Zamiast tankowania, czas na ładowanie

Materiał informacyjny - ZPUE SPÓŁKA AKCYJNA
Wzmacnianie i rozbudowa infrastruktury oraz instalowanie coraz większej ilości ogólnodostępnych stacji ładowania przyspieszy rozwój elektromobilności.

Elektromobilność to już nie tylko marzenie i futurystyczny projekt. Coraz więcej EV jeździ po naszych drogach, a koncerny motoryzacyjne produkują coraz to nowsze modele „elektryków”. Teraz wyzwaniem jest powstanie infrastruktury koniecznej do szybkiego i bezproblemowego ładowania. Podejmuje je ZPUE S.A. Ta polska rodzinna firma z siedzibą we Włoszczowie umacnia rolę lidera, stawiając sobie za cel zdominowanie nie tylko polskiego, ale i światowego rynku. Jak jednak zmienić myślenie polskich e-kierowców, żeby nabrali nowych przyzwyczajeń?

Zgodnie z ambitnymi planami za 13 lat na europejskie, w tym także polskie drogi, wyjadą ostatnie wyprodukowane samochody z silnikiem spalinowym. Na początku czerwca Parlament Europejski przegłosował zakaz sprzedaży po 2035 roku diesli i aut benzynowych. Od tego momentu będzie można kupić już tylko samochody zeroemisyjne. Tankowanie zostanie zastąpione ładowaniem. Ten moment nadejdzie szybciej, niż sądzimy.

Stacje ładowania pilnie potrzebne!

Ogólnodostępny licznik elektromobilności pokazuje, że powoli zbliżmy się do 60 tysięcy pojazdów z napędem elektrycznym na polskich drogach. Dlatego potrzebujemy decyzji i działań wspierających rozwój infrastruktury ich ładowania. Jest to filar elektromobilności i gwarancja zmiany statusu pojazdu elektrycznego z ciekawostki na rozwiązanie powszechnie dostępne.

Za największe w Polsce wyzwanie i wąskie gardło w tym procesie Michał Wypychewicz, prezes ZPUE S. A. uważa obecny stan sieci elektroenergetycznej: - Stan sieci na dzisiaj jest słaby, a stacje ładowania to potężne moce. 5 domków jednorodzinnych, które trzeba zasilić prądem, można porównać do zasilania 1 stacji. Na razie jest stosunkowo mało pojazdów elektrycznych, więc i ładowań mamy niewielką ilość. Ale to się będzie zmieniać, a co za tym idzie będziemy potrzebować dużej mocy do wykorzystania w krótkim czasie. Pojedyncze stacje ładowania o mocy 150 kW zainstalowane w przestrzeni publicznej są niewystarczające. Rozwiązaniem są HUB – y ładowania, czyli cała infrastruktura stacji w połączeniu z magazynami energii. Mamy w ZPUE takie rozwiązania i one są konieczne, żeby elektromobilność dynamicznie się rozwijała, a ładowanie baterii w samochodzie nie trwało więcej niż pół godziny.

Zamiast tankowania, czas na ładowanie

W skład EV-HUB wchodzi infrastruktura zasilająca, czyli stacja transformatorowa, rozdzielnica średniego i niskiego napięcia, magazyn energii oraz stacje ładowania. Prąd pochodzi z odnawialnych źródeł energii, jest przechowywany w magazynie energii i pobierany przy „tankowaniu” pojazdu. O zaletach pojazdów elektrycznych dla powstrzymania zmian klimatycznych można bowiem mówić wtedy, gdy prąd do ładowania ich baterii będzie mieć źródło w zielonej, czyli odnawialnej energii. A to dla zarządzających spółką ZPUE i jej pracowników jest priorytetem. - Nie wydobędziemy się z kryzysu paliw kopalnych, jeśli nie podniesiemy poprzeczki naszego funkcjonowania w otoczeniu. To odpowiedzialność wobec nas samych, ale też wobec przyszłych pokoleń. Jeśli nie chcemy walczyć o ropę, węgiel i inne surowce, musimy jako biznes i społeczeństwo znaleźć odpowiedź na te wyzwania. ZPUE S. A. jako firma elektroenergetyczna nie jest w stanie rozwiązać wszystkich problemów, ale jesteśmy w stanie rozwiązać jeden z kilku. To jest mobilność. - podkreślał we wrześniu tego roku w czasie uroczystości otwarcia Centrum Elektromobilności w Pszczynie prezes Michał Wypychewicz.

