościoła, przekształcenie jej w pieszą, nocną wędrówkę oraz głębokie przeżycie i doświadczenie własnej słabości. Pierwsza Ekstremalna Droga Krzyżowa odbyła się w 2009 roku na trasie z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej. Odbywa się na całym świecie.

iPolitycznie - Czy słowa Stefańczuka o Wołyniu to przełom?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie