Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Wielka debata "Echa Dnia" przed wyborami do Senatu 2019 kandydatów z okręgu 82. Kto wypadł najlepiej? [WIDEO, zdjęcia]

Michał Kolera
Michał Kolera
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (22 zdjęcia)
We wtorek w Best Western Grand Hotel w Kielcach miała miejsce debata kandydatów do Senatu Rzeczypospolitej z okręgu 82, obejmującego powiaty skarżyski, starachowicki, ostrowiecki, opatowski i sandomierski. Zmierzyli się w niej Marzena Dębniak z komitetu Wspólny Senator Marzena Dębniak (poparcie Koalicja Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe i Lewica), Dariusz Loranty z Koalicji Bezpartyjni i Samorządowcy oraz Jarosław Rusiecki z Prawa i Sprawiedliwości. To właśnie oni walczą o mandat w wyborach parlamentarnych 13 października. Debatę prowadził Paweł Więcek, dziennikarz redakcji "Echa Dnia", która zorganizowała dyskusję.

Pierwsze pytanie, które zadał prowadzący, dotyczyło tego, czy Senat funkcjonuje poprawnie, a jeśli nie, w jakim kierunku powinna pójść jego reforma.

- Senat nie spełnia swojej funkcji. To izba, która tylko przyklepuje decyzje większości. W Senacie powinni zasiadać samorządowcy i eksperci. Senat mało korzysta z inicjatywy ustawodawczej. Trzeba by się zastanowić nad łączeniem mandatów senatora z mandatem burmistrza, wójta, prezydenta miasta - powiedziała Marzena Dębniak.

- Z góry wiadomo, że Senat "przyklepie" to, co uchwali Sejm. To przechowalnia polityków. Koncepcja profesora Kazimierza Kika jest prawidłowa i powinna być przedmiotem debaty. Warto, by do Senatu trafiały osoby z klucza - z Polskiej Akademii Nauk, samorządowcy, delegaci z mniejszości polskiej, na przykład na Wileńszczyźnie - odpowiedział Dariusz Loranty.

- Kwestia reformy Senatu to nie nowa sprawa. Od końca lat 90. trwają na ten temat dyskusje. Senat nie powinien być izbą samorządowców. Przecież Krzysztof Słoń był kiedyś samorządowcem, uczył się tam polityki. W tej chwili trwają prace nad tym, by Senat reprezentował Polonię na całym świecie. Przestrzegam przed tym, by senat stał się korporacją samorządowców. To nie jest dobre rozwiązanie - powiedział Jarosław Rusiecki.

Następnie Paweł Więcek zadał pytanie o najważniejsze problemy w okręgu. Co, według kandydatów, można by zmienić, żeby kłopoty zniknęły?

- Problem to słaba gospodarka i emigracja ludzi młodych. Centralny Okręg Przemysłowy to dobry kierunek. Starachowice, Skarżysko i Ostrowiec, trzy duże miasta, aż się proszą o inwestycje rządowe. Samorządowcy działają mocno w tym kierunku, ale muszą mieć wsparcie. Poza tym ten rejon nie jest on w ogóle skomunikowany. Trzeba to zmienić - powiedziała Marzena Dębniak.

- Niezwykle dziwne zjawisko zachodzi w tym okręgu. Trzy miasta o ogromnym potencjale przemysłowym, a największa inwestycja rządowa w dziedzinie obronności jest lokowana w Stalowej Woli. W ostatnich dekadach zaprzestano zamówień publicznych w dziedzinie obronności w tych trzech miejscowościach - powiedział Dariusz Loranty.

- Opatów i Sandomierz to przede wszystkim rolnictwo. Prawo i Sprawiedliwość ma program dla rolnictwa. Realizujemy go. Jeśli chodzi o strefę przemysłową na północy, to nie jest prawdą, że nie ma tam inwestycji w obronność Mesko dostało projekt na miliard dwieście milionów na produkcję rakiety przeciwpancernej, nie dalej, jak dwa lata temu. Ostrowiec uzyskał kompetencję na produkcję specjalną - powiedział Jarosław Rusiecki.

Podczas debaty kandydaci zadawali pytania sobie nawzajem

- Cztery lata temu startował pan do sejmu z Polskiego Stronnictwa Ludowego do Sejmu. Co się stało że stracił pan zaufanie do tej formacji? - zapytał Jarosław Rusiecki Dariusza Lorantego.

- Janusz Wojciechowski, dziś wybrany na komisarza rolnictwa, był kiedyś w PSL, a teraz świetnie odnajduje się PiS. Kiedyś zakładałem w Kielcach i Ostrowcu, wspólnie z innymi, partię Porozumienie Centrum. Polskie Stronnictwo Ludowe na liście warszawskiej wystawia działaczy kresowych, do których ja niewątpliwie należę. Stąd nie miałem wyboru -powiedział Dariusz Loranty.

Następnie Dariusz Loranty pytał Jarosława Rusieckiego. - Jakie kompetencje powinien posiadać członek senackiej komisji obronności?

- Trzeba być przede wszystkim senatorem. Skończyłem kurs w Akademii Obrony Narodowej. Cywilny nadzór nad wojskiem jest bardzo ważny, trzeba o tym pamiętać. W Niemczech kobieta była ministrem obrony narodowej. Tak się dzieje w państwach demokratycznych. My realizujemy postulaty państwa demokratycznego - powiedział Jarosław Rusiecki.

Dariusz Loranty pytał Marzenę Dębniak.

- Była pani starostą. Z sukcesami porządkuje pani pewne rzeczy, które wymagały naprawy. To jednak nie koniec pracy w tym stanowisku. Czemu pani nie dokończy tej pracy i chce do iść do Senatu?

- Zgadzam się, porządkujemy bałagan po poprzednikach. Jako samorządowcy mamy coraz więcej zadań, coraz mniej pieniędzy, i kompetencji. Do senatu idę dlatego, by to zmienić. Dość grabienia i tłamszenia samorządów - powiedziała Marzena Dębniak.

Marzena Dębniak zadała pytanie Jarosławowi Rucieckiemu.

- Ze strony Prawa i Sprawiedliwości padła deklaracja o utworzeniu województwa częstochowskiego z części między innymi świętokrzyskiego. Jak pan będzie głosował w tej sprawie? - pytała.

- Takiego projektu nie ma i nie będzie on realizowany. O wiele ważniejsze jest utworzenie województwa warszawskiego i wydzielenie z niego Warszawy oraz obszaru poza nią. Dla świętokrzyskiego nie ma takiego planu - odparł Jarosław Rusiecki.

Były też pytania z widowni.

- Jakie ma pani przygotowanie do pełnienia funkcji senatora - zapytała publiczność Marzenę Dębniak.

- Mam wykształcenie, które odpowiada temu wyzwaniu. Od wielu lat jestem samorządowcem, znam problemy mieszkańców województwa. Dałam dowód, że potrafię starać się o potrzeby mieszkańców okręgu - powiedziała kandydatka.

- Jak ocenia pani reformę oświaty? - takie było drugie pytanie.

- Nie ukrywałam, że jestem przeciwniczką reformy. Zawsze byłam. Skutki reformy już odczuwamy już, a za kilka lat będziemy czuć jeszcze bardziej. Nauczyciele odchodzą z zawodu. Nie robi się takiej reformy w jeden rok. Oświata cofnęła się do XX wieku, a mamy XXI. Trzeba lat, by właściwe przygotować program nauczania - odpowiedziała Marzena Dębniak.

Następnie pytano Dariusza Lorantego.

- Kreuje się pan w mediach jako znawca salonu warszawskiego. Dlaczego nie startuje pan w Warszawie?

- Jedną czwartą roku spędzam w Kunowie, w powiecie ostrowieckim. Zmiany spowodowały, że wielu takich jak ja pojechało w świat za chlebem. W mediach wypowiadam się dużo o województwie świętokrzyskim. Nie jestem i nie kreuję się żadnym znawcą salonu - odparł Dariusz Loranty.

Czy start w wyborach to okazja do kolejnego medialnego show, autopromocji, może serialu? - takie było drugie pytanie do kandydata.

- Cieszę się, że jestem rozpoznawalny. Polityka to show, który trzeba się przedstawić i być w jednym z czterech ośrodków władzy. Jak za PZPR były stanowiska nomenklaturowe, tak jest teraz. Dla mnie spełnieniem osobistym jest start do Senatu, wpisanie się w działalność publiczną - Darousz Loranty.

Publiczność pytała też Jarosława Rusieckiego.

- Bezpieczeństwo jest kluczowe dla Polski. Cieszy na pewno obrona terytorialna i obecność armii Stanów Zjednoczonych w Polsce. Jak jeszcze można poprawić sytuację w tym zakresie?

