Włodek Pawlik jazzowo kolędował w kieleckiej katedrze [WIDEO ZDJĘCIA]

Marta Baran
W sobotni wieczór w Bazylice Katedralnej w Kielcach rozbrzmiały kolędy w jazzowej wykonaniu Włodzimierza Pawlika. Niezwykle zasłużony i znany artysta pochodzący z Ostrowca Świętokrzyskiego przez blisko dwie godziny raczył uszy kielczan dźwiękami znanych tradycyjnych pieśni w nowatorskich aranżacjach. Koncert przywiódł do Katedry mnóstwo tutejszych melomanów i innych mieszkańców naszego miasta, którzy wiedzeni przez ciekawość, postanowili przekonać się na własne uszy, czym są jazzowe kolędy.

Ten wieczór, z pewnością, wprawił wszystkich obecnych w Bazylice Katedralnej mieszkańców naszego miasta w prawdziwie świąteczny nastrój! Niesamowita muzyka, klimatyczne wnętrze świątyni i wszechobecny spokój... Czy można wyobrazić sobie lepsze zakończenie trudnego tygodnia spędzonego w kilkumetrowych kolejkach w supermarketach, robieniu porządków i przygotowywaniu świątecznych dań? Oczywiście, że nie! Kolędy w jazzowej aranżacji działały kojąco na zmysły gości Bazyliki Katedralnej i napawały obecnych ogromną dawką pozytywnej energii, tak potrzebnej im po trudnych przedświątecznych zmaganiach! Kielczanie, wskutek niesamowitych przeżyć dali się ponieść magii jazzu i zamykając oczy, śnili na jawie, kontemplując brzmienie kolęd, które mieli okazję usłyszeć w dotąd nieznanej im, bo jazzowej aranżacji. Za sprawą kunsztownie dobranych dźwięków i niezwykle ciekawych rozwiązań kompozycyjnych Włodzimierz Pawlik dowiódł wszystkim obecnym w Katedrze osobom, że nie bez powodu w 2014 roku został laureatem Grammy. Warto przypomnieć, że artysta pochodzący z Ostrowca Świętokrzyskiego został nagrodzony tą prestiżową statuetką dokładnie w kategorii Best Large Jazz Ensemble Album za płytę zatytułowaną Night in Calisia. Wspomniane wyróżnienie to, oczywiście, tylko jedna z wielu nagród, jakimi uhonorowany został Włodzimierz Pawlik podczas swojej długoletniej kariery kompozytorskiej, stąd koncert w Katedrze można uznać nie tyle za godne uwagi wydarzenie muzyczne, co również ciekawą propozycję kulturalną. Tak zapewne potraktowała to widowisko sceniczne większość gości Katedry, która na co dzień zdawała się nie słuchać jazzu, a jednak by zaspokoić swoją ciekawość, udała się na koncert, by skorzystać z tej niesamowitej okazji i móc posłuchać, jak gra się kolędy na jazzowo.

W Katedrze nie zabrakło również wybornych znawców gatunku, którzy, jak zdradzali, z niecierpliwością odliczali dni do koncertu.

Bez względu na to, czy koncertu słuchał meloman, czy też ktoś, komu obce są tego typu muzyczne improwizacje, sądząc po reakcjach audiencji w sobotni wieczór nikt w Katedrze nie czuł się zawiedziony, bo każda ze świątecznych pieśni w odegrana przez Włodzimierza Pawlika robiła duże wrażenie i wzbudzała pełen wachlarz emocji. Niektórzy słuchali pastorałek z uśmiechem, inni ulegali chwilowemu wzruszeniu, a pozostała część słuchaczy oddawała się refleksjom... Również artysta nie krył uczucia potęgującej w nim nostalgii, bo jak mówił w przerwach pomiędzy utworami, możliwość występowania w Katedrze to dla niego cenne doświadczenie, bo to miejsce jest dla niego ważne, podobnie zresztą jak Kielce, w którym dorastał i stawiał pierwsze kroki w swojej karierze muzycznej.

Nie tylko muzyka, ale też sam artysta okazał się niezwykle żywiołowym i barwnym człowiekiem, dzięki czemu zyskał sobie jeszcze większe grono fanów wśród mieszkańców naszego miasta, którzy poprzez uczestnictwo w koncercie zainteresowali się reprezentowanym przez niego gatunkiem muzyki i przekonali się do kolęd w nieco innej, mniej tradycyjnej, a za to bardziej nowatorskiej odsłonie.

Jako, że organizatorem wydarzenia była kielecka Telewizja Polska, kolędowanie w Katedrze było w całości rejestrowane. Dzięki temu kielczanie jeszcze nie raz będą mogli wrócić do koncertu i to nie tylko we wspomnieniach, bo widowisko zostanie wyemitowane na antenie TVP Kielce w już niebawem, bo 25 grudnia.

Długie oklaski po koncercie Włodzimierza Pawlika, jakie rozległy się szerokim echem po kościelnym wnętrzu to najlepszy dowód na to, że, bez wątpienia, warto po raz kolejny obejrzeć dzieło... tym bardziej, że artysta, z racji swoich muzycznych zobowiązań, stosunkowo rzadko gości w Kielcach. Na taki koncert kielczanie czekali od 2015 roku. Po takim show jednak, goście Katedry w spokoju i harmonii ducha będą wyglądać już tylko... pierwszej gwiazdki!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sygitoyo

"Klezmer"

to chyba właściwa definicja

Mam nadzieję, że nie bżydzi się tym " ....."

G
Gość

ja mogę słuchać  tego  GRAJKA  jak będę miał na stole -butelke 07 ,gorzały , kilo  dobrej  kiełbasy swojskiej ,kilo śledzi,  2  cole , słoik ogórków , musztarde i chleb,   I BĘDĘ  GO SŁUCHAŁ  DZIEŃ I NOC  ,NOC I DZIĘŃ 

s
sygitoyo

Pytanie:

Dlaczego nie nagłaśnia się w Kielcach początków jego twórczości 

ku czci żydostwa

np. z Tykocina

we współpracy z żydowskimi twórcamii spoza Polski?

Dlaczego działalność tego faceta jest lansowana przez obecnego prezydenta Kielc ?

 

Dodaj ogłoszenie