W sobotę, 23 grudnia, niezwykła płyta z "Echem Dnia". Kolędy nagrywali wójt Krasocina Ireneusz Gliściński i Iwona Dusza

/dota/
Ireneusz Gliściński,wójt Krasocina, Iwona Dusza, radna gminy Krasocin.
Ireneusz Gliściński,wójt Krasocina, Iwona Dusza, radna gminy Krasocin. Dawid Łukasik
W sobotę, 23 grudnia, do świątecznego wydania „Echa Dnia” będzie dołączona płyta z kolędami! Nagrał ją wyjątkowy duet: wójt Krasocina Ireneusz Gliściński oraz radna tej gminy Iwona Dusza.

„Nie było miejsca dla Ciebie” - tą piękną kolędą rozpoczyna się niezwykła płyta. Nagrał ją wyjątkowy duet: wójt Krasocina Ireneusz Gliściński oraz radna tej gminy Iwona Dusza.

- Znamy się bardzo długo. Uczyłem panią Iwonę muzyki - śmieje się Ireneusz Gliściński. - To było w szkole podstawowej. Już wtedy bardzo ładnie śpiewała. Występowała w zespole harcerskim, w grupach działających przy Domu Kultury we Włoszczowie, gdzie też pracowałem jako instruktor. Później występowaliśmy razem na różnych imprezach, aż nasze muzyczne drogi się rozeszły - wspomina.

Ireneusz Gliściński dziś sprawuje władzę w gminie, ale z wykształcenia jest muzykiem. Ponadto od 20 lat pracuje jako organista. Żartuje, że to rodzinna profesja. - Mój tata był organistą, trzech z jego braci też wykonuje ten zawód, a jeden był księdzem - wyjaśnia. - Ja na początku zastępowałem tatę, kiedy na przykład musiał gdzieś wyjechać, i właściwie tak naturalnie zacząłem grać w kościele.

Przez wiele lat był związany z parafią w Kozłowie Małogoskim. Od trzech jest organistą w kościele pod wezwaniem świętych Doroty i Tekli w Krasocinie. I właśnie tu znów spotkał „muzycznie” swoją byłą uczennicę, Iwonę Duszę - obecnie nauczycielkę biologii w Zespole Placówek Oświatowych w Krasocinie, radną gminy oraz szefową zespołu mażoretek Aplauz, działającego przy Młodzieżowej Orkiestrze Dętej, która odnosi sukcesy na arenie krajowej i międzynarodowej.

- Pani Iwona należy do parafii w Krasocinie. Pewnego dnia zaproponowała, że zaśpiewa na ślubie jednej ze swoich mażoretek. Potem były śluby kolejnych dziewczyn - wspomina Ireneusz Gliściński. - Podczas świąt razem z wiernymi śpiewała kolędy i wtedy właśnie przyszedł mi do głowy pomysł, żeby nagrać płytę z kolędami. Głos pani Iwony jest stworzony między innymi do takich utworów.

Ireneusz Gliściński nie należy do osób, które rzucają słowa na wiatr. Już w styczniu zaczął opracowywać podkłady. - Starałem się, żeby barwa tych kolęd była ciepła, spokojna, stonowana, ale żeby niosła tę świąteczną atmosferę. Nasze aranżacje nie są krzykliwe, choć nie brakuje radosnych melodii - wyjaśnia.

W czerwcu podkłady już były gotowe, ale prace nie mogły ruszyć. - Była akurat końcówka roku szkolnego, gorący czas w szkole, więc musieliśmy odłożyć nagrywanie na później - wyjaśnia wokalistka.

Tak płyta z kolędami powstała latem. Studio nagrań zostało stworzone w klasie, w sali biologicznej. - Pracowaliśmy w wielkiej tajemnicy - zdradza Iwona Dusza.- O naszej pracy wiedziało tylko parę osób.

Ale warunki nie były sprzyjające śpiewaniu repertuaru związanego z Bożym Narodzeniem. - Środek lata, świeciło słońce, w sali było gorąco, a tu nie można było otworzyć okna, bo na boisku uczniowie grali w piłkę, więc było dość głośno. Dlatego, żeby choć trochę wprowadzić się w atmosferę świąt, obok stała choineczka i miałam ze sobą obrazki nawiązujące do Bożego Narodzenia - uśmiecha się Iwona Dusza, dodając, że jak się kocha śpiewać, to nie przeszkadza.

Przyznaje, że dużą niespodzianką dla niej była muzyka. - Podkłady na początku zaskoczyły mnie, ponieważ zaczynają się w taki sposób, że nie wiadomo, o jaką kolędę chodzi, ale potem doceniłam te wstępy - podkreśla.

Taka konstrukcja utworów nie była przypadkowa. -Chciałem, żeby to wprowadzenie skłoniło słuchaczy do zatrzymania się, zastanowienia - wyjaśnia Ireneusz Gliściński.

Nieprzypadkowa jest także kolejność kolęd. - Zaczynamy od „Nie było miejsca dla Ciebie”. Jej słowa i przekaz wciąż są aktualne. Dziś wszyscy pędzą, dominuje komercyjne podejście do życia. W pogoni za różnymi dobrami zatraciliśmy sens życia. Ale ta kolęda znalazła się na pierwszym miejscu z jeszcze jednego powodu. Chciałem, żeby to, o czym śpiewamy, miało swoją chronologię, a przecież na początku Józef z Maryją szukali dla siebie dachu nad głową - wyjaśnia wójt Gliściński.

Płyta była gotowa już pod koniec listopada. - Kiedy zaczynaliśmy prace nad nią, myślałam, że powstaje dla nas, na pamiątkę dla naszych bliskich. Nie przypuszczałam, że będzie dodawana do „Echa Dnia” i trafi do tak wielu osób - przyznaje Iwona Dusza.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kolednik

Przecież nie da się tego słuchać!!!

Dodaj ogłoszenie