To fabryka, w której ZPUE S.A. będzie produkować 1000 stacji ładowania pojazdów elektrycznych rocznie. A to dopiero pierwszy z trzech etapów rozbudowy tego zakładu produkcyjnego, z którego docelowo będzie wyjeżdżać 5000 stacji typu EV-C. Oferują one moc ładowania do 150 kW. Są zasilane prądem stałym, który gwarantuje szybkie ładowanie. Krzysztof Wybrański, Dyrektor ds. Rozwoju Nowych Technologii w ZPUE S.A., zapewnia: - Każdy samochód elektryczny, który jeździ w Polsce może być ładowany ze stacji naszej produkcji. A ponieważ moduły mocy są montowane poziomo, jest możliwość ich późniejszej dobudowy.

Zamiast tankowania, czas na ładowanie

Można więc zamówić dla swojej firmy stacje DC o mocy 50 kW, a kiedy będzie potrzeba jej zwiększenia, to nie ma konieczności wymiany urządzenia, ponieważ w tej samej ładowarce można podwoić czy potroić moc. Elastyczność zastosowań ma niebagatelne znaczenie przy stale rozwijającym się rynku samochodów elektrycznych.

Te produkty mają nie tylko przewagę technologiczną. ZPUE postawiła także na nowoczesny, estetyczny design, wpisujący się w aktualne trendy architektoniczne. Stacje ładowania są wykonane z trwałych materiałów, z interfejsem przyjaznym dla użytkownika.

Stacje ładowania samochodów elektrycznych i magazyny energii ZPUE S.A. zaprezentowała w kwietniu 2022 roku na największych targach nowych rozwiązań w elektroenergetyce - EES EUROPE w Monachium. Ta impreza wyraźnie pokazała, że świat w tej dziedzinie zmierza w kierunku projektowania instalacji pomagających magazynować energię oraz wszystkiego, co wspomaga rozwój elektromobilności.

Zamiast tankowania, czas na ładowanie

Naładować, ale gdzie?

Dane sprzed dwóch miesięcy pokazują 2460 ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce, a to przekłada się na 4738 punktów. 30% z nich to szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 72% – wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. W planach do 2025 roku ma w Polsce funkcjonować około dziesięć razy więcej niż obecnie publicznie dostępnych punktów ładowania. Czy więc polscy kierowcy nie będą się musieli martwić o ładowanie tak samo jak nie martwią się teraz o tankowanie?

Czego potrzebujemy, żeby jeździć EV?

Niezbędna do naładowania samochodu elektrycznego jest najpierw aplikacja. Każdy operator stacji ładowania ma własną. Dlatego przed podróżą warto ściągnąć na smartfona te, z których będziemy korzystać. Jest to konieczne, żeby zaplanować trasę i być przygotowanym na różne ewentualności.

Aby elektromobilność w Polsce szybko ruszyła, kierowcy muszą mieć swobodny i szeroki dostęp do ładowarek w miejscu zamieszkania czy pracy, w centrach handlowych, ale także w czasie podróży samochodem elektrycznym na dłuższych trasach. Decyzja w tym kierunku nadeszła w marcu ubiegłego roku. Unijna dyrektywa EPBD 2018/844 zobowiązuje deweloperów do wyposażenia budynków mieszkalnych i użyteczności publicznej w odpowiednią infrastrukturę, umożliwiającą zainstalowanie okablowania i punktów ładowania pojazdów elektrycznych.

W przypadku budynków mieszkalnych to wspólnoty mieszkaniowe będą miały obowiązek zabezpieczenia tej infrastruktury dla wszystkich miejsc parkingowych. Natomiast w budynkach użyteczności publicznej czy biurach minimum 20 proc. miejsc parkingowych ma być wyposażonych w infrastrukturę do ładowania pojazdów elektrycznych.

