Wielka akcja pomocy w Ostrowcu. W niedzielę, 21 sierpnia pobiegną dla Marka. Poznajcie jego historię

Anna Śledzińska
Anna Śledzińska
Marek Łukasik z Ostrowca po tym, jak uległ wypadkowi, porusza się na wózku.
Marek Łukasik z Ostrowca po tym, jak uległ wypadkowi, porusza się na wózku. Fot. archiwum fundacji
Udostępnij:
W niedzielę 21 sierpnia, podczas 4. rundy cyklu „X MosirGutwinRun 2022”, Fundacja „Bo w Nas jest Moc” będzie zbierać fundusze na rehabilitację ostrowczanina Marka Łukasika, który uległ wypadkowi.

Ostrowczanin Marek Łukasik uległ wypadkowi i potrzebuje naszej pomocy

W powiecie ostrowieckim trwa akcja „Postawmy Marka na nogi”, prowadzona przez Fundację „Bo w nas jest moc”. Marek Łukasik, 49- letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego, kilka miesięcy temu uległ wypadkowi, po którym stracił władzę w nogach.

Chwila, która zmieniła wszystko

Historię ostrowczanina opowiada on sam, na dedykowanej mu internetowej zbiórce.

Znajdziecie ją pod tym linkiem

- Do dnia, który zmienił wszystko żyłem spokojnie robiąc to, co większość ludzi: pracowałem, spędzałem czas z bliskimi, znajomymi. Jestem domatorem, spełniałem się wykonując prace ogrodnicze i modernizacyjne przy naszym domu. Wiele potrafiłem zrobić sam. Chętnie pomagałem rodzinie, sąsiadom, przyjaciołom. Bardzo lubiłem tańczyć, spędzać czas ze znajomymi- pisze Marek Łukasik.- Niestety, 19 marca 2022 roku w jednej sekundzie wszystko się zmieniło. Pomagając rodzicom w gospodarstwie spadłem z wysokości. Nie spodziewałem się, jakie mogą być konsekwencje upadku, poczułem ogromny ból w plecach i miałem wrażenie, że nie czuję nóg. Trafiłem do szpitala w Radomiu. W trybie pilnym zostałem skierowany na rezonans i tomografię. Trafiłem na stół operacyjny.

Jak się okazało mężczyzna doznał złamania kręgosłupa w odcinku piersiowym (Th 12) ze stłuczeniem rdzenia kręgowego. Podczas operacji zostały usunięte odłamki kości i założone dwa pręty stabilizujące, belka poprzeczna i śruby obustronne. W wyniku urazu nastąpił niedowład spastyczny kończyn dolnych. Pęcherz neurogenny wymaga stałego cewnikowania. Po operacji został przeniesiony na oddział rehabilitacyjny w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu gdzie przeleżał 3,5 miesiąca.

- Mimo ogromnego wysiłku z mojej strony oraz zaangażowania personelu medycznego i rehabilitacyjnego nie nastąpiła znacząca poprawa mojego stanu zdrowia- mówi Marek Łukasik.- Nadal prawie nie czuję prawej nogi, czucie nogi lewej wróciło w minimalnym zakresie, nie poruszam się samodzielnie, mogę samodzielnie przesiąść się z łóżka na wózek, muszę korzystać z pampersów i jestem cewnikowany. Czas spędzam w łóżku lub na wózku, jestem poddawany rehabilitacji – pionizator, próby przemieszczania o balkoniku, retorek, masaż.

Potrzebna jest rehabilitacja

Po powrocie ze szpitala pan Marek i jego bliscy rozpoczęli kolejny etap walki o powrót do zdrowia. Czeka go seria specjalistycznych badań i konsultacji medycznych w różnych częściach Polski, długotrwała, kosztowna i ciągła rehabilitacja. Zakup specjalistycznego sprzętu – wózka, balkonika (ambony), parapodium dynamicznego (częściowo refundowanego).

- Koszty leczenia i rehabilitacji (w większości prywatnej) przekraczają możliwości finansowe mojej rodziny. Marzę, aby wrócić do stanu i kondycji, jakimi cieszyłem się przed wypadkiem. Chciałbym wrócić do pracy zawodowej, przespacerować się na własnych nogach, zatańczyć. Niestety, wewnętrzna siła, jaką dysponuję oraz opieka i wsparcie moich najbliższych nie wystarczą. Wiem, że potrzebuję ciągłej i długotrwałej rehabilitacji w specjalistycznych ośrodkach. Przy odpowiednio realizowanym programie rehabilitacji, nowoczesnym sprzętom i metodom leczenia mam szansę poprawić jakość życia dla siebie i mojej rodziny. Mam wspaniałą żonę, dwóch synów,- gdzie starszemu przybyło właśnie obowiązków, młodszemu jestem jeszcze bardzo potrzebny. Chciałbym dla nich stanąć na nogi, pokazać, że warto walczyć- mówi ostrowczanin.

Koszty są ogromne

Ostrowczanin trafił pod opiekę Fundacji „Bo w nas jest moc” z Ostrowca, która prowadzi dla niego zbiórkę internetową, ale też inne akcje.

Pieniądze można wpłacać TUTAJ

Środki, które w ten sposób uda się zgromadzić umożliwią mu skorzystanie ze specjalistycznego ośrodka realizującego Program Neurorehabilitacji w zakresie technik i metodyki usprawniania osób po urazie rdzenia kręgowego, żeby mógł wkrótce ponownie funkcjonować.

W pomoc ostrowczaninowi włącza się coraz więcej osób, będzie to również można zrobić w najbliższą niedzielę, 21 sierpnia na terenie ośrodka Gutwin. Odbędzie się tam kolejna runda cyklu „MosirGutwinRun”. Fundacja „Bo w nas jest moc” prowadzić będzie zbiórkę, a także charytatywną sprzedaż ciast.

Wpłat dla Marka Łukasika dokonywać można też na konto Fundacji, ul. Żurawinowa 2, 27-400 Ostrowiec, numer subkonta w Pekao S.A.- 16 1240 5035 1111 0010 9703 7083.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Duże śniadanie nie pomaga schudnąć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie