Wielki sukces naszych koni w Pompadour

    Wielki sukces naszych koni w Pompadour

    Lidia Cichocka

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Złoto zdobyła  3-letnia Jeżówka dosiadana przez Zosię Bukowską.

    Złoto zdobyła 3-letnia Jeżówka dosiadana przez Zosię Bukowską. ©Mateusz Staszałek

    Konie polskich hodowców zdobyły niemal wszystko na Wielkim Tygodniu Pompadour, jednej z największych imprez sportowo-hodowlanych we Francji.
    Złoto zdobyła  3-letnia Jeżówka dosiadana przez Zosię Bukowską.

    Złoto zdobyła 3-letnia Jeżówka dosiadana przez Zosię Bukowską. ©Mateusz Staszałek

    - Mówiono nam, że się porywamy z motyką na słońce, ale ono nie było tak wysoko - śmieje się Bogusław Dąbrowski, prezes Związku Hodowców Koni Małopolskich, leśniczy i hodowca z Klepaczy koło Brodów Iłżeckich, właściciel trzech nagrodzonych wierzchowców.

    To on był rok wcześniej na odbywającym się w pobliżu Pirenejów święcie. - Nasze konie wcale nie były gorsze, miałyby szanse - stwierdził i w tym roku przy okazji championatów w Białce i Opatowcu namawiał kolegów na wyjazd.
    - Najbardziej baliśmy się próby sportowej, bo nasze konie jej nie przechodzą - wyjaśnia. - Tam dwulatek pokonuje korytarz, w którym pokazuje jak skacze, trzyletni koń musi skakać już z siodłem i jeźdźcem.

    Ostatecznie na wyjazd do Francji zdecydowało się pięciu hodowców wystawiając najlepsze konie z regionu. - Związek nie bardzo w nas wierzył i nie pomagał, ale wspaniale zachował się Jerzy Białobok, dyrektor stadniny w Michałowie, który po kosztach pożyczył nam największy koniowóz. Gdy dotarliśmy do Pomapdour wywołaliśmy sensację, wszyscy dopytywali się jak pokonaliśmy te 2 tysiące kilometrów - opowiada Dąbrowski.

    W dwudziestej edycji jednej z największych imprez sportowo-hodowlanych we Francji, znanej jako "Grande Semaine de Pompadour" czyli Wielki Tydzień Pompadour wzięło udział 140 koni z Francji, Niemiec, Belgii i Polski. Część sportową tego wydarzenia stanowią Mistrzostwa Francji Młodych Koni oraz zawody towarzyszące w Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego, natomiast stroną hodowlaną jest Narodowy Czempionat Francji Koni Angloarabskich. Stadnina Pompadour, to kolebka rasy angloarabskiej, ale to konie małopolskie wyhodowane przez członków Związku Hodowców Koni Małopolskich odegrały w niej główną rolę - zdobyły najlepsze wyniki w konkursach dla 2-letnich ogierów oraz 2 i 3-letnich klaczy.

    Pierwsza przed francuską publicznością wystąpiła EPONA Bogusława Dąbrowskiego, zdobywając pierwsze miejsce w grupie 2-letnich klaczy angloarabskich. Znakomicie wypadły polskie ogiery dwuletnie. APORT Bogusława Dąbrowskiego za-jął drugie miejsce w swojej grupie, SIMI Sławomira Frosika z Woli Zabierowskiej koło Niepołomic drugie miejsce w swojej. Natomiast FULL FART Moniki i Roberta Smalirów, oceniany poza konkursem (nie spełnia warunków międzynarodowej księgi angloarabskiej) osiągnął wynik lepszy od zdobywcy trzeciego miejsca, czyli był niewiele gorszy od ogiera SIMI.
    Konie dwuletnie oceniane były w skokach i galopie luzem oraz w ręku by jurorzy mogli ocenić ich urodę i ruch w stępie oraz kłusie.

    Równie piękne wyniki uzyskały polskie 3-letnie klacze. Największy sukces osiągnęła ELISEE GREY Teresy Idzik, zajmując pierwsze miejsce w najliczniejszej grupie klaczy III działu oraz zdobywając tytuł Champion Suprême czyli najwyżej ocenionego konia spośród wszystkich 2 i 3-latków. Pozostałe dwie klacze: JEŻÓWKA Bogusława Dąbrowskiego oraz ELEJN Jana Zubera oceniane były poza konkursem (kryteria księgi anglo-arabskiej), mimo to otrzymały wysokie oceny, a ich jeźdźcy (Zofia Bukowska i Wojciech Powęska) zostali pochwaleni przez sędziów za doskonałe przygotowanie wierzchowców.

    - Zosia to pasierbica nieżyjącego już Maćka Kozłowskiego, dałem jej Jeżówkę, miała miesiąc by ją przygotować do pokazu i spisała się świetnie - chwali amazonkę Bogusław Dąbrowski. - Po jej prezentacji publiczność biła brawo.

    To z powodu Zosi nie zdecydował się sprzedać Jeżówki, chociaż miał takie propozycje. - Obiecałem jej tego konia, Zosia zakochała się w tej klaczy - tłumaczył. Właściciela zmieniła za to Elejn, za 18 tys. Euro nabył ją Francuz prowadzący konie sportowe.

    - Ten nasz sukces powinien przekonać polskich hodowców, że warto startować i porównywać się z innymi. Naprawdę nie jesteśmy gorsi - mówi z dumą Bogusław Dąbrowski. On sam hoduje konie od ponad 20 lat, stado liczy obecnie 50 sztuk i wiele koni jest utytułowanych.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Świeć się z Energą

    Świeć się z Energą

    Święta 2018

    Święta 2018

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Echa Dnia

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Echa Dnia

    Wideo

    Galerie zdjęć