Wędkarze z Suchedniowa rozbili wiślany bank! Cztery okazy w cztery godziny!

Mateusz Bolechowski
Mateusz Bolechowski
O wędkarskich wyczynach Krzysztofa Rózgi pisaliśmy na łamach Echa Dnia nie raz. Znany w całej Polsce wędkarz tym razem pobił własny rekord w skutecznym łowieniu sumów. Wczoraj wraz z Marcinem Kamińskim (obaj pochodzą z Suchedniowa) podczas wyprawy na świętokrzyską Wisłę w ciągu czterech godzin złowili cztery wielkie ryby!

- Zaczęliśmy łowić o 19.30, do 23.30 było po wszystkim - mówi pan Krzysztof. Wędkarze złowili sumy o długości 139, 172, 173 i 200cm! I to z jednego miejsca!

Wszystkie ryby po krótkiej sesji fotograficznej wróciły na wolność.

Jak widać, w Wiśle nie brakuje wodnych potworów.

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Rekordowe polskie budynki. Co o nich wiesz?



Zmiany klimatyczne - czarne scenariusze

Z którą partią ci po drodze? Quiz


Tu mieszka się najlepiej - ranking jakości życia


Co wiesz o grillowaniu? Quiz


Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
26 września, 18:01, Gość:

Sralis mazgalis. O 23.30 to nad Wisłą jest zupełnie ciemno. Więc może te ryby nie wróciły do rezki, tylko odczekały w męczarniach do rana na sesję zdjęciową.

27 września, 14:31, Gość:

Poczytaj trochę kolego o przetrzymywaniu ryb na elastycznej smyczy są bardziej wypoczęte niż ty po nocy haha

29 września, 9:12, Boro:

Kolego , jeśli jesteś doświadczonym sumiarzem to powinieneś wiedzieć że elastyczna smycz na rzece to to samo co sznur na zbiornikach. Urzywa się jej na spokojnych wodach gdzie nie ma nurtu. Ja łowię je od ponad 20 lat i żadnego nie wiązałem . Jeśli złowie w nocy robię zdjęcie i do wody .Trzeba tylko zaopatrzyć się w dobry aparat a nie w kije . Rusz głową trochę i nie chwal się smyczą .

29 września, 10:28, Gość z Buska:

Witam. Witam cię Bodo. Ja też łowię lecz nadal się uczę bo mój staż z sumami to ok 6lat. Uczę , jeżdżę z grupami o dużo większym starzu lecz więcej jeziora rzeki poza Polską .Na początku jako nowicjusz też sprzykroscia wiązałem na smyczy lecz odkąd jeżdżę z ekipami nie ma mowy o żadnych smyczach. Czy to deszcz czy nic , mgła ,zasada złów zdjęcia i do wody. Róbmy tak by jak najmniej ryba cierpiała . A taki co daje i chwali się zdjęciami w gazecie z paroma sumami naraz to nic go nie usprawiedliwia że na smyczy. Zrób zdjęcie w nocy bardziej naturalniej i fajniej niż tyle naraz. Powiem tak jak do mnie mówili dawniej inni.( Wstyd ) 😝

Jak lowita te ryby za granicom to ja twoja stara na smyczy takiej elastycznej prowadzam i nie jest zmęczona po nocy

O
Oo
27 września, 14:31, Gość:

Witaj Gość

Wyobraź sobie taką sytuację. Siedzisz nad Wisłą i polujesz. Wymyślasz sobie taktykę na podstawie kilkuletnich obserwacji. Garść założeń które zweryfikuje woda i ryby. Polujesz na ryby większe od Ciebie. Stare mądre i doskonale znające każdy metr rzeki. Spędzasz tak dzień tydzien sezon jeden i drugi. Myślisz o tym co robisz i szanujesz przeciwnika. Nagle wszystko co wymyśliłes realizuje się i urzeczywistnia. Lowisz to co chciałeś. Pomyśl jakie to fajne uczucie. Na koniec klepiesz rybsko po lbie i mówisz 1:0 kolego. Do zobaczenia kiedyś. Takich ryb się nie zabija. Nie wszystkie kończą jak te z rejowa. Może do końca nie zrozumiesz co piszę bo Możesz nie mieć swojej ulubionej pasji. Ale polecam. Rózgaś

Rózga to słowo "polujesz " .Poluje myśliwy, a myśliwy wiesz co robi .

G
Gość
26 września, 18:01, Gość:

Sralis mazgalis. O 23.30 to nad Wisłą jest zupełnie ciemno. Więc może te ryby nie wróciły do rezki, tylko odczekały w męczarniach do rana na sesję zdjęciową.

27 września, 14:31, Gość:

Poczytaj trochę kolego o przetrzymywaniu ryb na elastycznej smyczy są bardziej wypoczęte niż ty po nocy haha

29 września, 9:12, Boro:

Kolego , jeśli jesteś doświadczonym sumiarzem to powinieneś wiedzieć że elastyczna smycz na rzece to to samo co sznur na zbiornikach. Urzywa się jej na spokojnych wodach gdzie nie ma nurtu. Ja łowię je od ponad 20 lat i żadnego nie wiązałem . Jeśli złowie w nocy robię zdjęcie i do wody .Trzeba tylko zaopatrzyć się w dobry aparat a nie w kije . Rusz głową trochę i nie chwal się smyczą .

Poczytaj trochę kolego o przetrzymywaniu ryb na elastycznej smyczy są bardziej wypoczęte niż ty po nocy haha.

To że piszą to piszą . No ja na pewno lepiej się wysypiam niż twoje sumy na smyczy. Skąd możesz wiedzieć jak się czuję taka ryba . No chyba że ciebie też na noc na smyczy trzymają i ci się lepiej śpi .

G
Gość z Buska
26 września, 18:01, Gość:

Sralis mazgalis. O 23.30 to nad Wisłą jest zupełnie ciemno. Więc może te ryby nie wróciły do rezki, tylko odczekały w męczarniach do rana na sesję zdjęciową.

27 września, 14:31, Gość:

Poczytaj trochę kolego o przetrzymywaniu ryb na elastycznej smyczy są bardziej wypoczęte niż ty po nocy haha

29 września, 9:12, Boro:

Kolego , jeśli jesteś doświadczonym sumiarzem to powinieneś wiedzieć że elastyczna smycz na rzece to to samo co sznur na zbiornikach. Urzywa się jej na spokojnych wodach gdzie nie ma nurtu. Ja łowię je od ponad 20 lat i żadnego nie wiązałem . Jeśli złowie w nocy robię zdjęcie i do wody .Trzeba tylko zaopatrzyć się w dobry aparat a nie w kije . Rusz głową trochę i nie chwal się smyczą .

Witam. Witam cię Bodo. Ja też łowię lecz nadal się uczę bo mój staż z sumami to ok 6lat. Uczę , jeżdżę z grupami o dużo większym starzu lecz więcej jeziora rzeki poza Polską .Na początku jako nowicjusz też sprzykroscia wiązałem na smyczy lecz odkąd jeżdżę z ekipami nie ma mowy o żadnych smyczach. Czy to deszcz czy nic , mgła ,zasada złów zdjęcia i do wody. Róbmy tak by jak najmniej ryba cierpiała . A taki co daje i chwali się zdjęciami w gazecie z paroma sumami naraz to nic go nie usprawiedliwia że na smyczy. Zrób zdjęcie w nocy bardziej naturalniej i fajniej niż tyle naraz. Powiem tak jak do mnie mówili dawniej inni.( Wstyd ) 😝

B
Boro
26 września, 18:01, Gość:

Sralis mazgalis. O 23.30 to nad Wisłą jest zupełnie ciemno. Więc może te ryby nie wróciły do rezki, tylko odczekały w męczarniach do rana na sesję zdjęciową.

27 września, 14:31, Gość:

Poczytaj trochę kolego o przetrzymywaniu ryb na elastycznej smyczy są bardziej wypoczęte niż ty po nocy haha

Kolego , jeśli jesteś doświadczonym sumiarzem to powinieneś wiedzieć że elastyczna smycz na rzece to to samo co sznur na zbiornikach. Urzywa się jej na spokojnych wodach gdzie nie ma nurtu. Ja łowię je od ponad 20 lat i żadnego nie wiązałem . Jeśli złowie w nocy robię zdjęcie i do wody .Trzeba tylko zaopatrzyć się w dobry aparat a nie w kije . Rusz głową trochę i nie chwal się smyczą .

O
Oo

Ładne ryby gratki, ale do zdjęcia to mogliście wyczyścić je z papieru toaletowego

G
Gość

Zakłamane kłusole, powinni im dożywotnio pozabierać karty wędkarskie.

Ile wolno dziennie złapać sumów?Jednego! a mieli po dwa na głowę! Czyli ewidentnie regulamin PZW złamany. Do tego kłamstwa na poziomie dziecka z przedszkola. Hol takich ryb trochę trwa a o 19 jest już ciemno nie mówiąc o 23 jak trwała rzekoma sesja zdjęciowa. Mięsiarze,kłusole ,kłamcy!!!

G
Gość

Witaj Gość

Wyobraź sobie taką sytuację. Siedzisz nad Wisłą i polujesz. Wymyślasz sobie taktykę na podstawie kilkuletnich obserwacji. Garść założeń które zweryfikuje woda i ryby. Polujesz na ryby większe od Ciebie. Stare mądre i doskonale znające każdy metr rzeki. Spędzasz tak dzień tydzien sezon jeden i drugi. Myślisz o tym co robisz i szanujesz przeciwnika. Nagle wszystko co wymyśliłes realizuje się i urzeczywistnia. Lowisz to co chciałeś. Pomyśl jakie to fajne uczucie. Na koniec klepiesz rybsko po lbie i mówisz 1:0 kolego. Do zobaczenia kiedyś. Takich ryb się nie zabija. Nie wszystkie kończą jak te z rejowa. Może do końca nie zrozumiesz co piszę bo Możesz nie mieć swojej ulubionej pasji. Ale polecam. Rózgaś

G
Gość
26 września, 18:01, Gość:

Sralis mazgalis. O 23.30 to nad Wisłą jest zupełnie ciemno. Więc może te ryby nie wróciły do rezki, tylko odczekały w męczarniach do rana na sesję zdjęciową.

Poczytaj trochę kolego o przetrzymywaniu ryb na elastycznej smyczy są bardziej wypoczęte niż ty po nocy haha

K
K
27 września, 7:00, Gość:

To są zwykli mięsiarze, żadna z tych ryb nie wróciła do wody

Przyjacielu nigdy nie wziąłem suma z wisły bo do ryb mam więszy szacunek niż do ludzi daj maila to Ci wyśle film z wypuszczania tych ryb

w
wędkarz

oni są chyba z innego związku PZK

G
Gość

Wszystko co tylko zyje w Wisle ucieka z niej na brzeg bo w Warszawie teczowo- komunistyczne nieczystosci w ogromnej ilosci wlały sie do rzeki

w
wedkarz

Sumy może są ale innych ryb niewiele! PZW do rozwiązania!

G
Gość

To są zwykli mięsiarze, żadna z tych ryb nie wróciła do wody

G
Gość

Niestety ale nie ma świętokrzyskiej Wisły ...no może jedynie za dopłatą 80zł.

Dodaj ogłoszenie