- Obecność wojsk Stanów Zjednoczonych to sukces prezydenta i Ministerstwa Obrony Narodowej. Oznacza bezpieczeństwo dla całej wschodniej flanki NATO. Sojusz Północnoatlantycki jest kluczowy dla bezpieczeństwa Polek i Polaków. Jeszcze ważniejsze jest jednak rozwijanie zdolności naszej armii. Dobrze, że wzmacniają się nasze Wojska Obrony Terytorialnej. Świętokrzyska Brygada Wojsk Obrony Terytorialnej liczy już ponad 1 100 żołnierzy. Dziękuje im za prace podczas powodzi w powiatach sandomierskim i opatowskim. Jestem zadowolony, że powstaje batalion Wojsk Obrony Terytorialnej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Moja propozycja do szefa Ministerstwa Obrony Narodowej została przyjęta - powiedział Jarosław Rusiecki.

- Co Pan i pana rząd przewiduje dla osób pracujących, które nie mają dzieci i nie są na emeryturze i rencie. Ten jeden procent podatku to przecież kpina - tak brzmiało kolejne pytanie do Jarosława Rusieckiego.

- Program Prawa i Sprawiedliwości w sferze wsparcia dla rodziny działa, ale nie tylko on. Kierujemy nasze propozycje do ludzi w różnych sytuacjach. Jest to w obszarze naszego zainteresowania. Realizujemy to poprzez rząd i samorządy, na różnych poziomach Rządowe programy wykonywane są przez poszczególne agendy związane z polityką społeczną - mówił Jarosław Rusiecki.

Później nastąpiła autoprezentacja kandydatów.

- Jestem samorządowcem, całe życie nim byłam. Pracuję dla ludzi. Skupiam się na obronie samorządności i demokracji. Droga mi jest ochrona zdrowia, edukacja, ekologia i polityka senioralna. Będę walczyć o lepszą pozycję województwa świętokrzyskiego i o to, by napływały tu rządowe pieniądze. Proszę o głosy w powiatach z naszego okręgu. Jak powiedziała Margaret Thatcher, była premier Wielkiej Brytanii, jeśli coś trzeba omówić, zaproś mężczyznę, jeśli chcesz coś zrobić, zaproś kobietę. Głosujmy na kobiety - powiedziała Marzena Dębniak.

- Moi kontrkandydaci to zacne osoby. Uważam, że mój start jest słuszny. Jestem niezależny. Będę tą osobą, która zablokuje głupią ustawę śmieciową. Będzie mnie stać na odwagę. Będę mówić "dość". Zapraszam do głosowania na mnie - powiedział Dariusz Loranty..

- Od czterech lat rząd Prawa i Sprawiedliwości realizuje projekt pod nazwą "Dobra Zmiana". W tym czasie zmniejszyliśmy wiek emerytalny podniesiony przez Platformę i PSL. Wprowadziliśmy programy 500 Plus i 300 Plus. Jesteśmy przygotowani do rządzenia. Mamy program, a konkurenci programu nie mają. To jest czas dobry dla Polski. Prawo i Sprawiedliwość - mówił Jarosław Rusiecki.

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Rekordowe polskie budynki. Co o nich wiesz?



Zmiany klimatyczne - czarne scenariusze

Z którą partią ci po drodze? Quiz


Tu mieszka się najlepiej - ranking jakości życia


Co wiesz o grillowaniu? Quiz


Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
pan poeta

Tylko Pisiory, nigdy POtwory......nigdy czerwono - zielonej mafii, co tylko łgać i kraść potrafi...!!!

l
lewica2019.pl

Brawo Lewica

G
Gość
9 października, 6:15, Normalny Polak:

Pan Jarosław Rusiecki wygrał i będzie naszym senatorem.

Oczywiście że p Rusiecki

G
Gość

Ta kobita Debniak, to tragedia.

P
Petru

Bo to wszystko się do koryta pcha.Masz przykład Sandomierza

J
J.

Ja głosuję za rozpędzeniem tego sanacyjnego, podległemu kaczystom, tworu. Wystarczy jedna osoba , która będzie pieczętować decyzje większosci sejmowej. Coś na podobieństwo jednoosobowego urzedu "prezydenta", który za długopis służy. Skoro prawo i konstytucja mają być łamane, to niech nas to taniej kosztuje.

S
Sandomierz

W Sandomierzu już mamy dwóch darmozjadów sternika i burgrabiego.Nic nie robiá tylko foto i lans.Limit darmozjadów wyczerpany,głosujemy na pana Rusieckiego.

N
Normalny Polak

Pan Jarosław Rusiecki wygrał i będzie naszym senatorem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3