Zarabiał wypisując skierowania na szczepienie przeciw COVID-19. „To wszystko z dobrego serca”

(red)

Wideo

Zobacz galerię (5 zdjęć)
180 złotych – tyle trzeba było zapłacić lekarzowi, aby dał skierowanie na szczepienie przeciw COVID-19. Z lekarzem nawet nie trzeba było rozmawiać, skierowanie w systemie pojawiało się tuż po opłaceniu teleporady.

Teleporada

Kilka dni temu widzowie poinformowali nas o lekarzu, który za pośrednictwem strony internetowej wystawia od ręki, odpłatnie skierowania na szczepienia przeciw COVID-19. Ogłoszenie nie było próbą wyłudzenia pieniędzy, lekarz faktycznie umożliwiał zaszczepienie się poza kolejnością. 180 zł to najdroższa pozycja w ofercie lekarza, opisana, jako konsultacja. Po opłaceniu tej kwoty, rejestrujemy się na teleporadę, która ma odbyć się już za kilka dni.

- Nikogo nie ograniczam, można rejestrować się z linku i tyle. Ile osób chce, tyle wypiszę, nie ma żadnego problemu – mówi w rozmowie telefonicznej lekarz P.

Do spotkania online z lekarzem nawet nie doszło. Już kolejnego dnia otrzymaliśmy wiadomość SMS z oficjalnej rządowej strony, informujący o pojawieniu się w systemie skierowania na szczepienie.

- Nie pomagam w szybszym zaszczepieniu się. Pomagam w zdobyciu skierowania, żeby [ludzie – red.] mogli pójść do punktu szczepień z odpowiednimi dokumentami i na tej podstawie się zaszczepić – przekonuje medyk. I dodaje: - Każdy lekarz ma dostęp do tego systemu. Jesteśmy w trakcie pandemii. Uważa pan, że jakiemuś obywatelowi nie należy się szczepienie? Od 20 kwietnia, skierowanie należy się praktycznie każdemu – tłumaczy lekarz.

Doktor P. zapewnia, że działa z wyższych pobudek. Na jego stronie odnajdujemy informację, że w ciągu zaledwie dwóch lat przeprowadził aż 40 tysięcy telekonsultacji w formie rozmów telefonicznych, czatów i wideoczatów. Na profilu doktora odnajdujemy liczne pozytywne komentarze, zgromadzone głównie w ostatnich tygodniach.

- To wszystko robione jest z dobrego serca, dla pacjenta. Pomagam i tyle – komentuje.

Ile można zarobić?

Doktor P. ukończył studia na wydziale lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przez rok pracował w szpitalu, później w przychodni w niewielkiej miejscowości, w centralnej Polsce. Dziś funkcjonuje głównie na kilku stronach, zajmujących się obsługą telemedycyny. Jego profile umożliwiają rejestrację wizyt co pięć minut od rana do północy, przez siedem dni w tygodniu. Może to miesięcznie przynieść lekarzowi nawet kilkaset tysięcy złotych zysku.

- Pani krajowa konsultant medycyny rodzinnej powiedziała, że skierowań na szczepienia mamy nie reglamentować – twierdzi doktor P.

Co na to wywołana w rozmowie konsultant krajowa? - Punkty szczepień już nie weryfikują adekwatności skierowań. To niewykonalne, gdy robimy szczepienia masowe. Tempo pracy jest bardzo duże i nie ma już czasu, żeby weryfikować czy danej osobie szczepienie się należy. Proceder jest naganny, przede wszystkim etycznie. Cały system szczepień jest przewidziany jako nieodpłatny. Kolejność szczepień z czegoś wynika, szczepimy najpierw najstarszych, a potem młodszych, dlatego, że ryzyko ciężkiego COVIDU jest najwyższe powyżej 60. roku życia – mówi prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej.

- Dla mnie to absolutnie naganne. Jestem zbulwersowana, że takie coś ma miejsce. Niestety rozwój telemedycyny daje możliwość istnienia na rynku takim lekarzom i firmom, które wystawiają konkretne recepty na zamówienie. Ta oferta pana doktora nie jest jedyną na rynku. To postępowanie, które jest sprzeczne z ideą zawodu lekarza. Mamy leczyć pacjentów według naszej wiedzy, a nie realizować zamówienie na konkretny lek – dodaje prof. Agnieszka Mastalerz-Migas.

Według informacji, które dotarły do redakcji to nie pierwsza tego typu sytuacja związana z przedstawionym w reportażu lekarzem. Jego działalności przyjrzy się Naczelna Izba Lekarska.

Materiał oryginalny: Zarabiał wypisując skierowania na szczepienie przeciw COVID-19. „To wszystko z dobrego serca” - Express Ilustrowany

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To miejscowy menel z pisu!!!

j
jacek

wstyd i hanba ale takich mamy teraz lekarzy... wiekszosc nawet na felczera by sie nie nadawalo... najlepsze jest to ze oni zwyklego ekg nie umieja odczytac co rusz wmawiaja mi w poz szpitalach niedokrwienie zawal a robia krew i nic nie wychodzi nawet nie przeprosza za zamieszanie...

Dodaj ogłoszenie