Zaćma a presbiopia

Materiał informacyjny MEDILENS Sp. z o.o.
Spośród chorób oczu zaćma jest z pewnością najbardziej powszechną i znaną chorobą. Jednocześnie jest najczęstszą przyczyną utraty wzroku na świecie. Chirurgicznym leczeniem zaćmy zajmowano się już w starożytności, jednak nie mamy żadnych danych co do skuteczności stosowanych wówczas metod, ani ilości powikłań.

XX w. przyniósł dynamiczny rozwój technik chirurgicznych w okulistyce, szczególnie jego II połowa. Jednym z największych osiągnięć w światowej okulistyce było wprowadzenie metody krioextrakcji zaćmy przez prof. Tadeusza Krwawicza w na przełomie lat 50 i 60 – tych. Wadą tej techniki było jednak to, że pozbawione soczewki oko musiało być wspomagane dodatkową , silną korekcją okularową rzędu +10.0 dioptrii. W następnej dekadzie rozpoczęła się era wszczepienia soczewek w miejsce usuniętej własnej soczewki. Pod koniec lat 70- tych zaczęto wprowadzać soczewki, których parametry konstrukcyjne nie różniły się zbytnio od współcześnie stosowanych soczewek, dopracowano techniki chirurgiczne skutkiem czego w I połowie lat 80-tych w USA lawinowo zaczęła się rozwijać era wszczepów soczewek wewnątrzgałkowych. Pierwsze dziesięciolecie to doskonalenie technik operacyjnych i badania nad optymalnymi kształtami i właściwościami soczewek. Pierwsze soczewki wykonywane były z tworzywa PMMA, mówiąc językiem laika – ze sztywnego kawałka tworzywa. Następnym krokiem było stworzenie soczewek z tworzyw elastycznych, a więc zwijalnych. Pozwoliło to na zmniejszenie rany operacyjnej, eliminowało jej szycie i skracało znacznie okres pooperacyjnego gojenia. Mamy więc pełny sukces, ale …. No właśnie - pacjent widzi dobrze bez okularów, ale tylko na odległość, nie może czytać bez okularów, a jeżeli ma astygmatyzm to również na odległość widzi nieostro. W obu tych przypadkach musi używać jednego lub dwóch rodzajów okularów.

Dało to bodziec do dalszego rozwoju konstrukcji soczewek. Pojawiły się soczewki dwuogniskowe, czyli do dali i bliży, ale tylko dla osób bez astygmatyzmu. Soczewki korygujące astygmatyzm pojawiły się nieco później, ale nadal nie było soczewki dwuogniskowej dla osób z astygmatyzmem. Dopiero od ok. 10 lat tego rodzaju soczewki zaczęły być dostępne w Polsce, wkrótce po tym zaczęliśmy w Szpitalu Okulistycznym MEDILENS wszczepiać soczewki dwuogniskowe z korekcją astygmatyzmu. Następny etap to soczewki trzyogniskowe, pozwalające uzyskać dodatkowo lepszą ostrość wzroku na tzw. odległości pośrednie, a więc praca przy komputerze, czy obserwacja przedmiotów w odległości 1-1,5 m. Jednak pierwsze soczewki nie były pozbawione wad. Powodowały zjawisko halo i glare, czyli obwódki świetlne i rozszczepienie świateł w nocy, co było szczególnie uciążliwe dla osób prowadzących pojazdy w nocy. Problem techniczny jest bardzo złożony, w czołowych firmach produkujących soczewki do wszczepów sztaby fachowców z dziedziny fizyki i optyki pracują nad tym aby skonstruować soczewkę idealną.

Cała historia rozwoju soczewek do wszczepów pokazuje, jak od metody prostego wyrównania ubytków widzenia po operacji zaćmy, dotarliśmy do perfekcyjnego niemal sposobu korygowania wzroku, likwidacji presbiopii, czyli niedowidzenia z bliska. Zabiegi refrakcyjnej wymiany soczewki wykonujemy z powodzeniem w Szpitalu Okulistycznym MEDILENS w Kielcach od 10 lat.

Przywrócenie jakości widzenia na wszystkie odległości bez używania korekcji okularowej, nieosiągalnej dla osób bez żadnych schorzeń oczu po 50 roku życia dało bodziec do rozwoju jeszcze jednej metody poprawiania widzenia, szczególnie u osób z dużymi wadami wzroku. Metoda nazwana Refrakcyjną Wymianą Soczewki zaczyna nabierać coraz większego znaczenia w zwalczaniu wad wzroku i presbiopii. Osoby operujące się z powodu zaćmy mogą funkcjonować całkowicie bez okularów, uprawiać swój zawód. Osoby z wadami wzroku, zwłaszcza dużymi, mogą się cieszyć dobrą i przywracającą naturalne proporcje jakością widzenia.

Dodaj ogłoszenie