Wiktor Chabel czwarty na Igrzyskach w Rio

mko
archiwum
Wioślarz Wiktor Chabel z Sandomierza razem z kolegami z czwórki podwójnej - Mateuszem Biskupem, Dariuszem Radoszem i Mirosławem Ziętarskim - zajął czwarte miejsce na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.

Do wywalczenia brązowego medalu zabrakło mniej niż 1,5 sekundy. Zdecydowanie wygrali Niemcy - 6.06,81, przed Australijczykami - 6.07,96 i Estończykami - 6.10,65, z którymi do końca Polacy walczyli o „brąz” (biało - czerwoni uzyskali wynik 6.12,09).

-Szkoda. Bardzo niewiele zabrakło do medalu, ale i tak jest to ogromny sukces – mówiła nam „na gorąco” Urszula Chabel, mama Wiktora. -Czwarte miejsce na igrzyskach to duże osiągnięcie, jak na razie najlepsze w historii startów sportowców z Sandomierza na igrzyskach. Nie udało się teraz stanąć na podium, ale wierzę, że uda się za cztery lata, na kolejnych igrzyskach w Tokio – dodała Urszula Chabel.

Finałowy wyścig z udziałem syna oglądała w gronie najbliższych, przyjaciół i znajomych Wiktora w Sandomierzu, w Hotelu pod Ciżemką. –Był gorący doping, były ogromne emocje. Wszyscy jesteśmy dumni z Wiktora. Razem z kolegami z czwórki podwójnej ciężko pracował na ten wynik i może mieć satysfakcję. A ja jestem przeszczęśliwą mamą. Mam wspaniałego syna, znakomitego wioślarza – podkreśliła Urszula Chabel.

Wiktor Chabel 18 sierpnia ma wrócić do Polski. –Mam nadzieję, że zaraz po powrocie przyjedzie do Sandomierza. Zresztą on miał taki piękny plakat przed igrzyskami pod hasłem: „Z Sandomierza przez Poznań do Rio”. Wiktor jest też dumą Sandomierza, cały czas jest tu zameldowany i ma ogromny sentyment do rodzinnego miasta – dodała Urszula Chabel.

Chabel urodził się 23 listopada 1985 roku w Sandomierzu. Obecnie reprezentuje poznański klub Posnania. Jego trenerem jest Maciej Hoffman. - Syn skończył Collegium Gostomianum w Sandomierzu, później przeniósł się na studia do Krakowa, a stamtąd do Poznania i tam zaczęła się jego sportowa kariera. Szybko przyszły pierwsze sukcesy. Ciekawostką jest to, że Wiktor nadal jest zameldowany w Sandomierzu i jak tylko ma czas, to przyjeżdża do rodzinnego miasta. Można go spotkać jak biega w centrum naszego miasta, czy ćwiczy w siłowni. Nawet jak przyjeżdża na święta, to zawsze przeprowadza trening. Profesjonalnie podchodzi do swoich obowiązków - mówiła nam Urszula Chabel, mama zawodnika.

Interesuje się on piłka ręczną. Zna się z Karolem Bieleckim, zresztą obydwaj kończyli tę sama szkołą podstawową w Sandomierzu. Wiktor Chabel sport znakomicie godzi z nauką. Dwa lata studiował geologię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Później ze względu na sport przeniósł się do Poznania. Tam skończył ten kierunek na Uniwersytecie Adama Mickiewicza. Obecnie zaocznie studiuje na Akademii Górniczo - Hutniczej na Wydziale Wiertnictwa, Nafty i Gazu.

-Jak ma trochę wolnego czasu, to słucha muzyki, lubi obejrzeć dobry film. Interesuje się też innymi dyscyplinami sportu, między innymi piłką ręczną i siatkówką - powiedziała Urszula Chabel.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antoni Popchaj

Ja pierdolę jeho dna sobie policzyło i wyszło że Sandomierz ma 3 a nie 2 reprezentantów na olimpiadzie.A Jaśeta w Dębianach godo że dziennikosze to głupie stworzenia.

A
Antoni Popchaj

Tak zna się i do niego codziennie się modli.Nawiedziła go jego łaska

g
gosc

Tak, zna się z Karolem.... widział go na przerwie...  

Dodaj ogłoszenie