Katarzyna Sobótka – Demianowska, ekspertka do spraw elektromobilności, zauważa, że w tej chwili najbardziej progresywni są deweloperzy, budujący biurowce: - Statystyki pokazują, że nasze samochody przez 80% czasu stoją, więc właśnie w czasie, gdy pracujemy w biurze można ładować baterię. Firmy już wiedzą, że muszą być w tej kwestii elastyczne, bo tego wymaga konkurencyjność.

1 litr benzyny versus 1kWh

Koszt ładowania auta elektrycznego zależy od miejsca i czasu. Ładowanie w domu, jeśli mamy swoją instalację PV, to cenowo idealne połączenie, ale trwa długo, np. całą noc. Płatne punkty ładowania w przestrzeni publicznej, to najczęściej stacje szybkiego ładowania. Nie ma tam możliwości płacenia gotówką. Aby bez problemu korzystać z uroków pojazdów elektrycznych należy mieć odpowiedni abonament, bo jednorazowe korzystanie z takich punktów może się okazać nieekonomiczne.

Samochody elektryczne naładujemy od złotówki za jedną kWh (stacje AC i DC do 25 kW). Najwyższe koszty ładowania dotyczą stacji DC powyżej 140 kW. Cena wynosi w tym przypadku ponad 2 zł/kWh. Płaci się bowiem za szybkość ładowania. Przejechanie 100 km to więc koszt od 15 do nieco ponad 30 złotych. Natomiast średni zasięg EV na jednym ładowaniu, to 400 km. - Myślę, że już wkrótce szybkość ładowania i związana z tym cena będzie oznaczała kupowanie sobie czasu. Za prąd ze stacji o mocy 300 kW będziemy płacić drożej, a wolniejsze ładowanie będzie tańsze – wtedy podłączamy auto do stacji i idziemy z rodziną na obiad albo na zakupy do centrum handlowego.” - tak widzi rozwój e-mobility prezes Michał Wypychewicz.

Nie bójcie się „elektryków”!

W sieci mnożą się historie zawiedzionych kierowców, którzy narzekają na trudności związane z podróżowaniem samochodami elektrycznymi. Katarzyna Sobótka - Demianowska cierpliwie tłumaczy i uspokaja, sama testując od kilku lat nowe możliwości EV. Jej zdaniem na razie nie jest to środek transportu dla osób, które zawodowo dużo jeżdżą w Polsce i za granicą. Dla nich faktycznie lepsze są jeszcze samochody spalinowe. Ale wyjazd „elektrykiem” z rodziną na urlop jest możliwy, jeśli zmienimy myślenie, do którego jesteśmy przywiązani od dziesięcioleci tankując paliwo i jadąc. Nowe podróżowanie wymaga od kierowców w tej chwili przygotowania i planowania oraz dodatkowej wiedzy na temat miejsc i sposobów ładowania baterii w samochodzie.

Natomiast wizja Krzysztofa Wybrańskiego, dyrektora ds. Rozwoju Nowych Technologii w ZPUE S. A., w dłuższej perspektywie jest taka: - W przyszłości będziemy w mieście i na krótkich dystansach używali własnych niewielkich samochodów elektrycznych, żeby zawieźć dziecko do szkoły czy przedszkola, zrobić zakupy, dojechać do pracy. Na dłuższe trasy, np. urlop, będzie się wypożyczało większe auto z pojemną baterią. Ale na co dzień takie samochody nie będą nam po prostu potrzebne.

Przyszłość to jest teraz

Era e-mobility już na dobre się rozpoczęła. Chociaż używanie samochodu elektrycznego ma jeszcze ograniczenia, to są one typowe na tym etapie rozwoju, gdy jedna technologia zastępuje inną.

Do lamusa jako paliwo powoli odchodzi już ropa naftowa. Jest i będzie potrzebna nadal w produkcji materiałów syntetycznych, w medycynie czy przemyśle kosmetycznym.

Ale dzisiaj jest już kwestią bezsporną, że transformacja energetyczna powiedzie się, jeśli energia elektryczna, również ta do ładowania EV oraz ciepło będą wytwarzane przy użyciu odnawialnych źródeł energii w połączeniu z rozbudowaną infrastrukturą magazynową.

ZPUE S.A. obrała ten innowacyjny kierunek, wpisując się w obecną energetyczną przebudowę świata.

Tu podaj tekst alternatywny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie