W sobotę została podpisana umowa dzierżawy między prezesem spółki AB PPH z Mazowsza, a syndykiem będącego w upadłości Owocu Sandomierskiego z Bilczy koło Sandomierza. AB PPH dzięki temu zwiększy możliwości produkcyjne, by zrealizować potężny kontrakt dla Chin. Prezesem tej spółki jest były radny Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego Wojciech Borzęcki, który również szefuje firmie Sad Sandomierski z Węgrcy Panieńskich w gminie Obrazów w powiecie sandomierskim.

Wedle naszych informacji, w zakładzie w Bilczy ma być produkowany sok, który będzie eksportowany aż do Chin. Odpowiednie umowy już zostały podpisane.

Przypomnijmy, że Owoc Sandomierski powstał w 2010 roku i był jedną z największych grup producenckich w regionie świętokrzyskim i kraju. Zrzeszał 112 sadowników, do których należał w sumie około 950 hektarów sadów. W ciągu zaledwie dwóch lat wybudowała w Bilczy imponujących rozmiarów obiekt. Znajdują się w nim nowoczesne komory chłodnicze, linie do sortowania, mycia, pakowania i paletyzacji owoców.

Spółka sprzedawała owoce i produkowała soki. Potężne kłopoty wyszły na jaw po sezonie zbiorów w 2016 roku, kiedy sadownicy zaczęli wysyłać wezwania do zapłaty, na które nie otrzymywali odpowiedzi. Kolejne próby ratowania zakładu nie przyniosły rezultatu. Jeszcze przed ogłoszeniem upadłości spółki, majątek Owocu Sandomierskiego szacowano ponad 100 milionów złotych, a jej dług na około 62 miliony. Dodajmy, że na wartość spółki Owoc Sandomierski składają się głównie nieruchomości w Bilczy koło Sandomierza – hale produkcyjne, biura, przetwórnia soków naturalnie tłoczonych.

Był także pomysł posłów Prawa i Sprawiedliwości, by spółkę włączyć do Narodowego Holdingu Spożywczego, który chce powołać ministerstwo rolnictwa.

Jednak w końcu 2018 roku syndyk spółki ogłosił przetarg na sprzedaż upadłego przedsiębiorstwa. Cena wywoławcza wynosiła 60 milionów. Już wiadomo, że sprzedaż nie dojdzie do skutku.

W sobotę została podpisana umowa na dzierżawę zakładu ze spółką AB PPH, która jest zarejestrowana na terenie województwa mazowieckiego. Jej prezesem jest Wojciech Borzęcki, szefujący także spółce Sad Sandomierski. Jak się dowiedzieliśmy, dzierżawa nie wyklucza, że w przyszłości AB PPH kupi "Owoc". Są już plany, by w zakładzie w Bilczy produkowane były soki z przeznaczeniem na eksport. Jednym z docelowych państw mają być Chiny.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że sprzedaż do Chin może osiągnąć imponujące wielkości, dlatego spółka potrzebowała bardzo szybkiego zwiększenia możliwości produkcyjnych.

Z prezesem Sadu Sandomierskiego i AB PPH Wojciechem Borzęckim, udało nam się skontaktować późnym wieczorem w poniedziałek. Przebywa za granicą. Potwierdził wydzierżawienie spółki Owoc Sandomierski.

We wtorek przekazywał, że jego spółka ma opracowaną koncepcję współpracy z sadownikami z terenu, także tymi, którzy wcześniej dostarczali owoce do zakładu w Bilczy. - Wydzierżawiając zakład spółka nie przejmuje jego zobowiązań. Po powrocie do kraju, planuję spotkania zarówno z syndykiem masy upadłościowej, radą wierzycieli oraz producentami owoców. Mamy już opracowane propozycje, jednak w tej chwili nie mogę nic więcej w tym zakresie powiedzieć - mówił nam Wojciech Borzęcki. Dodawał, że zakład w Bilczy jest znakomicie wyposażony, może stanowić logistyczne centrum sprzedaży na rynki zagraniczne, w którym będzie można sortować, pakować i przygotowywać owoce do eksportu. Co do samej umowy z koordynatorami z Chin, prezes wyjaśnił, że tu nadal trwa ustalanie szczegółów organizacyjnych. - Zakład w Bilczy jest przystosowany do produkcji soków w butelkach szklanych, natomiast eksport do Chin wymaga produkcji w butelkach plastikowych - dodawał Wojciech Borzęcki.

Poprosiliśmy o komentarz Adama Jarubasa, prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego, który będąc marszałkiem województwa starał się o utorowanie dróg eksportowych do Azji.

- To bardzo dobra wiadomość, zwłaszcza dla dostawców owoców, czyli sadowników z naszego terenu. Dodatkowy zakład przetwórczy może wpłynąć na produkcję i ceny owoców - zaznaczył.

Spółka AB PPH zajmuje się produkcją soków z owoców i warzyw. Została zarejestrowana w 2003 roku.

Zaś spółka Sad Sandomierski powstała w 2010 roku. Sprzedaje jabłka głównie za granicę, w największej ilości na rynki wschodnie. Z jabłek spółka produkuje też naturalny sok naturalny, sprzedawany w wielu sklepach w całym kraju. Budynki spółki zajmują powierzchnię blisko 3,5 tysiąca metrów kwadratowych. W skład nowoczesnego obiektu wchodzą chłodnie owoców, pomieszczenie spedycyjne, sortownia owoców oraz pomieszczenie socjalne i biurowe.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:



POLECAMY RÓWNIEŻ:

NOWE ZASADY PRZECHOWYWANIA NAWOZÓW I NAWOŻENIA. SPRAWDŹ, ZA CO DOSTANIESZ KARĘ





Rolnik po proteście: - Nas tak zablokowali. Będą kolejne akcje

Burzliwy protest rolników zakończony... mandatami

Gdzie zarejestrować koło gospodyń wiejskich?

Dlaczego wsie na wschodzie kraju starzeją się szybciej?




NIE CHCIAŁ JEJ ROLNIK, KTÓRY SZUKA ŻONY. ZOBACZCIE ZDJĘCIA WYSPORTOWANEJ PAULINY