Wyjątkowe morsowanie w Borkowie, bieg, ognisko i wsparcie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy [ZDJĘCIA]

Dorota Kułaga
Dorota Kułaga
- Byli aktywnie, wesoło, słonecznie i mroźno. Wszystko na raz. właściciel Agroturystyki Mistrz i Małgorzata ugościł nas ciepłą herbatką i pysznym ciastem. Najpierw była rozgrzewka w rytm muzyki, potem bieg trasa leśna na 5 kilometrów. Przy tak pięknej pogodzie to była sama przyjemność - mówiła Wioleta Jończyk po niedzielnej akcji w Borkowie. - Kolejny etap to morsowanie. Aura była naprawdę zimowa, wodę pokrył tak gruby lód, że ciężko było się dobić. Na szczęście i z tym sobie poradziliśmy. Cały zalew pokryty był błyszczącym śniegiem, a na drodze do morsowania pływały płaty lodu. Poza uczestnikami pojawili się tez kibice, którzy dodawali otuchy. Po wszystkich aktywnościach nadszedł czas na biesiadę. Gospodarz Mistrza i Małgorzaty rozpali dla nas wielkie ognisko a my mogliśmy się przy nim ogrzać. Ten dzień był również wyjątkowy ze względu na cel spotkania. Z okazji WOŚP puszka i u nas była. Uczestnicy chętnie do niej wrzucali pieniążki. Wspólne smażenie kiełbaski przy ognisku wypełniła nam tutejsza piekarnia w Borkowie, ponieważ nasz biegacz i właściciel piekarni przyniósł nam wyśmienity chleb. Dziękuje wszystkim za pomoc, zaangażowanie. Dziękuje chłopakom za wycięcie dziury w lodzie co nie było łatwe. Poświęcenie było ogromne wpadając do wody. Dziękuje Agroturystyce Mistrz i Małgorzata i przesympatycznemu właścicielowi. Dziękuje piekarni Siwonia. Naszemu trenerowi Adrianowi, która zawsze oznacza i planuje trasę. Wszystkim uczestnikom, którzy tworzą ten klimat i mojemu zbawcy za użyczenie rękawiczek na trasie - dodała z uśmiechem Wiola Jończyk.Galeria zdjęć na kolejnych slajdach.(dor)
- Byli aktywnie, wesoło, słonecznie i mroźno. Wszystko na raz. właściciel Agroturystyki Mistrz i Małgorzata ugościł nas ciepłą herbatką i pysznym ciastem. Najpierw była rozgrzewka w rytm muzyki, potem bieg trasa leśna na 5 kilometrów. Przy tak pięknej pogodzie to była sama przyjemność - mówiła Wioleta Jończyk po niedzielnej akcji w Borkowie. - Kolejny etap to morsowanie. Aura była naprawdę zimowa, wodę pokrył tak gruby lód, że ciężko było się dobić. Na szczęście i z tym sobie poradziliśmy. Cały zalew pokryty był błyszczącym śniegiem, a na drodze do morsowania pływały płaty lodu. Poza uczestnikami pojawili się tez kibice, którzy dodawali otuchy. Po wszystkich aktywnościach nadszedł czas na biesiadę. Gospodarz Mistrza i Małgorzaty rozpali dla nas wielkie ognisko a my mogliśmy się przy nim ogrzać. Ten dzień był również wyjątkowy ze względu na cel spotkania. Z okazji WOŚP puszka i u nas była. Uczestnicy chętnie do niej wrzucali pieniążki. Wspólne smażenie kiełbaski przy ognisku wypełniła nam tutejsza piekarnia w Borkowie, ponieważ nasz biegacz i właściciel piekarni przyniósł nam wyśmienity chleb. Dziękuje wszystkim za pomoc, zaangażowanie. Dziękuje chłopakom za wycięcie dziury w lodzie co nie było łatwe. Poświęcenie było ogromne wpadając do wody. Dziękuje Agroturystyce Mistrz i Małgorzata i przesympatycznemu właścicielowi. Dziękuje piekarni Siwonia. Naszemu trenerowi Adrianowi, która zawsze oznacza i planuje trasę. Wszystkim uczestnikom, którzy tworzą ten klimat i mojemu zbawcy za użyczenie rękawiczek na trasie - dodała z uśmiechem Wiola Jończyk.Galeria zdjęć na kolejnych slajdach.(dor) Fot. Wioleta Jończyk/Archiwum prywatne
Udostępnij:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie