Zacięty mecz pucharowy w Skarżysku. Czwartoligowy Granat Skarżysko-Kamienna zmierzył się z trzecioligowym ŁKS-em Probudex Łagów [ZDJĘCIA]

Paweł Wełpa
Paweł Wełpa
W ćwierćfinale Regionalnego Fortuna Pucharu Polski Granat Skarżysko-Kamienna minimalnie uległ ŁKS-owi Probudex Łagów. Mecz obu zespołów zawsze można nazwać spotkaniem starych znajomych.

Był to mecz, w którym można było dopatrzeć się tego, że goście są zespołem grającym o klasę wyżej w rozgrywkach ligowych. To oni wyszli na prowadzenie po golu Mikołaj Szymańskiego, ale ambitni gospodarze wyrównali jeszcze przed przerwą po trafieniu Tomasza Bartosiaka.

W drugiej części optyczna przewaga należała znów do gości i to ponownie oni objęli prowadzenie, znów za sprawą Mikołaja Szymańskiego. Choć trzeba przyznać, że powinni zdobyć gola chwilę wcześniej, ale Kacprowi Grzeli przeszkodziła w tym fatalna murawa boiska, zwłaszcza pod bramkami.

W samej końcówce jednak doszło do oblężenia bramki ŁKS-u. Najpierw nieuznanego gola strzelił Karol Dudzik, a potem w jednej sytuacji piłka trzy razy wędrowała w stronę bramki, ale za każdym razem natrafiała na przeszkodę w postaci obrońców trzecioligowca.
Obie drużyny wystąpiły w składach dalekich od optymalnych, a absencje szczególnie dotkliwe były w zespole Granatu, który na ławce poza rezerwowym bramkarzem, który, notabene, musiał wejść na boisko, miał tylko młodych zawodników.

Był to mecz starych znajomych. Po obu stronach grali piłkarze, którzy niegdyś występowali po przeciwnej. W zespole gości trenowanym przez sztab złożony z Ireneusza Pietrzykowskiego, Przemysława Ryńskiego i Konrada Majcherczyka, czyli byłego trenera i byłych piłkarzy Granatu, na murawie pojawili się dwaj wychowankowie Granatu – Adrian Imiela i Michał Mydlarz.

O personalnych powiązaniach obu klubów pisaliśmy tutaj: Transferowa karuzela pomiędzy Granatem Skarżysko a ŁKS-em Probudex Łagów

– Granat postawił poprzeczkę wysoko, choć my mamy na pewno lepszy zespół i więcej indywidualności, to nie ulega wątpliwości. Dziś nie było łatwo. Przyzwoita nasza pierwsza połowa, zdobyta bramka i potem kontrola, ale Granat nas dogonił. Mecz stał się otwarty i jedna, i druga drużyna miały okazje do strzelenia bramki – powiedział trener ŁKS-u Probudex Łagów Ireneusz Pietrzykowski.

– Szkoda, że nie udało się wyrównać w końcówce. Graliśmy dzisiaj jedną jedenastką, chłopcy zostawili dużo zdrowia, ale podołali fizycznie. Szkoda, że nie wpadło na 2:2, bo mielibyśmy dogrywkę – powiedział trener Granatu Marcin Kołodziejczyk.

Granat Skarżysko-Kamienna - ŁKS Probudex Łagów 1:2 (1:1)

Bramki: Tomasz Bartosiak 40 - Mikołaj Szymański 28 i 84

Granat: Sieczka (46 Strzelec) - Dudzik, Bednarski, Boruch, Suwara, Papros, Rzeszowski, Bartosiak, Gurski, Miller, Sot

ŁKS: Banach - Wilk, Imiela, Szałas, Ślefarski, Kapsa (46 Mydlarz), Mójta (65 Rogoziński), Biesiada, Baran (65 Grzela), Rogala, Szymański (90+2 Rusiecki)

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie