Wójt Piekoszowa nagrodził młodą medalistkę

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska
Wójt Zbigniew Piątek pogratulował młodej zawodniczce oraz jej rodzicom.
Wójt Zbigniew Piątek pogratulował młodej zawodniczce oraz jej rodzicom. Archiwum Gminy
Czek na 2 tysiące złotych i zapowiedź rocznego stypendium dla Laury Sitek, mieszkanki gminy Piekoszów, zdobywczyni brązowego medalu na Mistrzostwach Europy Kadetów i Młodzieżowców w Karate Kyokushin/Shinkyokushin – to nagroda jaką na ręce utalentowanej medalistki przekazał wójt gminy Piekoszów Zbigniew Piątek.

Spotkanie upłynęło w ciepłej i radosnej atmosferze. Humory dopisywały, a powód był jeden – niebywały sukces zaledwie piętnastoletniej Laury Sitek. Przypomnijmy, 11 listopada tego roku wychowanka Andrzeja Horny, trenera Klubu Karate Morawica i Piekoszów, stanęła w szranki z najlepszymi zawodniczkami Europy i zdobyła dla Polski brązowy medal.

Słów uznania nie szczędził wójt Zbigniew Piątek. – Osiągnięty przez Laurę sukces jest świetnym prognostykiem na jej sportową przyszłość. Dlatego my, jako gmina z której pochodzi medalistka, zamierzamy wpierać tak utalentowaną zawodniczkę. Jesteśmy przekonani, że będzie nas godnie reprezentowała na arenie europejskiej, a niebawem być może i światowej – dodał wójt, Zbigniew Piątek, który na ręce zaskoczonej Laury przekazał czek na 2 tysiące złotych. - To piękny gest – podkreślał Andrzej Horna, trener młodej mistrzyni, który był wyraźnie wzruszony podziękowaniami.

ZŁOTA SETKA 2017. Zobacz listę najbogatszych firm w Świętokrzyskiem

A jak wiadomo, za sukcesem każdego sportowca stoi dumny trener. - Gratuluję trenerowi, Andrzejowi Hornie z Klubu Karate Morawica. Do tanga trzeba dwojga i państwo jako team jesteście stworzeni do tego, aby odnosić sukcesy – podkreślił gospodarz gminy. - Gratuluję trenerowi takiej zawodniczki i odpowiedniej fachowości, bo nie wystarczy mieć utalentowanego zawodnika, trzeba przede wszystkim mieć wizję jak należy go szkolić – dodał wójt, składając wraz z sekretarz gminy, Grażyną Tatar, na ręce trenera Andrzeja Horny list gratulacyjny oraz kwiaty.

A jak sama Laura wspomina decydującą o sukcesie walkę? – To był 11 listopada, kolejna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Trener przed walką powiedział mi, że to wyjątkowa data i żebym pamiętała, że w tak ważnym dniu walczę dla Polski. To dało mi ogromną siłę – wspomina Laura. - Stanęłam do tej walki ze spokojną głową, bez stresu. Wiedziałam co mam robić. Wiedziałam, że jestem dobrze przygotowana i muszę dać z siebie wszystko – dodała młoda zawodniczka. Rodzice Laury stwierdzili z uśmiechami, że to chyba oni przejęli na siebie cały stres, jaki towarzyszył mistrzostwom. Warto dodać, że medalistka swoją miłością do karate zaraziła całą rodzinę. Wraz z nią trenuje jej mama, tata i ośmioletni brat.

Trzeba podkreślić, że sukces zawodniczki nie został podany jej na złotej tacy. Laura musiała na niego ciężko zapracować. - Przygotowania do mistrzostw trwały osiem tygodni. Od poniedziałku do piątku były treningi, a w weekendy biegi. Do tego dochodziły lekcje i nauka. Przywykłam do tego tempa, ale były oczywiście chwile zwątpienia, bo jednak zmęczenie dawało się we znaki. Momentami było bardzo ciężko – stwierdziła Laura.

ZOBACZ TAKŻE: Ty tu nie wejdziesz. Służba policjantów w nieoznakowanych radiowozach

(Źródło:wspolczesna.pl)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie