Wojna polsko-węgierska w Hali Legionów [relacja live od godz. 19]

Paweł Kotwica
Dawid Łukasik
W niedzielę o godzinie 19 w Lidze Mistrzów PGE VIVE Kielce podejmuje Telekom Veszprem. Oba zespoły pamiętają finał z 2016 roku i oba chcą zagrać o główne trofeum w maju 2018 roku.

RELACJA LIVE W NIEDZIELĘ OD GODZINY 20 tutaj
Mimo że oba narody od wieków łączy przyjaźń, to zapowiada się, że w Hali Legionów dojdzie do polsko-węgierskiej, sportowej wojny. Potencjał obu zespołów jest bowiem ogromny, a ambicje w tym sezonie sięgają co najmniej Final Four, jeśli nie wygrania całych rozgrywek. Szczególnie w przypadku zespołu z Veszprem, który mimo ogromnych nakładów poniesionych w ostatnich latach, jeszcze nigdy nie wygrał Ligi Mistrzów.

A nasz zespół jeszcze nigdy nie pokonał tego rywala w Kielcach. W siedmiu dotychczas rozegranych spotkaniach, w pięciu triumfował Telekom, w dwóch PGE VIVE, przy czym zwycięstwa kielczan miały miejsce w Veszprem i w pamiętnym finale Ligi Mistrzów, w 2016 roku w niemieckiej Kolonii, który był ostatnim kontaktem obu zespołów.

- W ostatnich czterech, pięciu sezonach Veszprem to jedna z dwóch, trzech najlepszych drużyn świata. Nawet jak zmieni się jakiś zawodnik, to i tak jest to bardzo dobry zespół. To, co robi środkowy rozgrywający, Mate Lekai, to coś niesamowitego. Jest w życiowej formie. To chyba będzie nasz najtrudniejszy przeciwnik w Lidze Mistrzów w tym sezonie - mówi Talant Dujszebajew, trener PGE VIVE. - Apelujemy do naszych kibiców. Jestem pewny, że w niedzielę też dadzą nam duże wsparcie, którego potrzebujemy - dodał.

Klasę przeciwnika docenia też Sławomir Szmal, bramkarz PGE VIVE. - Przed nami trudne spotkanie. To zespół zaliczany do faworytów tych rozgrywek. Ma duże szanse, żeby zagrać w Final Four. My również o to walczymy. Te punkty są bardzo ważne. Na pewno w niedzielę będzie olbrzymia walka - powiedział popularny „Kasa”. Pod nieobecność kontuzjowanego Filipa Ivicia (nie zagra również Dean Bombac, w Telekomie kontuzjowana jest jedna z największych gwiazd, prawy rozgrywający Laszlo Nagy), Szmal jest jedynym doświadczonym bramkarzem w PGE VIVE, ciąży więc na nim duża presja.

Kielczanie na razie spisują się w Lidze Mistrzów mocno poniżej oczekiwań. W czterech meczach stracili pięć punktów, przegrali w białoruskim Brześciu i słoweńskim Celje, a w poprzednią niedzielę, wyraźnie prowadząc u siebie z niemieckim SG Flensburg-Handewitt, dali sobie podebrać punkt. Limit wpadek zbliża się do końca, u siebie kielczanie muszą wygrywać z każdym.

A Telekom jest liderem grupy B i ma na koncie komplet czterech zwycięstw. Drużyna nowego w Veszprem trenera Ljubomira Vranjesa wygrała na wyjazdach z Celje Pivovarną Lasko 39:31 i Mieszkowem Brześć 29:26, a u siebie z Flensburgiem 28:27 i THW Kiel 26:24.

Mecz sędziuje macedońska para Slave Nikołow/Gjorgji Naczewski. Transmisja na Canal + Sport i Eleven.

NAJWIĘCEJ INFORMACJI O ŚWIĘTOKRZYSKIEJ PIŁCE RĘCZNEJ NA:

Handball Echo Dnia

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
H k

Vive przegra wysoko

M
Max

Bilet info 600099424

M
Max

Bilet info 600099424